Sony Xperia 1 została zaprezentowana w na tegorocznych targach MWC w Barcelonie, jako nowe rozdanie – pierwszy flagowiec firmy z ekranem o proporcjach 21:9. Poza flagowcem Japończycy pokazali również tańsze modele z nowej linii o proporcjach 21:9, czyli Xperię 10 i Xperię 10 Plus. O ile tańsze modele trafiły do sklepów dość szybko (recenzja tutaj), o tyle na rynkową premierę topowej Xperii 1 musieliśmy poczekać aż do czerwca? Czy warto było czekać?

Najlepsza Xperia od lat?

Z odpowiedzią na to pytanie wstrzymam się do końca testu, niemniej jeśli chodzi o zestaw sprzedażowy, to jest to zdecydowanie jeden z kosztowniejszych smartfonów od Sony w ostatnich latach. W momencie rynkowej premiery 7 czerwca, sugerowana cena detaliczna wynosiła 3999 zł. Wcześniej można było zakupić telefon w przedsprzedaży razem ze słuchawkami Sony WH-1000XM3 za „jedyne” 4399 zł. Aktualnie (15 lipca) w sklepach internetowych cena jeszcze trzyma się sztywno na poziomie 3999 zł, ale np. na Alllegro możemy kupić telefon już od 3729 zł.

W skład zestawu sprzedażowego wchodzi kabelek USB C – USB C (!), 18W ładowarka, słuchawki dokanałowe, przejściówka USB C – miniJack oraz oczywiście sam smartfon. Wszystko to zamknięte w eleganckim, białym pudełku. Niestety, na firmowe etui liczyć nie możemy. Dostępne kolory urządzenia na polskim rynku to czarny, fioletowy, szary i biały.

Styl i elegancja

Wizualnie smartfon jest dość podobny do Xperii 10 Plus, ale jak to zwykle bywa – diabeł tkwi w szczegółach. Oczywiście, jest to długi smartfon (167 mm), przypominający momentami pilot do telewizora, ale dzięki zastosowaniu szkła 2,5 D – Gorilla Glass 6 jest on przyjemny w dotyku i pewny w chwycie. Niestety, coś za coś – obudowa łatwo zbiera odciski palców (również polakierowana, metalowa ramka), a dodatkowo telefon może się zsunąć z lekko nachylonych powierzchni.

Xperia 1 udanie łączy stylistykę obraną przez firmę przed laty, z nowoczesnością i elegancją. To bardzo stylowy smartfon, który po wzięciu do ręki od razu sprawia wrażenie produktu premium. Ponadto spełnia on normę wodo- i pyłoszczelności – IP68.

Tacka na karty nano SIM oraz microSD znajduje się w górnej części ramki i nie wymaga użycia igły. Ponadto w lewym górnym rogu nad ekranem znalazło się miejsce dla diody powiadomień. To na plus. Na mały minus brak złącza miniJack (przejściówka z USB C jest w zestawie) oraz wystający moduł aparatu głównego z tyłu urządzenia. Składa się on z trzech obiektywów, ułożonych pionowo oraz diody LED. Wszystkie przyciski znajdują się po prawej stronie i niestety nie wszystkie są ułożone w ergonomicznych miejscach. Tak jest tylko w przypadku fizycznego spustu migawki i przycisków regulacji głośności. Przycisk on/off i czytnik linii papilarnych niestety są oddzielne, a dodatkowo są położone po prostu za nisko dla wygodnej pracy. Szkoda.

OLED 4K HDR CinemaWide

Sony chwali się, że Xperia 1 ma jako pierwsza na świecie ekran OLED 4K HDR CinemaWide o proporcjach 21:9. W praktyce oznacza to 6,5-calowy ekran OLED o proporcjach filmu kinowego i rozdzielczości 1644×3840 z obsługą HDR. Przekłada to się na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie aż 643 ppi. Producent nie zdecydował się na notcha, ani inne wycięcie w ekranie, a mimo to ramki naokoło ekranu są naprawdę cienkie.

Jakość obrazu, jak przystało na ekran OLED jest oczywiście perfekcyjna. Kolory są żywe i nasycone, kontrast nieskończony, a kąty widzenia wręcz idealne. Z uwagi na wysoką rozdzielczość pojedynczych pikseli nie dostrzeżemy nawet z bardzo bliska. Na pochwałę zasługuje również minimalna i maksymalna jasność ekranu – są aż nadto wystarczające do komfortowej pracy zarówno w ciemnościach, jak i w słoneczny dzień. To świetny ekran do konsumpcji treści, a w szczególności filmów i seriali z uwagi na proporcje.

W ustawieniach znajdziemy oczywiście filtr światła niebieskiego, możliwość regulacji balansu bieli oraz tzw. Tryb twórcy. Cechy charakterystyczne – 10 bitowa paleta kolorów, HDR wraz z gamą kolorów BT.2020 (REC.2020). Polecam spróbować – ustawienia te są zdecydowanie przyjazne dla wzroku.

Reasumując – Sony Xperia 1 ma jeden z najlepszych ekranów na rynku, a dla miłośników filmów i seriali, po prostu najlepszy.

Sony Xperia 1 to najwydajniejszy Snapdragon 855 i spółka

Sercem telefonu jest procesor Qualcomm  Snapdragon 855 wraz z grafiką Adreno 640 oraz 6 GB pamięci RAM. Ze 128 GB pamięci wewnętrznej, do naszej dyspozycji pozostaje ok. 104 GB. Możemy ją oczywiście rozbudować przy pomocy kart microSD – maksymalnie o dodatkowe 512 GB.

Wyniki w benchmarkach prezentują się bardzo podobnie do innych tegorocznych flagowców, co nie zaskakuje, patrząc na zastosowane podzespoły:

Antutu Benchmark 7.2.2 – 337 385 pkt

3D Mark (test Sling Shot Extreme) – 5402 pkt (OpenGL ES 3.1) oraz 4663 pkt (API Vulkan)

3D Mark (test Sling Shot) – 7140 pkt

Telefon na co dzień działa bardzo płynnie, nie zdarzają się nawet najmniejsze opóźnienia. Poradzi sobie również z każdą, nawet najbardziej wymagającą grą w pełnych detalach. I to jeszcze przez dłuuuugie miesiące.

Android 9

Naturalnie smartfon działa pod kontrolą Androida 9 z autorską nakładką od Sony. Jest estetycznie i funkcjonalnie, a całość prezentuje się bardzo podobnie jak w Xperii 10 Plus. Dostajemy więc świetne autorskie aplikacje do obsługi multimediów, możliwość podzielenia ekranu na dwie aplikacje oraz Xperia Loops (animacje prezentujące stan urządzenia np. podczas ładowania). Dostępny jest również tzw. boczny sensor – po dwukrotnym naciśnięciu prawej krawędzi ekranu ukazują się nam najpotrzebniejsze aplikacje i ułatwienia wg. analizy sposobu użytkowania. Jest również rozbudowana obsługa gestów. System działa niezwykle płynnie i stabilnie, ale w tej cenie nie mogło być inaczej. W przypadku osób o mniejszych dłoniach, komfort obsługi telefonu znacząco poprawia tryb obsługi jedną ręką.

Komunikacja i zabezpieczenia

Sony Xperia 1 jest hybrydowym Dual SIM-em z obsługą LTE kategorii 19. W testach w programie Speedtest (sieć Orange, Raszyn) udało mi się uzyskać 168 Mb/s przy pobieraniu oraz 55,4 Mb/s przy wysyłaniu danych. To bardzo dobre rezultaty. Wi-Fi pracuje oczywiście zarówno w paśmie 2,4 GHz jak i 5 GHz. Podczas trwania testów połączenie zawsze były stabilne.

Z pozostałych modułów komunikacyjnych należy wymienić NFC, Bluetooth 5.0 oraz Moduły komunikacyjne – GPS i Glonass. Wszystkie działały bez zarzutu. Za komunikację z komputerem odpowiada złącze USB C 3.1. Zabrakło tylko radia FM i portu podczerwieni.

W kwestii zabezpieczeń – do naszej dyspozycji oddano zarówno czytnik linii papilarnych, jak i możliwość odblokowania ekranu za pomocą skanu twarzy. Ten pierwszy niestety zawodzi, niejednokrotnie miałem problem z odblokowaniem ekranu za pierwszym razem. Skuteczność – 6/10. Niewiele lepiej wypada skaner twarzy –  skuteczność 7/10. Obydwa zabezpieczenia mogą być włączone jednocześnie, niemniej wtedy narażamy się na irytację. Mam nadzieję, że Sony poprawi sytuację aktualizacjami.

Jakość dźwięku w Sony Xperia 1

Jakość połączeń głosowych podczas trwania testów była nienaganna i nie sposób jej nic zarzucić. Smartfon ma w głośniki stereo i to naprawdę dobrej klasy. Reprodukcja dźwięku jest bardzo dobra. Wszystkie tony zostały ładnie zbalansowane, nie słychać też przesterów na najwyższym poziomie głośności. Możemy również skorzystać z systemu dynamicznej wibracji w rytm odtwarzanej muzyki – niby bajer, a cieszy!

Po podpięciu słuchawek pod przejściówkę USB C – miniJack również jest dobrze. Dźwięk jest miły dla ucha i przestrzenny. Niestety, w domyślnych ustawieniach trochę brakuje niskich tonów. Możemy to zmienić włączając w ustawieniach system Dolby Atmos – najlepiej w trybie dynamicznym.  Do naszej dyspozycji pozostaje również klasyczny korektor barwy dźwięku.

Aparat w Sony Xperia 1, czyli moc trzech obiektywów

Moduł aparatu głównego w Xperii 1 składa się z trzech aparatów – każdy po 12 Mpix, za to z różnymi kątami widzenia i jasnością optyki. Obiektyw podstawowy – 78° f/1.6, szerokokątny – 130° f/2.4 oraz dedykowany do 2x zoomu optycznego – 45° f/2.4. W nasze ręce został oddany zatem pierwszy smartfonem Sony z trzema aparatami i zarazem pierwszy telefon tej firmy z superszerokim kątem. Brawo. Aparaty wspiera pojedyncza, ale skuteczna dioda doświetlająca. Całość działa ze wsparciem optycznej stabilizacji obrazu oraz mechanizmu przetwarzania obrazów BIONZ X, znanego z aparatów Sony Alpha.

Jakość zdjęć w ciągu dnia ze wszystkich obiektywów jest bardzo dobra. Szczegółów jest dużo, barwy są żywe i nasycone (ale bez przesady), a rozpiętość tonalna momentami potrafi zachwycić. Czemu momentami? Ano czasami zdarza, się że smarfon mocno prześwietli ujęcie, skutkiem czego jest np. przepalone niebo. Na szczęście nie dzieje się to zbyt często. Nie ma natomiast mowy o rozmazanych ujęciach.

Wieczorami również jest nieźle i to mimo braku dedykowanego trybu nocnego. Szczegółów jest dużo, kolorowego szumu niewiele, a balans bieli jest zwykle dobrze dobrany. Oczywiście nie jest to poziom Huawei P30 Pro, ale wstydu zdecydowanie nie ma. Jednak im mniej źródeł światła, tym gorsze efekty.

Kilka rys…

Z minusów wspomnieć należy o momentami za długim procesie zapisu zdjęć oraz braku możliwości ostrzenia z bardzo bliskiej odległości, przez co funkcja makro jest nieco ograniczona. Czasami też na podglądzie wydaje się, że zdjęcie będzie rozmazane, a jak wejdziemy w galerię, okazuje się, że jest ostre jak brzytwa. Mam nadzieje, że te drobne mankamenty zostaną poprawione aktualizacjami. Natomiast nie potrafię pojąć, dlaczego na topowym telefonie z ekranem 21:9 nie możemy ani kręcić filmów, ani robić zdjęć w 21:9. Przynajmniej w podstawowej aplikacji Aparatu. Niepojęte!

Aparat przedni to 8 Mpix z optyką o jasności f/2.0 – do selfiaków w zupełności wystarczy.

Filmy możemy kręcić maksymalnie w 4K przy 30 kl/s, polecam jednak wybrać płynniejszą opcję 1080p przy 60 kl/s, gdyż wtedy działa optyczna stabilizacja obrazu. Filmy w zwolnionym tempie możemy nagrywać w 720p lub 1080p, przy aż 960 kl/s. Szczegółowość takich filmów mogłaby być jednak lepsza, zwłaszcza w 720p. Przykładowe filmy znajdziecie poniżej.

P.S Dla miłośników profesjonalnych rozwiązań wideo, Sony zainstalował świetną aplikację Cinema Pro, gdzie możemy ustawić praktycznie każdy parametr nagrywanego obrazu oraz zastosować wybrane filtry. Tryb 21:9 w 4K jest tu na szczęście domyślną opcją!

Akumulator

Sony Xperia 1 ma baterię o pojemności jedynie 3330 mAh. Wydaje się, że to trochę za mało, jak na topowy smartfon z ekranem 6,5 cala. W praktyce jednak tragedii nie ma, gdyż urządzenie wytrzymywało pełny dzień intensywnej pracy lub prawie dwa dni w cyklu mieszanym, gdy używaliśmy tylko Wi-Fi do połączeń z internetem.

Smartfon wspiera technologię szybkiego ładowania Power Delivery. Przy użyciu 18 W ładowarki z zestawu w ciągu 35 minut uzyskamy 50% naładowania ogniwa, a po ok. 80 minutach dobijemy do 100%.

Niestety, nie mamy tu opcji ładowania bezprzewodowego. W tej cenie to spory minus.

Podsumowanie – faktycznie najlepsza Xperia od lat?

Moim zdaniem TAK, aczkolwiek jest jeszcze pole do poprawy. Kapryśny czytnik linii papilarnych i skaner twarzy, brak opcji ładowania bezprzewodowego czy opcji robienia zdjęć i nagrywania filmów w 21:9 z poziomu standardowej aplikacji aparatu to mankamenty, których nie można pominąć w cenie 3999 zł. Może w Xperii 2?

Niemniej pakiet zalet z rewelacyjnym wyświetlaczem OLED i topową wydajnością na czele sprawia, że jest to smartfon zdecydowanie godny polecenia. Powinni po niego sięgnąć zwłaszcza miłośnicy filmów i seriali którzy oczekują świetnego obrazu w 21:9. Również fani mobilnej fotografii i eleganckiego designu będą zadowoleni. W swojej klasie (21:9), Xperia 1 jest zdecydowanie bezkonkurencyjna.

P.S Pełną specyfikację możecie znaleźć tutaj.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej