WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Weterani branży gier w tajemnicy otworzyli duże studia, które niedługo nas zaskoczą

Okazuje się, że weterani branży gier wideo po cichu założyli dwa duże studia. Ich celem jest tworzenie dużych tytułów o wielkich budżetach.

Rynek gier wideo bez przerwy rośnie. Raz nowych graczy do zabawy zachęci jakiś tytuł mobilny, a innym razem produkcja indie. Nie ma jednak co ukrywać, że w końcu większość i tak sięga po tytuły z ogromnymi budżetami, czyli tzw. gry AAA.

Czytaj też: Stroje Sonica na Halloween są przerażające

Wiele firm potrzebuje zazwyczaj lat, aby osiągnąć taki status finansowy, pozwalający na przygotowanie gry pokroju Wiedźmina 3. W 2016 roku, Harold Ryan, który był CEO Bungie (Halo, Destiny) postanowił założyć sobie właśnie takie dwa duże studia. Zdziwienie jest jeszcze większe, gdy okaże się, że do tej pory tak naprawdę mało kto o nich wiedział. Gdzie są ich gry? Prawdopodobnie zobaczymy je już na kolejnej generacji konsol.

No tak, ale oprócz pieniędzy potrzebni są też ludzie z dużymi umiejętnościami. I tak się właśnie składa, że to weterani branży gier tworzą nowe zespoły. Każdy z nich otrzymał podobno możliwości spokojnej pracy nad dużą grą, a do tego zapewnienie o stabilności finansowej. Jak nazywają się nowe studia i kto im przewodzi? Są to:

  • Cauldron Studios dowodzone jest przez Dave’a Matthewsa, który pracował przy God of War czy Myst (a jego kariera liczy już 20 lat)
  • Firewalk Studios za to rządzi Tony Hsu, który wcześniej współtworzył Destiny

Czytaj też: Udźwiękowienie Call of Duty: WWII powstało przy użyciu krzesła, kurtki, węża ogrodowego i śmieciarki

Źródło: playstationlifestyle.net