Wybór zasilacza jest bardzo ważny – wszak nie chcecie, aby z powodu przyoszczędzenia na nim Wasz sprzęt uległ awarii. Wielu z Was podczas wyboru PSU patrzy na jego moc. Zapraszam do testu zasilacza ZM700-TX, który łączy dużą moc z niską ceną. Czy warto zwracać uwagę na takie konstrukcje?

Zasilacz otrzymałem w standardowym opakowaniu. W środku, oprócz PSU, znajduje się kabel zasilający, instrukcja, opaski zaciskowe oraz śrubki. Opaski mają kolor biały, więc zapewne mało kto z Was użyje ich do utrzymania porządku w kablach. Instrukcja posiada opis w języku polskim, jednakże znajduje się w niej tylko specyfikacja oraz opis okablowania. To, że jest w języku polskim nie jest w tym przypadku zaletą – czytając ją mam wrażenia, iż była ona tłumaczona przez translator – pełno w niej błędów. Polecam też zobaczyć polską stronę firmy – wszystko tłumaczone translatorem – istna komedia. Nie wiem po co w ogóle strona istnieje w takiej formie. Zalman udziela 3 lata gwarancji na swój produkt.

ZM700-TX wygląda przeciętnie. Wyróżnia go w zasadzie podświetlany wentylator, ale niekoniecznie to jest plus. Nad śmigłem znajduje się zwykły, standardowy grill. Jeden bok to zwykła blacha, a na drugim znajduje się naklejka z logiem firmy. Tył jest także standardowy – posiada on otwory w kształcie plastra miodu. Znajduje się tam także włącznik oraz wejście na kabel zasilający. Zasilacz współpracuje tylko z napięciami od 200 do 240 V, więc nie będzie można go używać na całym świecie. Aczkolwiek pisze na nim, że to wersja tylko dla Europy, więc nie zaliczam tego do mocnych wad. Na spodzie znajduje się naklejka z tabliczką znamionową. ZM700-TX posiada jedną, mocną linię +12 V, którą można obciążyć 58 A (696 W). Linię +3,3V oraz +5V można obciążyć 20 A (łącznie 140 W). Zasilacz nie posiada modularnego okablowania, ale w tak niskiej cenie to nie dziwi. Do dyspozycji jest jedno złącze ATX 20+4 pin (550 mm), jedno CPU 4+4 pin (650 mm), dwa 2x PCI-E 6+2 pin (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), jedno 3x SATA (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), jedno 2x SATA + Molex (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm) oraz jedno 2x Molex + FDD (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm). Brakuje mi tutaj większej ilości złączy Molex – w zasilaczu 700 W tylko trzy to trochę mała ilość. Kable, oprócz ATX, mają płaski profil. Ten jedyny wyjątek jest okrągły i został obłożony specjalnym materiałem.

Za chłodzenie konstrukcji odpowiada 140 mm wentylator LR14025R12M2H firmy Dong Guan Lang Ruch. Jest on dodatkowo podświetlany na niebiesko, co dla wielu osób będzie minusem. Wszak nie każdy chce być zmuszony do takiego koloru podświetlenia a jego wyłącznika nigdzie nie ma. Teraz przejdźmy do wnętrza. Największe kondensatory mają parametry 180 uF, 420V oraz mogą pracować w temperaturze do 85°C. Ich producentem jest tajwańska firma SAMXON. Firma ta zbiera raczej słabe opinie w Internecie, więc można mieć obawy co do ich jakości. W zasilaczu można też dojrzeć kondensatory znacznie lepszych firm- CapXon oraz Nippon CHemi-Con. Zasilacz posiada układ aktywnego PFC, przetwornice DC-DC. Oprócz tego Zalman w ZM700-TX zastosował następujące zabezpieczenia: OPP (zabezpieczenie przed przeciążeniem), OCP (zabezpieczenie przed przeciążeniem stabilizatora), OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem na wyjściu), UVP (zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem na wyjściu), SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe).

Testy i podsumowanie

Norma ATX:

  • 3.3V +/- 5% 3.14V – 3.46V
  • 5V +/- 5% 4.75V – 5.25V
  • 12V +/- 5% 11.40V – 12.60V

Wszystkie napięcia mieszczą się w normie. Natomiast widoczne są dosyć duże spadki po obciążeniu zasilacza. Jedynie linia 3,3V poszła w dobrą stronę. Także pod względem kultury pracy nie jest najlepiej. W spoczynku słychać wentylator, a im większe obciążenie tym bardziej robi się on „nieznośny”. Zdecydowanie nie jest to konstrukcja dla osób lubiących ciszę. Zasilacz posiada certyfikat 80 Plus 230V EU. Dla obciążenia 10% sprawność wynosi 78,05%, dla 20%- 85,85%, 50%- 87,58% a dla 100% sprawność wynosi 84,29%.

Aktualnie Zalman ZM700-TX można kupić za około 250 zł, co sprawia, że jest to jeden z tańszych zasilaczy 700W. Ale czy warto brać go pod uwagę? Moim zdaniem niekoniecznie. Zasilacz jest głośny oraz napięcia mocno zmieniają się pod obciążeniem. Dodatkowo podświetlany wentylator nie każdemu przypadnie do gustu. Elektronika nie jest też najlepszej klasy. W tej cenie znajdziecie znacznie lepsze zasilacze o mniejszej mocy, ale za to z lepszą kulturą pracy oraz sprawnością. Jeśli ktoś potrzebuje aż 700W zasilacza to znaczy, że ma potężne podzespoły. W takim wypadku warto zainwestować w znacznie lepszą konstrukcję, nawet kosztem czegoś innego. Podsumowując – jeśli macie około 250 zł na zasilacz lepiej rozejrzeć się za słabszymi (pod względem mocy) zasilaczami konkurencji. Z pewnością one wystarczą Wam do komputera z 1 kartą graficzną, a ich zakup będzie znacznie lepszym wyborem.

promocja