Ostatnio w moim mieszkaniu zagościło nowe urządzenie – głośnik PMGQ10B od PLATINET. Sugerując się tylko nazwą można by pomyśleć, że to „tylko” kolejny głośnik, ale łączy on w sobie kilka funkcji, bez których nie wyobrażam sobie codziennego życia. I pewnie dlatego już po kilku dniach bardzo się do niego przyzwyczaiłam.

Głośnik jest koloru czarnego, ma wymiary 20,4 x 14 x 0,76 cm. Na przednim panelu znajduje się wyświetlacz, a na wierzchniej części srebrne okrągłe przyciski, działające bez zarzutu. Model PMGQ10B  to połączenie radia, budzika, głośnika połączonego przez minijack lub bluetooth oraz zestawu głośnomówiącego, ponadto ładowarka przewodowa i bezprzewodowa do telefonu. I do tego jeszcze pokazuje temperaturę w pomieszczeniu. Dużo tego, prawda?

Zacznę od funkcji budzika i radia, ponieważ głośnik pozostaje u mnie prawie cały czas włączony i te funkcje są przeze mnie cały czas wykorzystywane.

Ustawienie godziny alarmu to pestka, naciskamy długo przycisk oznaczony symbolem budzika i z łatwością ustawiam godzinę pobudki używając „+” i  „-„, zatwierdzanie godziny oraz minut następuje  poprzez przyciśnięcie tego samego przycisku z budzikiem. Z ciekawostek, nastawienie budzika potwierdzi nam na wyświetlaczu wyraz „buzz”, pojawiający się przez 15 sekund. Sygnał alarmu nie jest bardzo donośny, to takie tradycyjne „pibip”.

Jeżeli  następnego dnia chcę nastawić budzik na tę samą godzinę wystarczy, że długo przytrzymam przycisk z budzikiem, poprzednia pobudka jest już zapisana. Jeżeli się rozmyślam to ponownie, długo przytrzymuję ten przycisk. Jest też opcja drzemki, wciśnięcie SNOOZE daje dodatkowe 9 minut snu. Dlaczego akurat 9 nie wiem, ale nie ma możliwości regulowania czasu drzemki.

Korzystanie z funkcji radio to prawdziwa przyjemność. Zanim zdążyłam się zastanowić jak zapisać moje ulubione stacje, po długim naciśnięciu na przycisk FM urządzenie w mniej niż minutę wyszukało i zapisało mi 24 stacje radiowe. Radio włącza się i wyłącza przyciskiem FM, a zmiany stacji dokonuje się poprzez „+” i „-„.

Największą niedogodnością w korzystaniu z głośnika PMGQ10B okazało się połączenie w przyciskach „+” i „-” funkcji zmiany stacji radiowej oraz regulacji głośności. Krótkie przyciśnięcie zmienia stację, a długie reguluje głośność. Po kilku dniach przyzwyczaiłam się do tej prawidłowości, ale nawet koncentrując się na tym co robię ustawienie określonej wartości głośności jest zwyczajnie trudne bez przypadkowej zmiany stacji radiowej, bo o chwilkę za krótko przytrzymałam „-” lub „+”. Oczywiście jak minie ok. 3 sekundy i urządzenie zaczyna zmieniać  głośność, zanim puści się przycisk wartość głośności nie zmienia się o jedną jednostkę, tylko o 2-3 od razu. Jednakże w skali głośności od 1 do 30 te kilka jednostek nie pływa bardzo na poziom głośności.

Dźwięk jest odrobinę przytłumiony, ale też przyjemny dla ucha, nawet jeżeli ustawimy maksymalną głośność. Dzięki temu każdy rodzaj muzyki brzmi na nim ogólnie w porządku, chociaż na pewno nie jest to głośnik dla melomanów. Do słuchania radia oraz muzyki z telefonu (bluetooth lub minijack) jest zupełnie w porządku.

Na górnej części Bluetooth Speaker PMGQ10B znajdziemy miejsce do bezprzewodowego ładowania telefonu i wyjmując głośnik z opakowania najbardziej cieszyłam się właśnie z połączenia funkcji radia i tejże ładowarki, ponieważ radia słucham cały czas, a telefonu używam intensywnie. Tak więc pracując na komputerze i słuchając radia, położyłam telefon równo w wyznaczonym do ładowania miejscu, myśląc że to iście fantastyczne rozwiązanie. Bardzo się zdziwiłam, bo po dwóch godzinach okazało się, że telefon wcale się nie ładował. Po chwili namysłu (w instrukcji nie ma nic na ten temat) wyłączyłam radio i spróbowałam ponownie. I okazało się, że nie można mieć wszystkiego, a przynajmniej wszystkiego na raz – albo radio albo ładowanie. Rozładowałam zupełnie telefon i zostawiłam go na głośniku, a mój S7 naładował się w 100% w ciągu  4 godzin (bez kilku minut). Wobec takiego wyniku uważam, że ładowarka bezprzewodowa w w tym modelu nadaje się do tego, by zostawiać na nim telefon na noc. W ciągu dnia każda z moich innych ładowarek szybciej poradzi sobie z zasileniem baterii, a też nie wyobrażam sobie wyłączania radia tylko po to, by naładować telefon. Poza tym można podłączyć telefon do ładowania poprzez wejście USB znajdujące się na tylnym panelu (nie dostajemy kabla w zestawie), wtedy bez problemu można korzystać jednocześnie  z wszystkich funkcji. W takim wypadku pełne ładowanie mojego S7 trwa ok. 2,5 godziny.

Kolejna funkcja, która mnie bardzo interesowa to wykorzystanie głośnika do rozmów telefonicznych, po podłączeniu telefonu przez Bluetooth. Samo łączenie udawało się za każdym razem bez problemów i natychmiastowo, a zasięg tego połączenia wynosi 10 metrów. Połączenia odbieramy i rozłączamy przyciskiem CALL, a cała rozmowa odbywa się przez głośnik (ma wbudowany mikrofon), więc telefon można odłożyć w dowolne miejsce. Jeżeli w trakcie rozmowy chcemy przełączyć się jednak na głośnik w telefonie to wystarczy włączyć w telefonie tryb głośnomówiący i cała rozmowa przejmowana jest przez telefon. Co ciekawe, jeżeli następnie wyłączymy tryb głośnomówiący  w telefonie, to głośnik ponownie przejmie przekazywanie rozmowy. Tylko, że jakość tej rozmowy jest niezadowalająca, zarówno dla mnie, jak i dla moich rozmówców. Głos rozmówcy jest bardzo przytłumiony i za każdym razem musiałam zwiększać głośność prawie do maksimum, aby móc oddalić się od głośnika na ok. 3 metry, natomiast po drugiej stronie prawie nie było mnie  słychać, trzeba się bardzo wysilać, aby usłyszeć rozmowę przekazywaną przez Bluetooth Speaker PMGQ10B.

Wygląda elegancko i ładnie prezentuje się na biurku. Działa wyłącznie poprzez bezpośrednie podłączenie do prądu, ale jak już znajdziemy mu dobre miejsce to przekonuje do siebie komfortem wynikającym z wielu potrzebnych na co dzień funkcji zawartych w tym (małym) pudełku. W zasięgu ręki mamy zawsze ładowarkę, głośniki do słuchania muzyki, radio, budzik i termometr, korzystanie z niego na pewno gwarantuje wygodę. Jak wspominałam, jego najmocniejsza strona nie jest jakość dźwięku i jeżeli szukamy czegoś co zapewni nam extra wrażenia muzyczne to raczej tego tu nie znajdziemy. Uwzględniając cenę tego urządzenia (ok. 200 zł) trzeba jednak przyznać, ze jakość dźwięku jest naprawdę OK., słuchanie nie wiąże się z jakimkolwiek dyskomfortem, tj. nic nie szumi, nie bzyczy i nie trzeszczy, a dźwięk jest przyjemny dla ucha. Dlatego spokojnie mogę polecić zakup tego głośnika.

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!