WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Transfer świadomości jak w Altered Carbon? Nie tak szybko…

W „Altered Carbon” ciało to tylko powłoka. Ludzie wymieniają je tak, jak węże zrucają swoją skórę. Tym, co ma prawdziwe znaczenie jest świadomość, zapisana w postaci cyfrowej i przenoszona z ciała do ciała jak pendrive transportujący dane. Ta wizja przyszłości ma szansę się zmaterializować w prawdziwym świecie.

Nie będziemy kłamać – wszyscy kiedyś umrzemy. Nawet ogromny postęp w medycynie, który się dokonał i jeszcze się dokona, nie uchroni nas przed śmiercią. Być może uda się pokonać wirusa HIV, choroby kardiologiczne, a nawet niektóre nowotwory, ale lekarze nie dadzą nam nieśmiertelności. Powód jest prozaiczny. To nasze ciała są słabym punktem. Kości słabną, tkanki wiotczeją i spada wydolność narządów. A gdyby tak ciała wymienić na nowe? Będzie to możliwe, jeżeli w końcu uda nam się rozszyfrować tajemnice świadomości.

Czy możemy?

Akcja serialu Netfliksa „Altered Carbon” dzieje się setki lat w przyszłości, ale technologie referencyjne tam używane są w zasięgu ludzkości. Teoretycznie wiele jesteśmy w stanie osiągnąć. Mapowanie mózgu, sieci neuronalne i upload świadomości do komputerów – brzmi jak hard science fiction, ale w rzeczywistości wszystko ma podstawy naukowe.

Na całym świecie wydaje się miliony dolarów na badania, które mają doprowadzić do wizji świata takiego jak choćby w serialu „Altered Carbon”, gdzie nasze mózgi są cyfrowe. Wielu neuronaukowców twierdzi, że nigdy nie będzie to możliwe ze względu na złożoność naszych mózgów i interakcji zachodzących pomiędzy neuronami. Skąd mamy wiedzieć jak skopiować świadomość, skoro tak naprawdę nie wiemy naprawdę czym jest świadomość. Istnieją dwa problemy dotyczące potencjalnego przeniesienia naszych umysłów do innych ciał: jeden filozoficzny i jeden czysto techniczny.

Problem filozoficzny odnosi się tego, że przenosząc świadomość ze swojego ciała, wykonujemy jakiś rodzaj kopii, tworząc nową osobę o tej samej, a jednak nieco zmodyfikowanej tożsamości. Eksperci twierdzą, że nie da się stworzyć kopii idealnej osobowości, bo ta istnieje tylko w konkretnym miejscu, konkretnym czasie. Za ułamek sekundy ta tożsamość/osobowość jest już zupełnie inna, mimo że z naszej perspektywy minęło mało czasu.

Jak symulować pracę neuronów?

Problem techniczny odnosi się do tego, czy faktycznie da się skopiować naszą tożsamość. Neuronaukowcy uważają, że nasza świadomość jest wypadkową aktywności naszych mózgów, ciał oraz środowiska. To, że jesteśmy, kim jesteśmy, zależy w równym stopniu od ilości neuronów w naszych mózgach, naszej diety, jak i miejsca, w którym się wychowujemy. Konieczne byłoby zatem odtworzenie mózgu, który działa w ten sam sposób. Uczeni na całym świecie starają się rozszyfrować, jak działają nasze mózgi, choć jak na razie średnio to wychodzi. Niezbędne byłoby stworzenie nie tylko oprogramowania do skasowania mózgu, ale i właściwa symulacja świadomości na komputerze. W „Altered Carbon” osiąga się to poprzez wszczepienie stosu korowego, prawdopodobnie stale skanującego sieć neuronową mózgu za pomocą jakiejś formy nanotechnologicznej sieci światłowodowej.

Nasze mózgi przetwarzają ogromne ilości informacji. Około 100 miliardów neuronów, z których każdy ma ok. 8000 połączeń synaptycznych z innymi neuronami. Do zeskanowania mózgu potrzebna byłaby rozdzielczość 3D rzędu kilku nanometrów. Informacje zawarte w synapsach mogą mieć rozmiar ok. 10 zetabajtów (co najmniej). Dzisiaj jest niemożliwe przetwarzanie tak dużych pakietów informacji. Być może zmieni się to wraz z narodzinami komputerów kwantowych, które powinny się pojawić jeszcze przed 2050 r.

Czy powinniśmy?

Pomijając fakt, że technicznie nie jesteśmy gotowi na kopiowanie świadomości, warto zadać sobie pytanie – czy powinniśmy dążyć do realizacji tego celu. Jest to o tyle istotne, że zakładając ciągły postęp technologiczny, cyfrowa nieśmiertelność może okazać się kiedyś realna. Pierwszym, co rzuca się na myśl mówiąc o kopiowaniu świadomości, jest los „porzuconego” mózgu. Czy można stracić prawo do posiadania własnego ciała? Czy można je sprzedać? Wypożyczyć? Czy zainwestowanie w nową „powłokę” (jak ciała nazywa się w „Altered Carbon”) byłoby moralne. A jeżeli tak, to za jaką cenę?

Wielu naukowców jest zdania, że nie powinniśmy zastanawiać się, czy wymiana ciał jest moralna, tylko o licznych kontekstach społecznych, którym podlegamy. Dyskutowanie na temat opieki zdrowotnej – to, jak jest świadczona, komu, w jakim zakresie, czy powinna być darmowa, nie mówi niczego o etyczności samej medycyny. Co więcej, już samo korzystanie z leków i terapii jest próbą oszukania śmiertelności – a więc w ujęciu filozoficznym: pogonią za nieśmiertelnością. Chodzimy do lekarzy, bo po prostu nie chcemy przedwcześnie umrzeć. A czym różni się „przedwcześnie” od „w ogóle”?

Świadomość to wypadkowa połączeń nerwowych i naszego środowiska

Z drugiej strony, śmiertelność jest nierozerwalną częścią naszej tożsamości. Bez strachu przed śmiercią, nie potrafilibyśmy się cieszyć z życia, a nawet w ekstremalnych przypadkach – nie potrafilibyśmy „żyć”. Jeżeli kiedykolwiek uda nam się rozszyfrować świadomość w takim stopni, że będzie dało się ją skopiować na dysk czy do chmury, możemy stać się po prostu żywymi maszynami. Być może to jest właśnie nasza ścieżka do nieśmiertelności.