Od dawna wiemy, że technologia AR w okularach musi spełniać jedno zadanie. Dobra, może jednak dwa, bo pomimo dobrego działania fajnie jest, kiedy ich użytkownik nie wygląda, jak jakiś kosmita. Stąd też zachwyt okularami Norm, w których firma Human Capable Inc. upchnęła technologie AR bez zbędnych bajerów. 

Czytaj też: Tritown od Yamaha może trafić do produkcji

Norm może i nie wyglądają jakoś specjalnie świetnie, ale zdecydowanie tradycyjnie. To wystarcza, aby spełnić zasadę „dobrych okularów AR”, a więc tych do rozszerzonej rzeczywistości, jak zresztą ich waga, wynosząca zaledwie 36 gramów. W zwyczajnych oprawkach Norm posiada jednak procesor, pamięć, pamięć, baterię, mikrofon i układ optyczny, który pozwala wyświetlać informacje bezpośrednio przed oczami użytkownika. Nie zabrakło też kamery skierowanej do przodu i głośników tuż przy uszach.

Okulary Norm oferują tym samym tradycyjną funkcjonalność tego typu sprzętu. Po sparowaniu z dowolnym smartfonem przez Bluetooth Norm wyświetla wyskakujące wiadomości tekstowe, e-mail, strony internetowe, kanały społecznościowe, filmy, tłumaczenia językowe i instrukcje nawigacyjne jako wyświetlacz head-up. Może też robić zdjęcia i nagrywać filmy, które są przechowywane na samych okularach, dopóki nie przeniesiemy ich na np. smartfona. Można nimi z kolei sterować za pomocą poleceń głosowych, pada dotykowego na skroni, aplikacji w telefonie lub gestów. System działa na Androidzie.

Na jednym ładowaniu okulary mają wytrzymywać góra pięć godzin, a ich cena na Kickstarterze sięga 369$. Chętnych jednak znalazło się wielu, bo z planowanych 15000$ zebrano już ponad trzysta tysięcy dolców z zamiarem rozpoczęcia wysyłki w styczniu następnego roku.

Czytaj też: Redmi pokaże smartfona z Helio G90T

Źródło: New Atlas, Kickstarter

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej