WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Zegar zagłady jest rekordowo bliski północy

Naukowcy z Uniwersytetu w Chicago od 1947 roku prowadzą tzw. zegar zagłady. Jest to symboliczny sposób ukazania, jak blisko zagłady jest ludzkość. Tegoroczne ustawienie wskazówek jest bardzo niepokające.

Na to, jaką zegar wskaże w danym roku „godzinę”, wpływa cały szereg czynników. Chodzi m.in. o zmiany klimatu, konflikty wojskowe, rozwój broni masowego rażenia czy niebezpieczeństwa płynące z tytułu rozwoju sztucznej inteligencji. W pierwszym roku działania zegara wskazał on godzinę 23:53. W XX wieku tylko raz zdarzyło się, że ta godzina została przekroczona. Miało to miejsce w 1953 roku, kiedy zarówno Związek Radziecki jak i Stany Zjednoczone rozpoczęły testy broni termojądrowej. Kilkukrotnie zegar osiągał 23:57, co wydawało się niezwykle zatrważającą wartością, ale w ostatnich latach takowa byłaby wręcz pożądana.

Wynika to z faktu, że w 2017 roku zegar po raz drugi w historii przekroczył tę granicę, a jego wskazówki pokazały 23:57:30. W 2018 było jeszcze gorzej, bo wskazówka przeskoczyła o kolejnych 30 sekund, a godzina 23:58 była tą samą, co w pamiętnym 1953 roku. Niestety, niepokający trend narasta, a tegoroczny rezultat jest najgorszym w historii. Zegar zagłady wskazał bowiem 23:58:20.

Na ten haniebny wynik składa się przede wszystkim narastający problem globalnego ocieplenia oraz jego konsekwencje. Pożary w Amazonii, Australii czy na terenie Rosji są jedynie bolesnymi rezultatami zmian klimatu, a rosnące średnie temperatury dodatkowo potęgują kryzys. Nie bez wpływu pozostaje również konflikt na linii USA-Iran oraz ciągłe napięcie podsycane przez pozostałych graczy na arenie międzynarodowej, takich jak Chiny czy Rosja.