Grzyb przejmuje władzę nad umysłem muchy. Jego strategia jest naprawdę przerażająca

Czytając o tego typu doniesieniach nie trudno mieć skojarzenia z filmowymi czy książkowymi horrorami. Grzyb z gatunku Entomophthora muscae w nietypowy sposób zaraża muchy domowe, a jego ofiarami padają zarówno samce, jak i samice.

Co dzieje się z przedstawicielami gatunku Musca domestica, czyli powszechnie spotykanymi muchami? Zainfekowane samice – wiedzione komendami ze strony grzyba – wspinają się na przykład na łodygi roślin, gdzie giną. W momencie śmierci zaczynają jednak wydzielać zapachy przyciągające płeć przeciwną. Samce, wiedzione zapachem, zlatują się do trucheł, a po kontakcie z nimi sami stają się nosicielami zarodników Entomophthora muscae.

Czytaj też: Osłona z grzybów. Tak astronauci mają chronić się przed promieniowaniem

Reklama

W ten sposób zaczyna się ekspansja grzyba, o której traktuje publikacja dostępna w serwisie bioRxiv. Andreas Naundrup Hansen z Uniwersytetu w Kopenhadze podkreślił, że szczególnie zaskakujący jest fakt, iż samce były gotowe kopulować z martwymi samicami. Jak wyjaśnia główny autor badania, przekazywane w związku z tym zarodniki rozprzestrzeniają się wewnątrz tzw. hemocelu, czyli muszego krwiobiegu. Owe zarodniki pochłaniają składniki odżywcze z ciała owada, który zazwyczaj zdycha w ciągu kolejnych pięć do ośmiu dni.

Entomophthora muscae nie jest jedynym grzybem stosującym tego typu strategie

Naukowcy zauważyli, że samce częściej próbowały kopulować z zainfekowanymi truchłami, co sugeruje, że za ich przyciąganiem stały zapachy emitowane przez samego grzyba. Okazało się, że za całym fortelem stoi mieszanka związków chemicznych: octan oktylu oraz grupa związków chemicznych zwanych seskwiterpenami. Szczególnie interesujący wydaje się fakt, że nawet pomimo tego, iż zarodniki wydostawały się z ciał samic w ciągu kilka godzin po śmierci, to same zwłoki były najbardziej atrakcyjne dla samców dopiero po około 25-30 godzinach od śmierci.

Czytaj też: Mrówki zombie i pasożytnicze grzyby

Entomophthora muscae nie jest jedynym gatunkiem grzyba stosującym taką strategię. Na przykład Ophiocordyceps unilateralis, „polujący” na mrówki zwane gmachówkami, wykorzystuje dwa związki, które również wpływają na zachowanie tych zwierząt. Gdy grzyb przejmie kontrolę nad mózgiem i układem nerwowym mrówki, prowadzi ją ku górze (podobnie jak w przypadku much). Kiedy już mrówka znajdzie się na miejscu, zaciska swoje szczęki na łodydze, zdycha i rozsiewa zarodniki na swoich pobratymców.