Wzrost poziomu mórz zagraża każdej linii brzegowej na świecie. Jednakże najbardziej zagrożone są niektóre wyspy. Przewidywany wzrost poziomu wód w tym stuleciu sprawi, że aż ponad tysiąc wysp przestanie nadawać się do zamieszkania.

Nalezą do nich niestety Wyspy Marshalla. Są one rozłożone na zachodnim Pacyfiku i wzrost poziomu mórz może sprawić, że całkowicie znikną one z powierzchni. Jednakże kraj ten ma sposób na ratunek – chce podnieść wyspy trochę do góry.

Czytaj też: Święte ziele może pomóc w leczeniu Alzheimera

Wyspy Marshalla to zbiór 29 atoli, które zamieszkuje około 70 tysięcy osób. Wyspy położone są średnio 1,98 metra nad poziomem morza. Nawet lekki wzrost poziomu wód sprawi, że prawie wszyscy mieszkańcy kraju mogą stracić swoje domy. Rząd musi więc coś zrobić, aby mieszkańcy nie stali się pierwszymi klimatycznymi uchodźcami.

Plan jest taki, aby podnieść wyspy ku górze. Jednakże jak kraj zamierza to zrobić? Proces ten jest bardzo kosztowny a także nigdy wcześniej nie był wykonywany na taką skalę. Będzie to więc pierwsza tego typu operacja na całym świecie. Jeśli zakończy się ona sukcesem, to inne wyspiarskie kraje będą mogły zastosować ją u siebie. Trzymamy kciuki, aby wszystko skończyło się pomyślnie. Wyspy Marshalla uratują tym samym swoich mieszkańców ale także miliony osób na całym świecie – udana procedura podnoszenia wysp może aż tyle osób mieszkających na różnych wyspach uratować.

Czytaj też: Bardzo możliwe, że jakość snu wpływa na występowanie choroby Alzheimera

Źródło: Popualrmechanics

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej