WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test Samsung Galaxy Note 10 Lite. Superśredniak z rysikiem – na to czekaliśmy!

Smatfony z serii Galaxy Note zawsze kojarzyły się z trzema rzeczami – rysikiem, biznesem i prestiżem. Samsung Galaxy Note 10 Lite jest pierwszą od sześciu lat próbą wypuszczenia tańszego smartfona z rysikiem, który zachowa ducha flagowego Note. Poprzednia próba w postaci Samsunga Galaxy Note 3 Neo udała się średnio. Czy Samsung wyciągnął wnioski po sześciu latach? Ile zostało Note 10+ w Note 10 Lite? Sprawdźmy to!

Specyfikacja Samsung Galaxy Note 10 Lite:

  • Wymiary i waga: 163,7 x 76,1 x 8,7 mm, 199 gram
  • Procesor: Samsung Exynos 9810 (4 x 2,7 GHz + 4 x 1,7 GHz)
  • Układ graficzny: Mali-G72 MP18
  • Pamięć RAM: 6 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 128 GB (obsługa kart microSD do 1 TB)
  • Ekran: 6,7 cala, Super AMOLED, 2400 x 1080 (20/9), Gorilla Glass 3
  • System: Android 10 z One UI 2.0
  • Łączność: Dual SIM, LTE, Wi-Fi 802.11 a,b/g/n/ac, Bluetooth 5.0, USB C 2.0, NFC
  • Nawigacja: GPS, Galileo, GLONASS, BeiDou
  • Moduły dodatkowe: miniJack, skaner linii papilarnych pod ekranem, Radio FM
  • Aparat główny: 12 Mpix (f/1.7) + 12 Mpix (f/2.4) + 12 Mpix (f/2.2)
  • Aparat przedni: 32 Mpix (f/2.2)
  • Bateria: 4500 mAh, szybkie ładowanie 25W
  • Wersje kolorystyczne: Aura black, Aura red, Aura glow
  • Cechy szczególne: rysik S-Pen

Zestaw sprzedażowy

Czarne, eleganckie pudełko skrywa w sobie szybką ładowarkę 25W, kabelek USB C, igłę, dokumentację, słuchawki dokanałowe oraz oczywiście sam smartfon. Są też dwie wymienne końcówki do rysika. Niestety, o jakimkolwiek etui czy folii na ekran możemy zapomnieć.

Gdzie, i za ile kupimy Samsung Galaxy Note 10 Lite ?

Z dostępnością urządzenia w wolnej sprzedaży nie ma najmniejszego problemu – dostaniemy go w wielu sklepach. Sugerowana cena detaliczna to 2649 zł, ale w momencie pisania tej recenzji (9.04.2020) można było go kupić bez problemów już za 2299 zł. Z kolei na OLX ceny zaczynały się już od 1699 zł za nowy, fabrycznie zapakowany egzemplarz.

Jeśli spojrzymy na dostępność telefonu u operatorów, to zobaczymy go w atrakcyjnych ofertach w sieci Orange, Play i T-Mobile. Czy smartfon okaże się hitem sprzedażowym w sieciach komórkowych? Czas pokaże. Na samym początku urządzenie było oferowane razem z gratisową opaską Samsung Galaxy Fit w Orange. Teraz niestety taki zestaw nie jest już dostępny.

Design w wersji Lite

Smartfon designem nawiązuje bardziej do Samsung S20 niż do Note 10+. Świadczą o tym zaokrąglone rogi oraz wysepka na tyle aparaty przypominająca tą z tegorocznego flagowca firmy. Czy to źle? Kwestia gustu. Podobnie wygląda nieco droższy Galaxy S10 Lite.

Zarówno ramka, jak i tylnia klapka smartfonu zostały wykonane z plastiku, natomiast front chroni szkło Corning Gorilla Glass 3. Tu widać spore oszczędności względem flagowych modeli Note – tam mamy szkło i aluminium, a ekran chroni również Gorilla Glass, ale w wersji 6. Samsung Galaxy Note 10 Lite został ponadto pozbawiony wodoodporności, a szkło na froncie nie jest zakrzywione na krawędziach. O ile płaski ekran może być zaletą, o tyle brak wodoodporności w smartfonie za 2649 zł to już spory mankament. Z plusów należy wymienić obecność złącza miniJack, którego nie znajdziemy w droższych modelach Note.

Mimo sporych rozmiarów i wagi (199 gram) smartfon zaskakująco dobrze leży w dłoni, nie jest przesadnie śliski i zbiera odciski palców tylko w umiarkowanym stopniu. Za to brawa.

Na polskim rynku urządzenie dostępne jest w 3 wariantach kolorystycznych – Aura black, Aura red oraz Aura glow. W wersji czarnej dostajemy rysik w kolorze grafitu, w czerwonej – w kolorze szkarłatu, a w glow – w kolorze ciemnoniebieskim.

Płaski, olbrzymi i w 20/9, czyli ekran w Samsung Galaxy Note 10 Lite

Telefon został wyposażony w 6,7 calowy wyświetlacz wykonany w technologii Super AMOLED o proporcjach 20/9 i rozdzielczości 2400 x 1080. Jest więc tylko o 0,1 cala mniejszy niż w Note 10+. Z uwagi na brak zakrzywionych krawędzi, optycznie wydaje się nawet od niego większy. Podobnie jak w droższych modelach, również tutaj mamy okrągłą dziurkę w ekranie na przednią kamerę. Wbrew pozorom, wygląda to całkiem nieźle.

W kwestii jakości obrazu – jest bardzo dobrze, ale nie idealnie. Kolory są oczywiście żywe i nasycone, kontrast wyśmienity a pojedyncze piksele niedostrzegalne. Niestety, jasność maksymalna jest tylko w porządku. Widziałem już dużo jaśniejsze ekrany. Minimalna jasność jest już dobra, choć mogłaby być jeszcze niższa.

W ustawieniach znajdziemy filtr światła niebieskiego, Always on Display, tryb ciemny dla menu oraz możliwość regulacji nasycenia barw.

Podzespoły z Note 9, czyli wydajność

Kupując Galaxy Note 10 Lite  możemy liczyć na ośmiordzeniowy procesor Samsung Exynos 9810 wsparty grafiką Mali-G72 MP18 i 6 GB pamięci RAM. Brzmi znajomo? Zgadza się – to dokładnie ten zestaw który napędzał Note 9 w 2018 roku. Dostajemy więc blisko dwuletnie podzespoły, ale nie ma powodów do obaw – nadal są one bardzo wydajne. Oczywiście nie aż tak jak najnowsze konstrukcje albo chociażby Galaxy S10 Lite, ale jednak:

  • Antutu Benchmark 8.2.9 – 334 509 pkt
  • 3D Mark (test Sling Shot Extreme) – 4004 pkt (OpenGL ES 3.1), 3736 pkt (Vulkan)
  • 3D Mark (test Sling Shot) – 4740 pkt
  • 3D Mark (test API Overhead) – 569 491 (Vulkan), 81 181 (OpenGL ES 3.0)

W codziennym użytkowaniu smartfon sprawuje się nienagannie – nie zauważyłem najmniejszych spowolnień animacji. Co do gier, to praktycznie wszystkie powinny działać płynnie w najwyższych detalach. Praktycznie, bo o ile Mortal Kombat działa bez najmniejszych problemów, to już Asphalt 8 na najwyższych detalach potrafi przyciąć. Niemniej jest to kwestia bardziej optymalizacji, niż samej wydajności sprzętu.

Android 10 z rysikiem, czyli oprogramowanie w Samsung Galaxy Note 10 Lite

Smartfon działa pod kontrolą Androida 10 z nakładką One UI 2.0 od Samsunga. System działa bardzo płynnie i stabilnie – tutaj nie odnotowałem problemów.

Gwiazdą jest tu oczywiście rysik S-Pen i możliwości jakie on daje. Jest to rysik starszego typu, tzn. wzięty z Note 9, podobnie jak procesor czy układ graficzny. Nie oferuje on wszystkich funkcjonalności z Note 10+, ale z Note 9 – już tak. Z istotniejszych wymienić należy:

  • Funkcję pilota (można np. za jego pomocą włączyć aparat i zrobić zdjęcie, sterować odtwarzaczem muzyki)
  • Rysowanie (również na wyłączonym ekranie – rysik rozpoznaje 4096 poziomów nacisku)
  • Tłumaczenie słów lub krótkich zdań napisanych odręcznie
  • Sporządzanie notatek odręcznych wielu formach
  • AR Doodle

Podczas trwania testów rysik nie sprawiał najmniejszych problemów, a jego użytkowanie było bardzo przyjemną odmianą.

Z ważniejszych programów wymienić należy oczywiście Bixby, który ma domyślnie swój dedykowany klawisz pod przyciskami głośności – na szczęście da radę przypisać do niego inne programy i funkcjonalności.

Poza tym znajdziemy tu oczywiście obsługę motywów, aplikację do optymalizacji pracy urządzenia oraz rozbudowaną obsługą gestów. Możemy również zmienić ustawienie przycisków wyświetlanych u dołu ekranu oraz skorzystać z „ekranu krawędziowego” czyli wybranych funkcji i aplikacji wysuwanych z brzegu ekranu. Jest też programowa ochrona przed przypadkowym dotknięciem.

Dolby Atmos na pokładzie czyli jakość dźwięku

Głośnik monofoniczny jest dość głośny i ma niezłą barwę, ale niestety na najwyższych poziomach głośności ulega ona spłaszczeniu. Z kolei dźwięk na złączu miniJack jest dobry, o lekko basowym zabarwieniu, ale brakuje mu przestrzenności.

W ustawieniach znajdziemy klasyczny korektor dźwięku, ale też Dolby Atmos, mający poprawiać jego jakość. W praktyce sprawdza się on przeciętnie, podobnie jak funkcja Adapt Sound, która ma dostosowywać barwę dźwięku do wieku słuchacza. Różnica jest słyszalna, ale moim zdaniem najlepszy dźwięk uzyskamy z wyłączonymi ulepszaczami. Bardzo podobnie zresztą sytuacja wyglądała w Samsung Galaxy A51 (recenzja TUTAJ).

Moduły komunikacyjne w Samsung Galaxy Note 10 Lite

Telefon został wyposażony w Bluetooth 5.0, NFC, port USB C 2.0, Radio FM z RDS oraz kompas. Nie znajdziemy tu za to portu podczerwieni ani diody powiadomień. Z kolei za nawigację odpowiada tu GPS, Galileo, GLONASS oraz BeiDou. Nie odnotowałem najmniejszych problemów z ich działaniem.

Smartfon jest hybrydowym Dual-SIMem, tak więc jeśli chcemy korzystać jednocześnie z dwóch kart nanoSIM, to musimy pożegnać się z kartą microSD (max 1 TB). Z wbudowanych 128 GB do naszej dyspozycji pozostaje 106,1 GB.

Prędkość LTE w programie Speedtest w sieci Orange pod Warszawąwygląda następująco: 69,3 Mb/s pobieranie i 15,2 Mb/s w przypadku wysyłania danych – wyniki bardzo podobne do Galaxy A51. Połączenie przez Wi-Fi było stabilne przez cały okres trwania testów, zarówno w paśmie 2,4 GHz, jak i 5 GHz. Nie mam uwag.

Skaner linii papilarnych pod ekranem, czyli zabezpieczenia

O czytniku linii papilarnych pod ekranem zdążyło krążyć w sieci wiele negatywnych opinii, ale po kilku aktualizacjach systemu nie jest już źle. Nadal proces dodawania odciska palca trwa długo, ale później działa on już całkiem szybko i sprawnie. Średnio 8 na 10 prób jest udanych. Oczywiście może (i powinno) być jeszcze lepiej. Odblokowanie za pomocą skanu twarzy jest równie celne – 8 na 10 prób, ale już zdecydowanie wolniejsze. Oczywiście oba zabezpieczenia mogą funkcjonować jednocześnie.

Aparat i jakość zdjęć w Samsung Galaxy Note 10 Lite

Moduł aparatu głównego składa się z trzech aparatów – podstawowego 12 Mpix F/1.7, szerokokątnego 12 Mpix F/2.2 oraz do zdjęć z dwukrotnym zoomem optycznym – 12 Mpix F/2.4. Wspiera je pojedyncza, bardzo skuteczna dioda doświetlająca. Ważne jest oczywiście również oprogramowanie aparatu, a te…

… jest jeszcze niedopracowanie. A konkretnie występuje efekt pływania obrazu w niektórych sceneriach ze specyficznym oświetleniem. Najłatwiej to wywołać kierując główny obiektyw na ekran komputera. Udało mi się uzyskać informację, że problem jest znany przez Samsunga i zostanie to poprawione w aktualizacjach oprogramowania. Czekamy!

Póki co zdjęcia zrobione standardowym obiektywem za dnia w zdecydowanej większości nie pozostawiają powodów do narzekań. Są szczegółowe, z niezłą rozpiętością tonalną i subtelnie podkręconymi barwami. Zdjęcia wykonane aparatem szerokokątnym prezentują się nieźle, choć oczywiście mają mniej detali.

Wieczorem sytuacja wygląda już nieco gorzej, ale nadal nie ma powodów do narzekań. W końcu ten telefon nigdy nie był reklamowany jako pogromca Huawei P30 Pro. Pojawia się więcej szumu, ale optyczna stabilizacja daje radę i nie musimy się obawiać o rozmazane zdjęcia. Tryb nocny w mojej ocenie zbyt mocno podbija barwy i zaburza balans bieli – kolejny aspekt do poprawy w aktualizacjach. Przy okazji należy wspomnieć, że w słabszym oświetleniu nie działa optyczny 2x zoom. W trudnych warunkach jest on realizowany w formie cyfrowej z głównego obiektywu. To efekt relatywnie ciemnej optyki F/2.4 i decyzji Samsunga o ograniczeniu jego funkcjonalności w trosce o jasność ujęcia.

Przedni aparat ma aż 32 Mpix z optyką F/2.2 i robi przyzwoite zdjęcia – choć trzeba uważać, by ich nie rozmazać.

Filmy możemy kręcić maksymalnie w 4K przy 60 kl/s, wtedy jednak nie jest dostępna stabilizacja obrazu. Polecam więc kręcić w 4K przy 30 kl/s lub w 1080p przy 60 kl/s. Nagrania takie są szczegółowe, o prawidłowo oddanych barwach i balansie bieli. W tym drugim trybie widać jednak większe szumy w trudniejszych warunkach oświetleniowych.

P.S Aplikacja aparatu posiada rozbudowany tryb profesjonalny. Niestety –  z czasem naświetlania tylko do 10 sekund – kolejny aspekt do poprawy…

Bateria 4500 mAh i czasy ładowania

Smartfon został wyposażony w baterię o pojemności 4500 mAh, czyli większą niż w Note 10 i Note 10+. Lekką obawę budził starszy, bardziej energożerny procesor, ale… niesłusznie. W cyklu mieszanym spokojnie możemy liczyć na dwa dni pracy, natomiast jeśli korzystamy ze smartfona intensywnie, to półtora dnia jest w naszym zasięgu. Biorąc pod uwagę wielkość wyświetlacza – jest dobrze.

W kwestii ładowania – telefon nie obsługuje ładowania zwrotnego ani bezprzewodowego. To spore cięcie względem droższych braci. No niestety. Jest za to superszybkie ładowanie po kablu. Do zestawu dołączona jest stosowna, 25W ładowarka. Czasy ładowania za jej pomocą są więcej niż zadowalające i prezentują się następująco:

  • w 30 min – 46%
  • w 60 min – 75%
  • w 91 min – 100%

Podsumowanie – Czy Samsung Galaxy Note 10 Lite to Note warty zakupu?

TAK, ale sugerowałbym chwilę zaczekać. Za kilka tygodni cena zarówno w sklepach internetowych jak i na portalach aukcyjnych zapewne jeszcze spadnie, a w tym czasie producent powinien dopracować działanie smartfonu aktualizacjami. Wtedy będzie to sprzęt zdecydowanie godny polecenia – superśredniak z rysikiem, na jaki czekaliśmy. Oczywiście, widać wiele cięć budżetowych, ale duch Note 10+ został zachowany!