Dzięki uprzejmości firmy Samsung Polska, przez trzy tygodnie mogłem wymienić mój stary telewizor (który nie posiada nawet Smart TV) na 55-calowy model NU7442 z tegorocznej kolekcji. Nie muszę opisywać jaki skok technologiczny przeżyłem, ale jako osoba, która sporo testuje, otrząsnąłem się z początkowego zachwytu i zabrałem się za dogłębne testowanie.

Wykonanie i Design

Esteci mogą narzekać na grubą ramkę wokół matrycy, ale dla mnie to element niezauważalny podczas normalnego użytkowania. Ot rzecz, którą się zauważa po postawieniu na półce RTV, a o której zapomina się 10 minut później. Jak to mówią: liczy się wnętrze i to, co sobą reprezentujemy, a NU7442 ma co pokazać. Szczególnie z tyłu, gdzie zadbano o wyjątkową prezencję. Telewizor podłączamy do prądu cieniutkim kabelkiem zasilania, który dodatkowo może zostać wpuszczony w podstawę, przez co nie zwisa brzydko z tyłu urządzenia. Niestety w tym modelu nie ma One Connect Boxa, który pozwala jeszcze sprytniej podłączyć wszystkie urządzenia, jednocześnie pozwalając ukryć zbędne okablowanie. Zadbano jednak o prowadnice, dzięki którym można zadbać o prawidłowe ułożenie kabli, które mamy akurat wpięte w sloty z tylu urządzenia.

Zasmucił mnie fakt, że telewizor wyposażono w trzy gniazda HDMI. Musiałem wybierać, czy w danym momencie, oprócz dekodera i PlayStation 4 PRO, chcę mieć podłączonego Nintendo Switcha czy odtwarzacz bluray 4K. Dodatkowy port rozwiązałby ten problem. Zdziwiłem się też brakiem złącza słuchawkowego. Rozumiem, że w dobie soundbarów i zestawów z amplitunerem nie każdy potrzebuje gniazda słuchawkowego, ale akurat mam głośniki, które w ten sposób łączą się z telewizorem i musiałem na czas testu obejść się bez nich. Oczywiście istnieją przejściówki z jacka 3,5mm na kabel optyczny, który spokojnie połączyłby głośniki z telewizorem, ale oszczędziłem sobie tego wydatku, dzięki czemu mogłem ocenić jakość dźwięku bezpośrednio z telewizora. A ta nie rozczarowała. Ale do tego jeszcze wrócimy.

Konfiguracja i pierwsze wrażenia

Pierwsze uruchomienie przywitało mnie komunikatem, by sparować telefon z telewizorem w celu lepszej konfiguracji, co też uczyniłem. Mój telefon (nota bene tez Samsung), był połączony z siecią WiFi, więc TV automatycznie pobrał konfigurację sieci i był gotowy do działania. Z rzeczy oczywistych, model NU7442 wyświetla obraz w rozdzielczości 4K z HDR na poziomie, który pozwoli nam zauważyć różnicę na własne oczy. Już to wystarcza, by po odtworzeniu odpowiedniego sygnału, móc np. liczyć brzydko niedogolony zarost na twarzy Chadwicka Bosemana w Black Panther. Bardzo duży plus za automatyczne wykrywanie sygnału z dekodera – po wybraniu dostawcy usług telewizyjnych pilot One Remote przejmuje funkcje pilota dekodera i ten drugi możecie schować do szuflady – nie będzie wam już potrzebny. Nigdy.

Sam HDR jest w porządku – tyle i aż tyle. Słońce razi, latarki drażnią oczy, płomień budzi respekt. Daleko tutaj do jasności najwyżej półki Premium UHD lub najnowszej serii Q9, ale jak na telewizor za 3500 zł w rozmiarze 55” – jestem więcej niż zadowolony. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem strój strażniczek Wakandy z bliska, mogłem policzyć koraliki i zapoznać się bliżej z fakturą materiału, z ust moich i mojej żony wydobyło się głośne WOW. Dla takich wrażeń warto się przesiąść ze starego telewizora FullHD – pod warunkiem, że macie dostęp do materiałów 4K lub 1080p o wysokim bitrate.

Wbudowane głośniki mają moc RMS na poziomie 20W, co może nie wydaje się wynikiem godnym pochwały, ale dźwięk jest soczysty. Może trochę zbyt uśredniony i przydałoby się dorzucić basu, ale na warunki domowe dla średnio wymagającego widza wystarczą w zupełności. Braki można zauważyć jedynie podczas oglądania materiałów z nośników, które oferują dźwięk przestrzenny o wysokim bitrate. Black Panther brzmiał, jakby zupełnie pozbawiono go niskich tonów, ale już Mad Max z BD 1080p tego problemu nie miał. Zrzucam więc winę na dziwne miksowanie dźwięku przez Disneya. Na pochwałę zasługuje też tryb, dzięki któremu nie musiałem rzucać się na pilot podczas oglądania kanałów telewizyjnych z nachalnymi, głośnymi reklamami. Możliwa jest kompresja dźwięku, która uśrednia głośność – koniec z zawałami. Brawo.

Granie w 4K z HDR i aplikacje

Rozumiem, że nie każdy może sobie pozwolić na odtwarzacz Bluray 4K, ale wystarczy, że do TV podłączyłem PlayStation 4 Pro, odpaliłem God of War w trybie 4K i zacząłem grę od nowa. Ilość detali, wyraziste barwy, a w szczególności jasne, pokryte śniegiem lokacje wyglądały fenomenalnie, bez żadnej dodatkowej kalibracji. Dodam jeszcze, że w trybie Gry 4K z HDR, input lag jest praktycznie niewyczuwalny, a my uzyskujemy dostęp do funkcji polepszania obrazu, która pozwala na zmniejszanie drgań i rozmycia obrazu. Zmniejszanie drgań przyda się przy grach działających w 60 klatkach, a zmniejszanie rozmycia w tych, które wyświetlają jedynie 30 klatek na sekundę.

Wciąż za drogo? A co powiecie na wbudowaną w Smart TV aplikację Netflix? Gigant VOD ma w swojej ofercie filmy i seriale w 4K z HDR, które pomimo kompresji, wyglądają rewelacyjnie. Muszę tu jednak zaznaczyć, że pomimo mocnego routera, który stał zaledwie metr od telewizora, Netflix w 4K potrafił zaciąć. Łącze 300/40 do najsłabszych nie należy, a stojące obok PlayStation 4 Pro podłączone również przez WiFi, takiego problemu już nie miało. Na szczęście rozwiązanie było banalnie proste – podłączyłem TV do Routera kablem LAN. Połączenie kablowe usprawniło też odczytywanie plików z sieci domowej, dzięki czemu nie musiałem kopiować zdjęć na pendrive i mogłem korzystać bezpośrednio z biblioteki na dysku sieciowym lub lokalnym mojego komputera.

Smart Hub

Na osobny akapit zasługuje Smart Hub oparty na Tizenie, czyli serce całego systemu Smart TV – to tutaj widzimy rekomendacje filmów, odpalimy aplikacje jak Netflix, Spotify, Player i inne. To tutaj przejrzymy zasoby sieciowe oraz odpalimy przenośne nośniki wpięte do gniazda USB. Całość działa rewelacyjnie szybko i jest intuicyjna. Już po paru minutach z nowym dla mnie środowiskiem, byłem w stanie bezproblemowo poruszać się po opcjach, sensownie dobranych kategoriach i dostosować nawet najbardziej zaawansowane parametry do swoich potrzeb. Zasada – prościej znaczy lepiej sprawdza się tutaj w 100%. Zasadę tę wyznaje także design pilota, który jest FANTASTYCZNY. Na początku myślałem, że ograniczenie przycisków będzie sporym problemem, by parę chwil później nie móc się rozstać z tego typu rozwiązaniem. One Remote nie tylko pozwala na sterowanie wieloma urządzeniami podłączonymi do TV (w moim przypadku dekoder, konsola i odtwarzacz bluray), ale posiada też wbudowany mikrofon i został zamknięty w stylowej, srebrnej obudowie. Czapki z głów, bo jest to jeden z elementów, którego najbardziej mi brakuje po powrocie do starego telewizora.

Ceniłem sobie również opcję przesyłania multimediów z telefonu na telewizor. Oglądasz zwiastun i chcesz go pokazać rodzinie na TV? Dwa kliknięcia i już każdy może oglądać to co ty. Chcesz przełączyć piosenkę w Spotify? Wystarczy kliknięcie w ekran telefonu i gotowe. Zdjęcia zapisane w chmurze, a akurat wpadli znajomi? Klik, klik i już wszyscy możecie podziwiać Międzyzdroje w pełnej krasie. Jeśli posiadacie urządzenia z ekosystemu Samsunga (pralkę, lodówkę, inteligentne żarówki lub automatyczny robot), możecie za pomocą aplikacji SmartThings w telewizorze i na smartfonie sterować całą armią produktów nie ruszając się z kanapy.

Upscaling i dodatkowe funkcje

W przypadku filmów w rozdzielczości 1080p, do gry wkracza procesor przetwarzania obrazu, który cyfrowo przetwarza obraz niższej jakości, by móc komfortowo oglądać go na matrycy o znacznie większym zagęszczeniu pikseli. W praktyce wygląda to tak, że pomimo nośnika FullHD jak np. płyta bluray, gdybyśmy postawili obok siebie zbliżone do siebie parametrami modele telewizorów FullHD oraz 4K, obraz na tym drugim byłby ładniejszy. Oczywiście nie ma co oczekiwać cudów, ale różnica jest zauważalna. Również podczas oglądania sygnału telewizyjnego, gdzie stacje wysyłają archaiczny już sygnał 720p, na Samsungu 7442 można je oglądać komfortowo. Widoczną poprawę można zauważyć podczas oglądania programów z dużą ilością tekstu (np. informacyjne), gdzie pomimo skalowania w górę, napisy są wyraźne, nie mają ostrych krawędzi i są łatwo czytelne.

W odbiorze treści w wysokiej rozdzielczości pomaga też 10-bitowy panel, dzięki któremu przejścia tonalne pomiędzy barwami są bardziej naturalne. Z kolejnych funkcji chciałbym się pochylić nad Local UHD Dimming, które moim zdaniem powinno być opcją. Niestety po wyłączeniu automatycznego dobierania jasności/kontrastu w zależności od otoczenia w jakim znajduje się telewizor, nie widziałem możliwości wyłączenia Dimmingu, czyli przygaszania. Podczas oglądania ciemnych scen można zauważyć, jak ekran dodatkowo ściemnia się, by przy przejściu w jaśniejsze kadry, z lekkim opóźnieniem, podbić podświetlenie. Może to prowadzić do kuriozalnych sytuacji, jak chociażby we wspomnianym już Black Panther, gdzie podczas sceny odbicia Nakii przez Czarną Panterę, niewiele można było zobaczyć. Jeśli miałbym wybrać technologię, która moim zdaniem bardziej przeszkadza w odbiorze filmu, to byłby to właśnie UHD Dimming. Może lepiej zestrojony, z mniejszym czasem reakcji byłby idealny, jednak tutaj efekt przyciemniania i rozjaśniania jest mocno widoczny.

Z minusów mogę wymienić jeszcze słabe kąty widzenia, co jak na matrycę VA zaskakuje – wystarczyło, że na kanapie rogowej przed telewizorem, ktoś usiadł z boku i widział obraz lekko pozbawiony kontrastu i barw. Taki minus matrycy, której do OLED daleko. Kiedy usiadłem naprzeciwko, wszystkie problemy znikały jak ręką odjął. Warto jednak o tym pamiętać, jeśli chcemy oglądać telewizor z ostrych kątów.

Podsumowanie

Jako użytkownik wymagający, przyznam że podchodziłem sceptycznie do telewizora, który w rozmiarze 55” kosztuje zaledwie 3500 zł. Spodziewałem się topornego klocka, który z 4K i HDR ledwo da sobie radę. Byłem jednak w błędzie, bowiem NU7442 uświadomił mi jak wiele tracę pozostając z telewizorem sprzed paru lat. Technologia poszła do przodu, poczyniono wiele zmian w kierunku polepszenia doświadczenia płynącego z obcowaniem z telewizorami, a pilot One Remote to kolejna rewolucja. Wbudowany Smart Hub z powodzeniem zastępuje kolejne urządzenia, które jeszcze parę lat temu musielibyśmy dodatkowo wpinać, by cieszyć się tak dużą elastycznością wyboru aplikacji. Jako świadomy konsument, który spędził z telewizorem trzy tygodnie i karmił go na przemian materiałami 4K, FullHD, grami i telewizją, mogę z pełnym sercem polecić model NU7442 jako serce domowej rozrywki dla każdego Kowalskiego. Szczególnie dla tego, który ceni sobie jakość i wygodę, a jednocześnie nie chce wydawać miliona monet za technologie, których nie zauważy, gdyby nie tryb sklepowy i specjalnie przygotowane materiały do prezentacji.

Samsung 55NU7442 to rewelacyjny produkt, który pokazuje, że za wygodnymi rozwiązaniami, bardzo dobra jakością obrazu i stylowym wzornictwem nie musi iść w parze wygórowana cena. Zdecydowany lider średniej półki, który nie kosztuje wiele, a dostarczy radości na wiele lat.

Pragnę zaznaczyć, że sprzęt był testowany w domowych warunkach, a nie w specjalnie do tego przystosowanym pomieszczeniu, dlatego wszystkie odczucia są mocno subiektywne, a test mocno spersonalizowany pod kątem potrzeb recenzenta. W razie pytań, zapraszamy do komentarzy.

Po więcej danych technicznych zapraszamy na stronę producenta, który udostępnił telewizor na czas testów, za co serdecznie dziękujemy.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!