Jak pewnie większość z Was wie axe oznacza topór po angielsku. Jednakże mi się kojarzy bardziej z dezodorantami. Wszyscy zapewne kojarzycie te reklamy, gdzie po użyciu produktu wszystkie kobiety są Wasze. Wprawdzie jestem przedstawicielem tej brzydszej płci, ale zobaczmy, czy cooler potrafi tak działać na facetów.

Pudełko jest bardzo kolorowe i mówi wszystko o produkcie. W nim znajduje się instrukcja, zestaw montażowy, duża tubka pasty termoprzewodzącej wraz z łopatką.  Instrukcja poprawnie tłumaczy montaż (są opisy nawet w języku polskim!), w razie problemów Enermax przygotował też filmik instruktażowy. Cieszy duża ilość dołączonej pasty (Dow Corning® TC-5121), z pewnością starczy na więcej niż 1 montaż. Dołączona łopatka pozwoli na dobre rozprowadzenie jej po procesorze. Ze względu na specyfikę montażu należy mieć przynajmniej 15 cm śrubokręt. Szkoda, że nie został on dodany w zestawie (tak jak to robi Thermalright).

ETS-T50 AXE ma wymiary 138,7 mm x 111,9 mm x 160 mm i waży 860 g. Jest więc to dosyć wysokie chłodzenie, jednakże większość obudów powinna go pomieścić bez problemów. Cooler prezentuje się też znakomicie. Cały (razem z ciepłowodami) został poniklowany na czarno, dodatkowo posiada podświetlany wentylator- jest to znakomite połączenie. Także jakość wykonania jest bardzo dobra. Generalnie ETS-T50 AXE posiada pięć 6 mm ciepłowodów. Łączą się one z podstawką, która została wykonana w technice HDT. Oznacza to, że ciepłowody dotykają bezpośrednio procesora. W konstrukcji finów została zastosowana technologia Pressure Differential Flow Design, dzięki której przepływ powietrza ma zostać zwiększony o 15%. Najciekawsze rzecz znajduje się jednak z tyłu chłodzenia. Jest to Air Guide, który obraca się o 360°. Umożliwia on skierowanie ciepłego powietrza w dowolną stronę obudowy. Oczywiście można to zdemontować i włożyć tam dodatkowe śmigło. Warto też wspomnieć o Vortex Generator Flow Design. Są to specjalne otwory koło ciepłowodów, dzięki którym zwiększony jest kontakt ciepłowodów z przepływającym powietrzem. Chłozdenie ma także asymetryczną budowę co sprawia, że nie powinno być problemów związanych z kompatybilnością z pamięciami RAM.

Dołączony wentylator to model Enermax Vegas Trio. Jest on standardowym wentylatorem (pod względem wymiarów) 120 mm. Kręci się on z maksymalną prędkością równą 1800 RPM generując przy tym przepływ powietrza równy 62,32 CFM oraz hałas na poziomie 25 dBA. Jest on też kwintesencją chłodzenia. Dzięki swoim różnym podświetleniom pozwala na idealne dopasowanie całości do wymagań. Oprócz tego w wentylatorze zastosowanych zostało kilka ciekawych technologii. Pierwszą z nich jest Dust Free Rotation. Wentylator po włączeniu komputera obraca się przez 10s w przeciwną stronę niż normalnie. Dzięki temu cały nagromadzony kurz ma zostać wyciągnięty z radiatora. Tyle że zaraz zaczyna on się kręcić w dobrą stronę i duża część wyciągniętego kurzu jest z powrotem wtłaczana do radiatora. Oprócz tego wentylator posiada Twister Bearing Technologie, czyli specjalnie wykonane i opatentowane łożysko.

Testy i podsumowanie

1) W testach wydajności chłodzenia, podane temperatury to średnia wyliczona z czterech rdzeni. Użyliśmy aplikacji Prime95 26.6, czas testu to 30 minut. Temperatura otoczenia wynosiła 23°C. Wentylatory były podłączane poprzez przejściówkę 3pin -> molex, aby uzyskać największe możliwe prędkości obrotowe. Na górze obudowy zostały zamontowane dwa dodatkowe wentylatory: Enermax T.B. Vegas PCGH oraz LEPA Casino.
2) Test głośności wykonywany był z odległości 20 cm od wentylatora. Śmigło zostało zamontowane na coolerze. Głośność otoczenia wynosiła 32 dBA. Testy zostały wykonane za pomocą urządzenia Voltcraft sl-100. Jego dokładność wynosi +/- 2%.

Jak widać chłodzenie zawodzi pod względem wydajności. Co zawiodło? Po raz kolejny winą jest podstawka wykonana w technologii bezpośredniego dotyku procesora przez ciepłowody. Tak jak i w podobnych przypadkach, gdzie producent zastosował 5 ciepłowodów z dużymi odstępami pomiędzy nimi, na mniejszych procesorach typu redakcyjny 4690K zaledwie 3 z nich w pełni dotykają procesora. Dwa z nich w 75% wisiały w powietrzu. Tylko dzięki temu, że ta dwójka ledwo dotykała procesora wyniki nie są tragiczne. Nie wiem czy producenci nie mają mniejszych procesorów do testów czy interesuje ich wydajność tylko na większych konstrukcjach, ale coś takiego jest marnotrawstwem ich jak i naszych pieniędzy. Dodatkowo wentylator na największych obrotach jest mocno słyszalny, na szczęście na mniejszych kultura pracy jest lepsza.

ETS-T50 AXE kosztuje około 250 zł i jego jedyną zaletą w tej cenie jest wygląd. Szkoda, że wraz z nim nie idzie cała reszta. Chłodzenie nie nadaje się na mniejsze procesory, jego wydajność jest zaledwie ledwo lepsza niż kosztującego znacznie mniej Fortisa 3. Być może na większych procesorach ETS-T50 AXE prezentuje się znacznie lepiej, ale ilu z Was je ma? Chłodzenie generalnie polecam jedynie jeśli nie interesuje Was wydajność a wygląd. W każdym innym przypadku w tej cenie znajdziecie coś znacznie ciekawszego.

promocja