Twórcy w serwisie YouTube (oczywiście nie wszyscy) postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zaalarmować włodarzy platformy, że czas na zmiany. W tym celu społeczność YouTubers Union połączyła się z największym związkiem zawodowym w Europie (IG Metall) stawiając pierwszy krok w ramach inicjatywy FairTube. Dali przy tym YouTube czas do 23 sierpnia, aby dostać odpowiedź na ich apele.
Czytaj też: Test Samsung Galaxy A40 – dobra cena
Jak wyjaśnił YouTubers Union, Jörg Sprave:
Nie wymagamy rzeczy, które mają wpływ na zyski lub są nierealistyczne. Chcemy sprawiedliwości. Chcemy przejrzystości. Chcemy być traktowani jak partnerzy. Chcemy osobistej komunikacji zamiast anonimowej komunikacji.
Inicjatywa nie tylko zrzesza w sobie coraz większą liczbę ludzi, ale też spotyka się ze zdecydowanie pozytywnymi komentarzami. Nic dziwnego, twórcy treści na YouTube przetrwali kilka fal masowej demonetyzacji w ciągu ostatnich kilku lat, kiedy to kontrowersyjne treści wymusiły na firmie srogie zmiany w regulaminie, kiedy reklamodawcy zaczęli kręcić na nie nosem.
Prawdziwi YouTuberzy, którzy są powodem wielkiego sukcesu YouTube, są cenzurowani, usuwani, wymazywani i ukrywani. Zarabianie na YouTube nie jest już możliwe.
Lista żądań FairTube obejmuje wezwanie Youtube do stworzenia niezależnej komisji mediacyjnej, która zajmie się spornymi przypadkami demonetyzacji i naruszeń wytycznych, a także zrezygnowanie z automatycznych botów na rzecz ludzkich punktów kontaktowych. Twórcy treści chcą też zostać włączeni w proces decyzyjny firmy przez coś w stylu formalnej rady doradczej.
Jeśli YouTube nie zareaguje na żądania FairTube do 23 sierpnia, kampania ma wiele strategii, aby wprowadzić konsekwencje. Mowa o zapleczu IG Metall, której prawnicy zbadają sytuację prawną firmy. Ci z kolei mogą doczepić się m.in. do tego, że twórcy treści powinni stanowić pracowników YouTube zgodnie z prawem, a ostatnio rozszerzona definicja „danych osobowych” w Europie może zmusić platformę do zwiększenia przejrzystości z twórcami w ramach europejskiego rozporządzenia o ochronie danych.
Czytaj też: Recenzja InkBook Prime HD
Źródło: Gizmodo