WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

28-rdzeniowy procesor Intela był chłodzony… przemysłową chłodziarką

Oj takich zagrywek nie lubimy. Intel podczas prezentacji swojego najwydajniejszego, 28-rdzeniowego procesora dla segmentu HEDT pominął i skrzętnie ukrył kilka kluczowych kwestii, które obracają zachwyt nowym produktem o całe 180 stopni.

W jednym z pewnością jesteśmy zgodni – wynik 7334 punktów dla 28-rdzeniowego procesora w teście Cinebench jest z pewnością godny podziwu. Jednak osiągnięcie tego nie byłoby możliwe, gdyby nie zegar, którym Intel nieustannie chwalił się podczas prezentacji. Wiedzieliśmy wprawdzie, że jego podstawa dla wszystkich rdzeni wynosi 2,5 GHz (zupełnie jak w przypadku Xeon Platinum Skylake-SP), ale z wymijających odpowiedzi mogliśmy wnioskować, że w trybie Turbo jest w stanie podskoczyć do aż 5 GHz. Okazało się jednak, że taki wynik został osiągnięty przez ekstremalne podkręcenie układu, któremu towarzyszył zgrany duet. Mowa o przemysłowej chłodziarce Hailea HC-1000B  mogącej poradzić sobie z układami o TDP 1770 W oraz o 1,6 kW zasilaczowi.

Oczywiście podczas prezentacji ich kwestia została pominięta, a w samej obudowie mogliśmy zauważyć zwyczajne chłodzenie wodne. Miało to pewnie ukazać, że taki 28-rdzeniowy potwór o taktowaniu 5 GHz może działać bez szwanku na tradycyjnych metodach. Zupełnie jak towarzysząca pokazowi prezentacja wskazująca na przeznaczenie tego procesora dla entuzjastów wydajności, co zaraz po wystąpieniu zdementowali przedstawiciele Intela, mówiąc, że jest to układ stworzony specjalnie na rynek profesjonalnych stacji roboczych. Kolokwialnie mówiąc – cała ta sprawa śmierdzi na kilometr, co ostatecznie sprowadziło się do plotek. Najpopularniejsza z nich głosi, że zaprezentowany układ jest zwyczajnym selectem Xeon Platinum Skylake-SP podkręconym do granic możliwości. Wygląda na to, że konkurencja w postaci chłodzonych powietrzem 32 rdzeniowych Threadripperów posunęła Intela do dosyć drastycznych kroków.

Źródło: Tom’s Hardware, Guru3D