Chiny zajmują obecnie drugie miejsce na świecie pod względem inwestycji w obronność kraju. Problem w określeniu dokładnej kwoty wynika z nieprzejrzystości wydatków rządu oraz prywatnych firm. Brytyjski komitet uznał, że wśród 20 czołowych przedsiębiorstw zbrojeniowych na świecie aż siedem pochodzi z Chin.

Każda z tych siedmiu firm zainwestowała co najmniej pięć miliardów dolarów w zbrojenia. Pod względem państw jedynie amerykańskie przedsiębiorstwa mogą pochwalić się lepszymi wynikami. Przedstawiciele International Institute for Strategic Studies wyróżnili 8 chińskich potentatów w tej dziedzinie. Wymienia się wśród nich AVIC, CETC, SWW, Norinco, CSSC, CSIC, CASC oraz CASIC. Z zestawienia wyłączono dwie kompanie związane z projektami jądrowymi, Następnie obliczono przychody ze sprzedaży w dziedzinie obronności.

Najbardziej spektakularny wzrost w latach 2010-2017 zaliczyła AVIC. W ciągu siedmiu lat firma odnotowała przychody zwiększone o 93 procent. Z 31 miliardów dolarów w 2010 do 59,7 miliardów dolarów w 2017. I choć AVIC posiada w armii ogromną ilość zwolenników, to eksperci zauważają potrzebę innowacji, których nadal brakuje. Problem w tym, że zamiast rozwoju, Chińczycy postawili na niszczenie zachodniej konkurencji. Dotyczy to choćby produkcji silników lotniczych, w której inne kraje są znacznie bardziej zaawansowane.

Zdaniem specjalistów chińskie firmy nadal mają sporą szansę na rzucenie rękawicy zachodnim konkurentom takim jak Boeing czy Lockheed Martin. Mimo że obecnie dystans jest spory, to Chiny w ostatnim czasie wykonały ogromny przeskok jeśli mowa o wydatkach na obronność. Rankingi takie jak ten, który opisaliśmy są tworzone na przełomie dziesiątek lat, a widzimy, jak ogromne postępy zrobiły ostatnio przedsiębiorstwa z Kraju Kwitnącej Wiśni.

[Źródło: defensenews.com; grafika: International Institute for Strategic Studies; Reuters]

Chiny wyślą łazik na ciemną stronę Księżyca

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej