WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Zasilany promieniami słonecznymi dron pobił rekord najdłuższego lotu

Firma Airbus od 2015 roku pracowała nad modelem Zephyr S. Miał on stanowić tańszą oraz bardziej wszechstronną alternatywę dla satelit. Trzeba przyznać, że zapowiedzi, choć huczne, tym razem znalazły swoje potwierdzenie w rzeczywistości.

Maszyna waży zaledwie 75 kilogramów przy rozpiętości skrzydeł wynoszącej niemal 25 metrów. Jej dodatkową zaletą jest sposób zasilania, wykorzystujący panele słoneczne umieszczone na kadłubie. Zephyr S może bezproblemowo poruszać się na dużych wysokościach, gdzie znikają przeszkody w postaci chmur oraz innych samolotów. W takich warunkach dron może przebywać w powietrzu nawet przez kilka miesięcy. Udowodnił to ostatnio, bijąc rekord w kategorii najdłuższego, nieprzerwanego lotu.

Zapoczątkowany przez Airbus projekt rozpoczął swój pierwszy lot 11 lipca. Po 26 dniach spędzonych na niebioskłonie (no dobra, dokładnie było to 25 dni 23 godziny i 57 minut), maszyna niedawno z powrotem wylądowała na ziemi. W planach są oczywiście dłuższe próby, które odbędą się jeszcze w tym roku. Dron ma spory potencjał, tym bardziej, że naukowcy pracują nad jego ulepszoną wersją, dwukrotnie większą i zdolną do przenoszenia wielkogabarytowych ładunków. Mówi się, że Zephyr S mógłby znaleźć zastosowanie w wielu dziedzinach, m.in. do monitorowania długofalowych zmian środowiska, oceny szkód wywołanych przez katastrofy naturalne, a nawet do dostarczania internetu w trudno dostępne miejsca. Czyżby Airbus zamierzał konkurować z balonami zaprojektowanymi przez Google?

[Źródło: popularmechanics.com; grafika: Airbus]