WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Wiemy ile Google zarobiło na swym Androidzie

Google Android to system operacyjny przeznaczony do smartfonów i tabletów, który zadebiutował 22 października 2008 roku wraz z telefonem HTC Dream. Jest to obecnie najpopularniejszy system mobilny na świecie, znacznie wyprzedzający swoją popularnością iOS oraz (w tym przypadku już o rząd wielkości) Windows. Ale ile Google zarobiło w ciągu tych 7 lat na Androidzie?

Google, jak na firmę notowaną na giełdzie, jest bardzo skryte jeżeli chodzi o swoje dochody. Niechętnie dzieli się informacjami na temat zysków (czy strat) generowanych przez poszczególne działy. W ten sposób na pewno unika nacisków ze strony inwestorów chcących unikać ryzykownych wydatków czy inwestycji mających przynieść zysk dopiero w długim okresie, zarazem jednak czyni to finanse firmy kompletnie nieprzejrzystymi.

Prawdopodobnie nigdy nie dowiedzielibyśmy się ile firma z Mountain View zarobiła na Androidzie, gdyby nie proces, który toczy z Oracle. Producent znany głównie z baz danych jakiś czas temu przejął firmę Sun – autora języka i interpretera Java. Oracle uważa, że Java jest podstawą sukcesu rynkowego Androida i należą im się z powodu jej wykorzystania opłaty licencyjne, których Google nigdy nie uiściło. W tym pierwszym stwierdzeniu na pewno jest nieco prawdy – Java zapewniła Androidowi dużą łatwość tworzenia aplikacji i ich w miarę przyzwoite tempo działania.

Proces toczy się już od 2010 roku i jego końca nie widać. W czasie ostatniej rozprawy, Annette Hurst, prawniczka reprezentująca Oracle, stwierdziła, że Google zawdzięcza Androidowi 31 miliardów dolarów dochodów i aż 22 miliardy dolarów zysku. Podane sumy uwzględniają przede wszystkim wpływy z reklam oraz sklepu z aplikacjami. Wyliczenie to nie zostało usunięte ze stenogramu przed jego upublicznieniem i ten oto sposób, okrężną drogą, opinia publiczna dowiedziała się, ile amerykański gigant zarobił na użytkownikach Androida. Po kilku godzinach informacje zostały usunięte z dostępnych stenogramów, jednak co trafiło do internetu, to już w nim zostanie. Google oficjalnie nie odniosło się do sprawy samego wycieku informacji ani ich treści, ale nie da się ukryć że firmie się najwyraźniej dobrze powodzi.

[źródło i grafika: digitaltrends.com]