Toyota Corolla Sport na wodór udowadnia, że przyszłość nie musi być cicha

Toyota Corolla Sport na wodór

Chcielibyśmy wiedzieć, jak rynek samochodów będzie wyglądał za kilkanaście lat, ale odpowiedź na to jest wręcz niemożliwa przy obecnym rozdarciu na silniki elektryczne i spalinowe, co podkreśla Toyota Corolla Sport na wodór, która ma w sobie silnik spalinowy.

Jak brzmi Toyota Corolla Sport na wodór?

Zapewne wiecie, że obecnie mówiąc o samochodach elektrycznych mamy przed oczami znany powszechnie mechanizm wytwarzania energii elektrycznej z wodoru i przekazywania jej prosto do silników elektrycznych. Więcej na ten temat przeczytacie w naszym obszernym artykule na temat tego, jak działają samochody na wodór?

Czytaj też: Premiera dopiero w przyszłości, ale już poznaliśmy SUVa Toyota Crown 2022

Ważne jest to, żeby wiedzieć, że wodór w tradycyjnych samochodach FCEV nie napędza bezpośrednio silnika, jak benzyna, ale ulega reakcji chemicznej w ogniwach paliwowych, gdzie zachodzi proces odwróconej elektrolizy. W nim wodór wchodzi w reakcję z tlenem dostarczonym z zewnątrz, czego produktem jest energia elektryczna, ciepło i woda, która w formie zdemineralizowanej, niczym spaliny, jest emitowana na zewnątrz.

Toyota poszła jednak w inną stronę, bo choć Toyota Mirai jest już znana na całym świecie, jako samochód na wodór, to Toyota Corolla Sport JDM zupełnie odbiega od tego, do czego przyzwyczaiła nas firma. Dlaczego? Przez obecność silnika spalinowego, w którym spala się jednak nie benzyna, a czysty wodór, dzięki czemu układ napędowy wykazuje prawie zerową emisję CO2 podczas użytkowania. Prawie, bo podczas tego procesu spala się niewielka ilość oleju silnikowego.

Czytaj też: Nowoczesny elektryczny crossover, czyli Toyota bZ4X

W zasadzie silnik w Corolla Sport działa identycznie, jak w tradycyjnym samochodzie np. na benzynę, bo jego silnik „spala wodór, pobierając tlen z powietrza”, ale najgorsze w tym jest to, że w trakcie tego procesu wytwarzana jest pewna ilość NOx, ale to coś, czego nie da się uniknąć. Jednak przy tym wszystkim i tak Toyota zasługuje na oklaski, bo stworzyła turbodoładowany trzycylindrowy silnik o pojemności 1,6 litra, który brzmi, jak „ten normalny”, czyli na benzynę, będąc prawie neutralnym pod względem emisji dwutlenku węgla.

Toyota Corolla Sport na wodór

Nie brzmi to może jak V8, czy V12, ale tak, jak tradycyjny silnik spalinowy tych rozmiarów i gabarytów, co jest już nie lada osiągnięciem. Potwierdzają to słowa kierowcy wyścigowego, Hiroaki Ishiura, który powiedział, że:

Nie różni się tak [od zwykłych pojazdów napędzanych benzyną], jak się spodziewałem. Sprawia wrażenie, jak normalny silnik. [Jeśli nie powiedziano by mi co to za silnik] prawdopodobnie pomyślałbym, że to normalny [benzynowy] silnik.

– powiedział Hiroaki Ishiura.

Czytaj też: Premiera Toyota Crown SUV potwierdza, co dominuje na rynku

Wygląda więc na to, że hucznie ogłaszany koniec silników spalinowych jest bardziej, niż przesadzony, co potwierdza nowa Corolla Sport, którą zobaczymy również podczas 24-godzinnego wyścigu wytrzymałościowego w ramach serii Super Taikyu. Dołącza tym samym do istnego „ruchu oporu” na czele z paliwami syntetycznymi.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Obserwuj nas w Google News