WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Test Oppo Reno 4 Lite – czy walka o średnią półkę bez 5G i 120 Hz ekranu ma jeszcze sens?

Test Oppo Reno 4 Lite – czy walka o średnią półkę bez 5G i 120 Hz ekranu ma jeszcze sens?

Linia Reno od Oppo jeszcze do niedawna kojarzyła się głównie z charakterystycznie wysuwaną przednią kamerą w kształcie płetwy rekina. Czasy się zmieniły, w Oppo Reno 4 Lite płetwy już nie ma, ale jest za bardzo cienka i lekka obudowa. Sęk w tym, że rynek także się zmienił i atak na średnią półkę cenową bez obsługi 5G, super szybkiego ładowania i 120 Hz odświeżania ekranu może już się nie udać. Misja samobójcza? A może Oppo ma asa w rękawie? Sprawdźmy to!

Zestaw sprzedażowy

Tradycyjnie dla Oppo w pudełku możemy liczyć na etui oraz inne dodatki, co jest bardzo mile widziane w dobie odchudzania zestawów sprzedażowych – patrz brak ładowarki w najnowszym Iphonie 12. W pudełku znajdziemy więc:

  • Smartfon Oppo Reno 4 Lite
  • Ładowarkę 18 W
  • Kabelek USB C
  • Igłę do tacki SIM
  • Przeźroczyste etui
  • Słuchawki douszne
  • Dokumentacja

Specyfikacja Oppo Reno 4 Lite:

  • Wymiary i waga: 160,14 x 73.77 x 7,48 mm, 164 gram
  • Procesor: MediaTek Helio P95 (max. 2,2 GHz)
  • Układ graficzny: IMG 9XM-HP8 970MHz
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 128 GB (UFS 2.1) + obsługa kart microSD
  • Ekran: 6,43 cala, sAMOLED Plus 60 Hz, 2400×1080 (20/9), 409 ppi
  • System: Android 10 z ColorOS 7.2
  • Łączność: Dual SIM, LTE, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.1, USB C, NFC
  • Nawigacja: GPS, Beidou, GLONASS, Galileo, QZSS
  • Moduły dodatkowe: czytnik linii papilarnych pod ekranem, złącze miniJack
  • Aparat główny: 48 Mpix (f/1.7) + 8 Mpix (f/2.2, 119°) + 2 Mpix (f/2.4) + 2 Mpix (f/2.4)
  • Aparat przedni: 16 Mpix (f/2.4) + 2 Mpix (f/2.4)
  • Bateria: 4000 mAh
  • Ładowanie: VOOC 18 W
  • Wersje kolorystyczne: biała, czarna, niebieska
  • Cena w dniu premiery: 1599 zł

Jak wypada cena i dostępność na polskim rynku?

Smartfon dostępny jest w większości elektro-marketów i sklepów internetowych w cenie 1599 zł. Na Ceneo.pl próżno szukać niższej ceny, ale np. na OLX.pl nowy telefon możemy dostać już za 1099 zł. Jak widać, rynek może szybko zrewidować cenę tego urządzenia.

Jeśli chodzi o operatorów komórkowych, to urządzenie możemy nabyć w sieciach Play, Orange i T-Mobile.

Cienki, lekki i stylowy – po prostu Oppo Reno 4 Lite

Oppo Reno 4 Lite

Pierwsze, co rzuca się w oczy po wzięciu smartfona w dłoń, to jego smukłość i niska waga. 7,48 mm grubości i zaledwie 164 gramy wagi robią robotę. Serio! Ponadto tworzywo sztuczne z którego wykonany jest telefon nie zbiera odcisków palców, a do dzięki matowemu wykończeniu. Na nadmierną śliskość obudowy również narzekać nie będziemy.

Oczywiście, są też minusy. Smartfon nie jest wodoszczelny i sprawia wrażenie kruchego. Niektóre źródła podają, że ekran chroni szkło Gorilla Glass 3+, ALE nie potwierdza tego producent na swojej stronie internetowej, ani producent tego szkła – firma Corning. Zakładam więc, że nie mamy tu do czynienia z jej produktem. Ponadto moduł aparatu głównego nie tylko wystaje z budowy, ale i z niego wystają poszczególne obiektywy aparatów. Jest to niespecjalnie miłe w dotyku, a i za pewnie przyśpieszy rysowanie się szkła obiektywów. Jak będzie – czas pokaże.

Sam design nie jest żadnym przełomem, ale zdecydowanie może się podobać. Na uwagę zasługuje uwłacza pasek z tyłu obudowy i podwójne wcięcie w ekranie na przedni aparat.

Ekran? Tylko w 60 Hz

Telefon może pochwalić się 6,43 calowym ekranem sAMOLED o rozdzielczości 2400 x 1080 i proporcjach 20/9 (z zaokrąglonymi rogami). W oczy rzuca się dość duże wcięcie na aparaty w lewym górnym rogu. Niestety, odświeżanie ekranu odbywa się tylko w 60 Hz. Dużo tańsze smartfony posiadają już 90 lub nawet 120 Hz odświeżanie.

Sama jakość obrazu jest oczywiście bardzo dobra – w końcu to panel sAMOLED. Barwy są tu nasycone, kąty widzenia – perfekcyjne, a pojedyncze piksele – niedostrzegalne. Płynność obrazu jest dobra, ale oczywiście nie może konkurować z panelami o znacznie wyższym odświeżaniu.

W ustawieniach możemy włączyć filtr światła niebieskiego (z regulacją temperatury barw), tryb ciemny dla menu oraz tryb wizualny OSIE.

Wydajność Oppo Reno 4 Lite? Poniżej oczekiwań…

Oppo Reno 4 Lite został wyposażony w procesor MediaTek Helio P95. Razem z nim na pokładzie znajdziemy układ graficzny IMG 9XM-HP8 oraz 8 GB pamięci RAM. Co do samej wydajności, to wyniki w benchmarkach są nieubłagane – smartfon osiąga rezultaty wyraźnie gorsze niż dużo tańsze urządzenia konkurencji – chociażby Realme 7 (recenzja TUTAJ) czy Motorola One Fusion+ (recenzja TUTAJ).

Poniższe, niezachwycające wyniki zostały uzyskane i tak w trybie wysokiej wydajności:

  • Antutu Benchmark 8.4.3 – 219 261 pkt
  • 3D Mark (test Sling Shot Extreme) – 1296 pkt (OpenGL ES 3.1)
  • 3D Mark (test Sling Shot) – 2439 pkt
  • 3D Mark Wild Life – 0 pkt (telefon nie spełniał wymogów testu)

W codziennym użytkowaniu smartfon działa jednak płynnie – nie odnotowałem problemów. Co istotne, dzięki dużej ilości pamięci RAM smartfon bardzo dobrze znosi kilkanaście aplikacji uruchomionych w tle.

Jeśli chodzi o gry, to zarówno w Asphalt 8, jak i Asphalt 9 musiałem znacząco obniżyć detale dla uzyskania płynnej rozgrywki.

Zaplecze komunikacyjne, czyli zapomnij o 5G

Smartfon jest pełnym Dual-SIMem, a z wbudowanych 128 GB pamięci wewnętrznej do Naszej dyspozycji pozostaje ok. 106 GB. Możemy ją rozbudować przy pomocy kart microSD.

Jeśli chodzi o internet, to LTE działa bez żadnych problemów, Tak, tak – LTE, smartfon nie obsługuje bowiem sieci 5G. Za to połączenie przez Wi-Fi było stabilne przez cały okres trwania testów, zarówno w paśmie 2,4 GHz, jak i 5 GHz.

Na pokładzie znalazło się miejsce dla NFC, Bluetooth 5.1, portu USB C oraz modułów nawigacyjnych GPS, Galileo, GLONASS oraz QZSS. Podczas trwania testów wszystkie funkcjonalności działały bez zarzutu.

Zabezpieczenia w Oppo Reno 4 Lite

Czytnik linii papilarnych został umieszczony pod ekranem. Nie jest on cały czas aktywny – trzeba najpierw dotknąć ekranu lub podnieść telefon, by się aktywował. Działa on szybko i celnie, podobno jak odblokowanie za pomocą skanu twarzy. Tu jednak celność odblokowania ekranu zależy od warunków oświetleniowych. Oczywiście, tak jak zwykle obydwa zabezpieczenia mogą działać jednocześnie.

Poza tym mamy do wyboru możliwość zablokowania urządzenia hasłem lub symbolem – standard.

ColorOS 7.2

Oppo Reno 4 Lite działa na Androidzie 10 z nakładką systemową ColorOS 7.2. Całość działa płynnie, a nakładka jest dość rozbudowana.

Mamy możliwość włączenia „szuflady” na aplikacje, a także rozbudowaną obsługę gestów, łącznie z automatycznym włączeniem ekranu po wzięciu telefonu w dłoń. Na wyposażeniu znalazły się autorskie aplikacje do obsługi multimediów, możliwość nagrywania ekranu, Clone Phone oraz m.in. Menadżer telefonu, czyli aplikacja przeznaczona do optymalizacji pracy systemu. Jest też kompas i dyktafon.

