WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

W jaki sposób kosmiczny teleskop Jamesa Webba przysłuży się badaniom nad lodowymi gigantami?

Kosmiczny teleskop Jamesa Webba, który ma zostać wystrzelony w 2021 roku, posłuży m.in. badaniom nad lodowymi gigantami, takimi jak Uran i Neptun.

Kluczową zaletą wspomnianego teleskopu w porównaniu z dotychczas stosowanymi instrumentami jest jego zdolność do mapowania temperatury atmosfer oraz struktur chemicznych obiektów. Już teraz wiemy przecież, że skład chemiczny atmosfer Urana i Neptuna jest zupełnie inny niż Jowisza czy Saturna.

Teleskop Webba będzie mógł wykryć sygnatury i odróżnić poszczególne substancje chemiczne. Będzie również w stanie dostrzec oddziaływanie światła słonecznego na atmosferę oraz zachodzące w niej procesy cyrkulacyjne.

Co ciekawe, w 1986 roku sonda Voyager 2 minęła Urana, jednak zaobserwowała jedynie gładką i pokrytą mgłą planetę niemal pozbawioną chmur. Sytuacja uległa zmianie na początku XXI wieku, kiedy to kosmiczny teleskop Hubble’a umożliwił naukowcom zaobserwowanie tej planety, gdy była dobrze oświetlona przez Słońce. W 2028 roku Uran powinien skierować w stronę centralnej gwiazdy Układu Słonecznego swój drugi biegun.

Z kolei Neptun jest niezwykle chłodnym obiektem, oddalonym od Słońca ponad 30-krotnie bardziej niż nasza planeta. W 2011 roku ukończył on swoją 165-letnią orbitę po raz pierwszy od momentu wykrycia (które nastąpiło w 1846 roku). W 1989 roku, również dzięki Voyager 2, naukowcy odkryli jasny, gorący wir krążący na południowym biegunie Neptuna. Teleskop Webba z pewnością umożliwi dokładniejsze poznanie tego zjawiska. Wygląda więc na to, że warto poczekać kolejne miesiące, w czasie których NASA doprowadzi do uruchomienia swojego instrumentu.