Jakiś czas temu przedstawiłem Wam test taniej obudowy Cooler Master MasterBox Lite 5. Nie obyło się w niej bez wad, ale w ogólnym podsumowaniu można było brać ją pod uwagę. Teraz otrzymałem do recenzji trochę droższy model MasterBox E500L. Czy okaże się ona lepsza od poprzednika i już w pełni godna polecenia?

Obudowa została zapakowana w standardowy karton. Wraz z nią otrzymujemy instrukcję, zestaw śrubek i opaski zaciskowe. Dodatki są więc całkowicie standardowe jak na tańsze obudowy. Gwarancja wynosi 2 lata.

MasterBox E500L ma wymiary 490 mm x 203 mm x 426 mm. Można w nim zmieścić płyty główne w formacie ATX, micro ATX i mini ITX. Dostępny jest on w wersji niebieskiej, czerwonej i srebrnej.

Obudowa wygląda dobrze. Jest boczne okno i podświetlenie przedniego wentylatora co powinno się podobać. Przód został wykonany z tworzywa sztucznego. Jest tam panel, który można zsunąć i w ten sposób uzyskać dostęp do złączy wejścia/wyjścia. Do dyspozycji są trzy wejścia USB 3.0, jedno na mikrofon i jedno na słuchawki. Także tutaj ukryte zostało miejsce na urządzenia 5,25 cala oraz przycisk restartu. Po bokach i na spodzie znajdują się kratki wentylacyjne, przez które przedni wentylator może wciągać powietrze. Są tutaj także filtry przeciwkurzowe. Przednie śmigło posiada podświetlenie w wybranym kolorze. Jego maksymalna prędkość to 1000 RPM i zasilany jest on ze złącza 3 pin. Wentylator jest w miarę cichy i zapewnia dobry przepływ powietrza. Ogólnie z przodu można zmieścić do dwóch wentylatorów 120/140 mm.

Na górze, blisko przodu, został umieszczony przycisk służący do uruchamiania komputera. Dalej jest miejsce na dwa wentylatory 120 mm. Od strony środka znajduje się filtr przeciwkurzowy – szkoda, że nie jest on mocowany na magnesy, co ułatwiło by jego demontaż i wyczyszczenie.

Lewy bok to akrylowe okno, przez które dobrze widać wnętrze obudowy. Jest ono mocowane na cztery szybkośrubki. Prawy bok to zwykła blacha z wycięciem na kable. Jest ona bardzo cienka, więc tutaj Cooler Master się nie popisał.

MasterBox E500L stoi na czterech nóżkach, które nie zostały niczym wyłożone. Obudowa przez to ślizga się po panelach. Pod zasilaczem jest filtr przeciwkurzowy, który jest ciężko dostępny.

Tył jest standardowy. Na dole jest miejsce na zasilacz, wyżej producent umieścił 7 zaślepek PCI mocowanych na zwykłe śrubki. Na górze znajduje się 120 mm wentylator, który także pracuje z prędkością 1000 RPM. Tym razem jednak nie jest on podświetlany.

Wnętrze, klasycznie, zostało podzielone na dwie części. Oddziela je blacha, na której znajdują się otwory do przełożenia kabli. Także możecie zobaczyć w dalszej części demontowany koszyk na dyski oraz przestrzeń pozwalającą na montaż chłodzenia cieczą. W miejscu montażu płyty znajduje się spory otwór umożliwiający montaż chłodzenia bez konieczności demontażu płyty. System zarządzania okablowaniem jest dobry. E500L posiada sporo otworów, w tym otwór na kabel od zasilania procesora, plus z tyłu znajduje się do 22 mm wolnej przestrzeni. Spokojnie więc można ułożyć okablowanie zgodnie z własnym wyobrażeniem. Z tyłu też znajdują się dwa miejsca montażowe na dyski 2,5 cala. E500L zmieści chłodzenia procesora o wysokości do 157 mm i karty graficzne o długości do 399 mm. Szkoda, że producent nie pokusił się o poszerzenie obudowy tak, aby mieściły się w niej chłodzenia o wysokości do 160 mm.

W piwnicy można zmieścić zasilacz. Jego maksymalna długość to 220 mm więc zmieszczą się nawet spore konstrukcje. PSU stawiany jest na dwóch plastikowych i dwóch gumowych nóżkach. Dalej znajduje się koszyk na dwa dyski 3,5 cala. Tutaj szkoda, że nie ma szyn montażowych, które umożliwiłyby także montaż dysków 2,5 cala. Koszyk można też zawsze zdemontować.

Odnośnie chłodzeń cieczą AiO, to można na przodzie zamontować chłodnicę 120/140/240/280 mm i z tyłu 120 mm. AiO powinno dobrze prezentować się w tej obudowie i nie powinno być problemów z jego montażem.

Podsumowanie

Cooler Master MasterBox E500L kosztuje około 240 zł. W tej cenie jest to naprawdę dobry wybór. Obudowa posiada podświetlenie i całkiem nieźle się prezentuje. Dwa wentylatory zapewnią odpowiedni przepływ powietrza. Samo wnętrze jest dobrze wykonane i przemyślane. Są drobniejsze błędy jak dwie plastikowe nóżki pod zasilaczem czy brak szyn w koszyku na dyski, który umożliwiłby także montaż dysków 2,5 cala. E500L posiada filtry na górze, z przodu i pod zasilaczem, jednakże ten pierwszy i ostatni nie jest prosty w obsłudze. Także w tej cenie Cooler Master mógł się zdecydować na szkło hartowane z boku. Mimo to, za 240 zł jest to propozycja z pewnością godna rozważenia.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!