Jakość dźwięku w Oppo Reno 4 Lite

Wbudowany głośnik monofoniczny gra mocno przeciętnie. Brak mu reprodukcji niskich tonów, czasami dźwięk brzmi jakby był odtwarzany z pudełka, a na wyższych poziomach głośności zdarzają się zniekształcenia.

Na złączu słuchawkowym miniJack jest już jednak znacznie lepiej – narzekać można jedynie na przeciętną przestrzenność odbioru. W ustawieniach możemy włączyć technologię Real Sound, która w założeniach ma poprawiać jakość dźwięku. Czy poprawia? To zależy na jakich ustawieniach. Na pewno jednak zmniejsza maksymalny poziom głośności i umożliwia ręczną korekcję barwy dźwięku.

Aparat i jakość zdjęć z Oppo Reno 4 Lite

Aparat główny składa się z czterech modułów:

  • Głównego – 48 Mpix (f/1.7)
  • Szerokokątnego – 8 Mpix (f/2.2, 119°)
  • ToF – 2 Mpix (f/2.4)
  • ToF – 2 Mpix (f/2.4)

Wspiera je dioda doświetlającą, a w aplikacji aparatu znajdziemy tryb nocny (Ultra Night) oraz tryb profesjonalny, z możliwością ręcznej edycji parametrów. Nie znajdziemy tu za to optycznej stabilizacji obrazu, ani bezstratnego zoomu.

Jakość zdjęć w czasie dnia jest dobra – szumów jest mało, a barwy są odwzorowane naturalnie. Szczegółów na zdjęciach mogłoby być jednak więcej. Tryb AI podbija barwy w sposób nienaturalny – warto mieć to na uwadze.

Aparat całkiem nieźle radzi sobie z kolei ze zdjęciami portretowymi:

Z makro też:

W ujęciach nocnych widać więcej szumów, a ilość detali jest ograniczona. Pomaga tu tryb nocny Ultra Night, który wydobywa detale z mroku. Na szczęście nie zaburza on w sposób istotny kolorystyki i balansu bieli, niemniej jednak oczywiście zdjęcia wychodzą zbyt jasne. Ogólnie jakość zdjęć nocnych w tej klasie cenowej należy zaliczyć do plusów Oppo Reno 4 Lite.

Przedni aparat składa się z dwóch modułów (16 Mpix (f/2.4) + 2 Mpix (f/2.4)) i robi dobre, szczegółowe zdjęcia. Jedynie rozpiętość tonalna mogłaby być lepsza.

Wideo możemy kręcić w 4K, ale wtedy nie możemy skorzystać ze stabilizacji obrazu, co aż nadto widać na filmach. Stabilizację możemy za to włączyć w rozdzielczości Full HD – filmy wyglądają wtedy znacznie lepiej, choć mają trochę mniej detali.

Bateria i czasy ładowania

Pomimo smukłej obudowy udało się zmieścić baterie o pojemności 4000 mAh. Starczy ona na około dwa dni pracy w cyklu mieszanym, albo jeden pełny dzień jeśli będziemy korzystać ze smartfona naprawdę intensywnie.

Do zestawu dostajemy 18 W ładowarkę. Czasy ładowania przy jej pomocy zdecydowanie nie są rewelacyjne i przypominają czasy ładowania z Samsunga Galaxy M51 (recenzja TUTAJ). Tyle, że tam bateria miała… 7000 mAh.

  • w 30 min – 38 %
  • w 60 min – 69 %
  • w 115 min – 100 %

Oczywiście telefon nie obsługuje ładowania bezprzewodowego, ani zwrotnego, ale na to chyba nikt nie liczył.

Podsumowanie – czy atak Oppo Reno 4 Lite na średnią półkę cenową może się udać?

Tak, ale tylko i wyłącznie u operatorów, gdzie tańsze i zarazem nowocześniejsze smartfony często nie są dostępne. W wolnej sprzedaży w cenie 1599 zł raczej nie daje Oppo Reno 4 Lite większych szans na sukces. No chyba, że ceny szybko spadną, co już się dzieje na rynku wtórnym. Poza smukłą obudową i niską wagą Oppo Reno 4 Lite nie ma tu żadnego poważnego argumentu, by to właśnie na niego przeznaczyć 1599 zł – konkurencja jest zbyt mocna. Gdyby ten smartfon ukazał się w 2019 – to byłaby to bardzo dobra propozycja.  W 2020, w cenie 1599 zł – już nie jest. Polecam tylko po bardzo wyraźnym spadku ceny.