Tajemnicą nie jest, że jeden z najbardziej elitarnych koncernów samochodowych może stworzyć unikalny wariant swoich dzieł na specjalne zamówienie… i za odpowiednią ilość gotówki. Nie inaczej jest z jedynym na świecie Ferrari SP3JC.

Nie myślcie jednak, że klient zażyczył sobie kompletnie nowy i stworzony od zera projekt. SP3JC bazuje na istniejącym już Ferrari F12tdf, czyli wariantem z jednym z najsilniejszych silników V12, jakie firma kiedykolwiek stworzyła. Nie obyło się jednak bez całkiem poważnych modyfikacji, bo specjaliści musieli zrobić z coupe… kabrioleta. Dach przeżył więc ogromne zmiany, które nie ominęły poszczególnych elementów nadwozia oraz maski, która teraz w lepszym stopniu eksponuje samą jednostkę napędową. Ta nie uległa prawdopodobnie żadnym zmianom, oferując pojemność rzędu 6,3 litrów w połączeniu 12 cylindrami, przekładającymi się na moc 780 koni mechanicznych o momencie obrotowym o wartości 705 niutonometrów zapewniającym napęd na tylną oś.

Prawdziwy charakter tego wyjątkowego modelu pochodzącego swoją drogą z unikalnej linii (F12tdf powstał w nakładzie jedynie 799 egzemplarzy) widać oczywiście po samym lakierze. Ten wygląda… niestandardowo, choć w pewnym stopniu minimalistycznie, komponując się w idealną całość ze skórzanym wykończeniem ekskluzywnego wnętrza. Ile przyszło zapłacić klientowi za takie cudo? Nie wiadomo, ale możemy być pewni, że w grę weszła siedmiocyfrowa kwota.

Czytaj też: Lamborghini stworzyło unikalny samochód dla kogoś specjalnego

Źródło: DigitalTrends

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej