To wręcz zadziwiające, jak matka natura radzi sobie z intruzami, jakimi jesteśmy my oraz znakomita większość naszych wynalazków. Powoli, ale sukcesywnie i skrupulatnie, co pokazuje okręt Titanic, spoczywający w głębinach północnego Atlantyku. 

Czytaj też: Lodowiec na Alasce zastępowany jest przez ogromne jezioro

Jest ku temu prosty powód – Titanic marnieje nam w oczach z roku na rok i wszystko wskazuje na to, że jeszcze kilka dekad i pozostanie po nim wyłącznie sterta bliżej niezidentyfikowanych kawałów blachy. Sporo jednak jeszcze lodowców umrze, zanim to się stanie, bo nie bez powodu statek ten leży już na dnie od 107 lat.

Najnowsze spostrzeżenia uchwycone przez Deep Submergence Vehicle sugerują jednak, że korozja jest już na tak zaawansowanym stadium, że wreszcie pokład runie na niższe sekcje statku i raz na zawsze zablokuje dostęp do wnętrza Titanica. Powód tak szybkiego rozkładu setek ton blach? Sól w wodzie, która tylko przyśpiesza cały proces. Dokładnie ten sam, który trapi kierowców w okresie zimowym, osadzając się na podwoziu samochodów podczas jazdy po drogach.

Na ten moment nie ma pewności co do tego, kiedy Titanic przestanie istnieć, ale już teraz nawet delikatne dotknięcie przeżartych rdzą struktur może sprawić, że te rozsypią się na drobny pył.

Czytaj też: Ten proces nie zmienił się u zwierząt przez miliony lat

Źródło: Popular Mechanics

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej