Tegoroczna linia średniopółkowych smartfonów od Samsunga – „Galaxy A” została znacznie poszerzona wskutek likwidacji budżetowej serii „Galaxy J”. Naturalnym krokiem było więc umieszczenie w niej propozycji dla osób które nie chcą wydać na telefon dużej kwoty, jednocześnie dostając ciekawe, konkurencyjne urządzenie. Właśnie dla Nich powstał Samsung Galaxy A40 – smartfon oferowany obecnie w wielu sklepach za mniej niż 1000 zł.

Zestaw sprzedażowy zawiera słuchawki, kabelek USB C, (w miarę) szybką ładowarkę 15 W oraz oczywiście sam smartfon. Tradycyjnie, na etui lub folię na ekran liczyć nie możemy. Cena zestawu w dniu premiery wynosiła 1149 zł, ale obecnie w sklepach internetowych bez problemu dostaniemy go w cenie poniżej 1000 zł. Najniższa cena, jaką udało mi się znaleźć (29 lipca) wynosiła jedynie 848 zł. Na portalach aukcyjnych cena za nowy egzemplarz wynosi obecnie od 750 zł wzwyż.

Popularny design

Z wyglądu smartfon jest bardzo podobny do innych modeli z serii „Galaxy A” czy chociażby niektórych modeli Huawei. Czy to źle? Moim zdaniem nie. W tej cenie najlepiej sprawdzają się pewne, popularne rozwiązania, sprawiające, że urządzenie jest „na czasie”. Z przodu mamy więc ekran o cienkich ramkach, z charakterystyczną „łezką” na przedni aparat pośrodku górnej krawędzi. Z tyłu zaś podwójny obiektyw aparatu głównego (oczywiście wystający), położony u góry po lewej stronie. Czytnik linii papilarnych znajdziemy z kolei pośrodku górnej części tylnej klapki. W dolnej części ramki umieszczono port USB C, głośnik monofoniczny oraz złącze JACK 3,5 mm. Tackę, mieszczącą dwie karty nano SIM oraz jedną microSD znajdziemy po lewej stronie.

W kwestii jakości wykonania – z przodu ekran pokrywa szkło Gorilla Glass 3, natomiast tylna klapka została wykonana z tworzywa sztucznego. Zbiera więc łatwo odciski palców i stosunkowo łatwo się rysuje. Na osłodę została pokryta powłoką, która mieni się pod światło tęczowymi kolorami. Oczywiście o wodoodporności należy zapomnieć.

Smartfon dobrze leży w dłoni, nie jest ani przesadnie śliski, ani duży, dzięki czemu użytkuje się go z przyjemnością. W tej cenie ciężko oczekiwać więcej. Na polskim rynku dostępne są cztery warianty kolorystyczne: czarny, biały, niebieski i koralowy.

Samsung Galaxy A40: Wydajność adekwatna do ceny

Samsung Galaxy A40 napędzany jest przez ośmiordzeniowy chipset Exynos 7904 (4 x 1,6 GHz + 4 x 1,8 GHz) wspierany przez układ graficzny Mali-G71 oraz 4 GB pamięci RAM. W benchmarkach zestaw ten prezentuje się mocno przeciętnie, nie ma co ukrywać:

Antutu Benchmark 7.2.2 – 102 114 pkt

3D Mark (test Sling Shot Extreme) – 639 pkt (OpenGL ES 3.1) oraz 718 pkt (API Vulkan)

3D Mark (test Sling Shot) – 871 pkt

Rezultaty są gorsze, niż np. w Honor 20 lite, niemniej nie przeszkadza to w płynnym działaniu urządzenia na co dzień, jak i w graniu w najnowsze gry ze sklepu Google Play (oczywiście po zmniejszeniu liczby detali).

Z 64 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej, do naszej dyspozycji pozostaje ok. 49,4 GB. W dzisiejszych czasach to nie za wiele, dlatego możemy ją rozszerzyć o dodatkowe 512 GB przy pomocy kart microSD.

Wyświetlacz Infinity U w Samsung Galaxy A40

Smartfon został wyposażony w 5,9 calowy ekran Infinity U (z wcięciem na przednią kamerę) o rozdzielczości 1080 x 2280 i proporcjach 9:19. Daje nam to zagęszczenie pikseli na cal na poziomie ok. 428 ppi. Pojedyncze piksele nie będą więc widoczne. Jak przystało na Samsunga, mamy tu do czynienia z matrycą Super AMOLED, dzięki czemu kolory są żywe i nasycone, kąty widzenia idealne, a kontrast praktycznie nieskończony. Jedyną bolączką jest zbyt jasne minimalne podświetlenie ekranu. Maksymalne jednak sprawdzi się idealnie nawet w ostrym letnim słońcu.

W ustawieniach znajdziemy filtr światła niebieskiego, tryb nocny (ciemny motyw menu) oraz możliwość regulacji balansu bieli i nasycenia kolorów. Ponadto możemy „pozbyć się” wcięcia na przedni aparat. W tym celu smartfon wyświetli maskujący czarny pasek po jego bokach.

Reasumując ekran w Galaxy A40 należy do najlepszych w swojej klasie cenowej.

Android 9 z One UI 1.1

Samsung Galaxy A40 działa pod kontrolą Androida 9 z autorską nakładką producenta – One UI 1.1. Jest w miarę płynnie i nie odnotowałem problemów z jej obsługą – jest przejrzyście i funkcjonalnie. Obsługa gestów i motywów, Bixby i aplikacja do konserwacji urządzenia – to znajdziemy na wyposażeniu. Ponadto możemy dostosować dolny pasek nawigacji do naszych potrzeb. Niektóre programy, jak np. odtwarzacz muzyki Samsung, musimy już jednak pobrać sami. Wielkim nieobecnym jest Always on Display, znany z innych (droższych) modeli producenta. Szkoda, zwłaszcza, że nie mamy w tym modelu diody powiadomień.

Zabezpieczenia i czytnik linii papilarnych

Poza hasłem czy symbolem, smartfon można zabezpieczyć również czytnikiem linii papilarnych umieszczonych na tylnych pleckach. Jego skuteczność oceniam wysoko – 9/10, niemniej odblokowanie nie jest błyskawiczne – trwa niespełna sekundę. Poza tym możemy skorzystać z zabezpieczenia skanem twarzy, które jest również bardzo skuteczne – 9/10, ale niespecjalnie szybkie. Obydwa rozwiązania mogą być włączone jednocześnie.

Moduły komunikacyjne

Smartfon jest pełnym Dual SIM-em i podczas trwania testów z zasięgiem nie było najmniejszych problemów. Wi-Fi jest realizowane zarówno w paśmie 2,4 GHz, jak i 5 GHz, natomiast obsługiwane LTE jest kategorii 12. W praktyce, w programie SpeedTest (Piaseczno, sieć Orange) udało mi się osiągnąć 36,6 Mb/s przy pobieraniu oraz 15,2 Mb/s przy wysyłaniu danych. Tragedii nie ma, ale mogłoby być zdecydowanie szybciej – co warto jednak zaznaczyć, wiele zależy tutaj od lokalizacji i operatora.

Z pozostałych modułów do naszej dyspozycji oddano Bluetooth 5.0, NFC oraz złącze USB C 2.0 do przesyłania danych. Jest również radio FM.

Jeśli chodzi o nawigację, to urządzenie wspiera wszystkie systemy, czyli GPS, Glonass, Beidou i Galileo. Podczas trwania testów nie miałem najmniejszych problemem z określeniem swojej lokalizacji.

Jakość dźwięku w Samsung Galaxy A40

Głośnik monofoniczny gra nieźle, pod warunkiem, że nie przekroczymy ok. 75% głośności. Powyżej tej wartości niskie tony zostają spłycone, a dodatkowo pojawiają się zniekształcenia.

Sytuacja ma się lepiej na złączu JACK 3,5 mm. Tam dźwięk jest zrównoważony tonalnie i przyjemny dla ucha, zwłaszcza po włączeniu systemu Dolby Atmos w trybie automatycznym, gdzie dodatkowo bas nabiera przyjemnych wibracji. Do pełni szczęścia brakuje tylko lepszej przestrzenności. Do naszej dyspozycji oddano ponadto klasyczny korektor dźwięku oraz Skaler UHQ, którego efekty pracy są w moim odczuciu marginalne.

Aparat z szerokim kątem

Aparat główny składa się z dwóch modułów. Pierwszy – o rozdzielczości 16 Mpix i jasności optyki f/1.7 oraz drugi, szerokokątny – 5 MP z optyką f/2.2. Wspiera je pojedyncza, ale skuteczna dioda doświetlająca. Oczywiście w tej klasie cenowej o optycznej stabilizacji obrazu możemy zapomnieć.

W kwestii jakości zdjęć – przy dobrym oświetleniu jest całkiem dobrze. Kolory są żywe i nasycone, balans bieli poprawny a liczba szczegółów jest zadowalająca (pod warunkiem, że nie oglądamy zdjęć w dużym powiększeniu). Jedynie HDR czasami nie wyciąga wystarczająco dużo szczegółów z cieni i nieba. Dużym atutem jest obiektyw szerokokątny (123 stopni), który może się przydać w sytuacjach, gdy podstawowy obiektyw nie obejmuje kadru. Po zmroku oczywiście jakość zdjęć się pogarsza i spada liczba detali, ale naprawdę efekty nie wyglądają źle, patrząc na cenę urządzenia.

Wideo możemy kręcić maksymalnie w 1080p przy 30 kl/s. Stabilizacja cyfrowa działa nieźle, a uzyskane nagrania są szczegółowe i mają nasycone barwy miłe dla oka.

Przednia kamera do selfie ma aż 25-megapikselową matrycę i optykę o jasności f/2.0. Zdjęcia nią wykonane wychodzą bardzo ładnie, również z rozmytym tłem. Na portale społecznościowe jak znalazł.

P.S Aparat ma tryb profesjonalny, ale jedyne co możemy w nim ustawić to ISO, jasność i temperaturę barwową. W mojej ocenie to spore niedopatrzenie.

Bateria w Samsung Galaxy A40

Samsung Galaxy A40 ma akumulator o mało imponującej pojemności 3100 mAh. W praktyce wystarczy to na pełen dzień intensywnej pracy lub ok. półtora dnia w cyklu mieszanym, gdy korzystamy rzadziej z urządzenia, łącząc się z Internetem głównie przez Wi-Fi.

Ładowanie do 100% przy pomocy 15 W ładowarki z zestawu trwa ok. 100 minut. Na ładowanie indukcyjne oczywiście liczyć nie możemy, ale w tej klasie cenowej to nie wada.

Warto?

W cenie PONIŻEJ 1000 zł – jak najbardziej TAK. Samsung Galaxy A40 to smartfon niepozbawiony wad, ale żadna z nich nie jest na tyle znacząca, by nie móc jej usprawiedliwić ceną urządzenia. Jeśli poszukujecie niedużego smarfona, w dobrej cenie, ze świetnym wyświetlaczem i szerokim kątem w aparacie, to jest to sprzęt jak najbardziej dla Was. Myślę, że znajdzie szerokie grono odbiorców, zwłaszcza, że jest dostępny w atrakcyjnych ofertach u wszystkich rodzimych operatorów.

P.S Z pełną specyfikacją Samsunga Galaxy A40 możecie zapoznać się tutaj. Natomiast jeśli chcielibyście poznać inne urządzenie z serii Galaxy A, to zachęcam do zapoznania się z recenzją Samsunga Galaxy A50, pod tym linkiem.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej