W przypadku obudów komputerowych trudno dziś wymyślić coś szczególnie rewolucyjnego. Na rynku znajdziemy dziesiątki konstrukcji wykorzystujących podobny układ wnętrza, dlatego producenci coraz częściej próbują przekonać do swoich modeli przede wszystkim funkcjonalnością, możliwościami rozbudowy oraz odpowiednio zaprojektowanym przepływem powietrza. Dobrym przykładem takiego podejścia jest DeepCool MATREXX 55 MESH V4 C.
Jest to klasyczna konstrukcja typu mid-tower, której głównym wyróżnikiem jest przedni panel wykonany z drobnej metalowej siatki. Za nim producent umieścił od razu trzy wentylatory 140 mm, co już na starcie powinno zapewnić odpowiednią ilość świeżego powietrza trafiającego do wnętrza. Z tyłu znalazł się natomiast pojedynczy wentylator 120 mm, a użytkownik otrzymuje również możliwość dalszej rozbudowy systemu chłodzenia.
DeepCool nie zapomniał przy tym o przestrzeni na podzespoły. MATREXX 55 MESH V4 C obsługuje płyty główne w formacie Mini-ITX, Micro-ATX oraz ATX, pozwala zastosować kartę graficzną o długości do 370 mm i chłodzenie procesora o wysokości do 165 mm. Do tego dochodzi możliwość montażu radiatorów o długości do 360 mm z przodu oraz 280 mm na górze.
Istotna jest również klasyczna konstrukcja wnętrza z wydzieloną komorą zasilacza. Producent przewidział miejsce na dwa nośniki 3,5 cala oraz maksymalnie dwa dyski 2,5 cala, a sama klatka na dyski może zostać odpowiednio skonfigurowana lub usunięta, jeśli nie jest nam potrzebna. Dzięki temu można wygospodarować dodatkową przestrzeń w dolnej części obudowy.
Na papierze MATREXX 55 MESH V4 C wygląda więc jak rozsądnie wyposażona obudowa dla osoby budującej wydajny komputer, ale w tym segmencie (około 210 złotych) sama specyfikacja nie mówi jeszcze wszystkiego. Znacznie ważniejsze okazuje się to, jak konstrukcja została zaprojektowana od strony montażowej, ile rzeczywiście mamy miejsca na przewody i podzespoły oraz jak sprawdza się fabryczna konfiguracja wentylatorów.
Sprawdzę zatem, co dokładnie otrzymuję w tej konstrukcji i jak DeepCool poradził sobie z praktyczną stroną projektu.
| DeepCool Matrexx 55 Mesh V4 C | |
|---|---|
| Typ obudowy | Midi Tower |
| Wymiary | 421 x 215 x 483mm |
| Materiały użyte do budowy | stal, tworzywa sztuczne, szkło |
| Waga | 6,9 kg |
| Obsługiwane formaty płyt głównych | ATX, mATX, mITX |
| Maksymalna długość karty graficznej | 370 mm |
| Maksymalna wysokość chłodzenia CPU | 165 mm |
| Maksymalna długość zasilacza | 170 mm (ATX) |
| Miejsce na nośniki danych | 2 x 2.5 cala (SSD) maksymalnie 2 x 3.5 cala (HDD) maksymalnie |
| Sloty rozszerzeń | 7, wyłamywalne |
| Panele boczne | przód – panel meshowy lewy – szkło hartowane w czarnej ramce prawy – stalowy |
| Zainstalowane fabrycznie wentylatory | przód: – 3 x 140 mm góra: – bok: – tył: 1 x 120 mm |
| Miejsca na wentylatory | łącznie: 10 x 120 mm lub 2 x 140 mm (lub konfiguracje mieszane) |
| góra: 2 x 120 / 2 x 140 m | |
| dół: 2 x 120 mm tył: 1 x 120 | |
| Miejsca na chłodnice AIO | góra: 240 / 280 mm bok: 240 / 360 mm dół: – tył: 120 mm |
| Filtry przeciwkurzowe | góra: magnetyczny dół: wypustkowy przód: – bok: – |
| Złącza na panelu wejść / wyjść | 1 x USB 3.0 1 x USB‑C (2.0) 1 x audio combojack 3,5 mm przycisk zasilania przycisk reset / LED |
| Kontroler (hub PWM) | tak, w zestawie |
| Montaż zasilacza | tył tacki montażowej, specjalna przegroda |
| Cena zakupu (sugerowana) | 219 złotych (stan na 07.09.2026) gwarancja: 2 lata |
OPAKOWANIE / WYPOSAŻENIE / WYGLĄD ZEWNĘTRZNY
DeepCool MATREXX 55 MESH V4 C dociera w klasycznym, brązowym kartonowym pudełku. Opakowanie nie próbuje szczególnie wyróżniać produktu – na jego powierzchni znajdziemy oznaczenie modelu, podstawowe informacje oraz prosty schemat przedstawiający obudowę. Jest to typowe rozwiązanie stosowane w tej klasie cenowej i dobrze spełnia swoją podstawową funkcję, czyli zabezpieczenie konstrukcji podczas transportu.


W środku sama obudowa została odpowiednio zabezpieczona przed przemieszczaniem się, natomiast elementy montażowe znajdują się osobno. W zestawie otrzymujemy komplet śrub potrzebnych do instalacji podzespołów, dystanse do płyty głównej, opaski zaciskowe oraz kabel RGB – ARGB. Dołączono również instrukcję obsługi.
Wyposażenie jest więc w miarę kompletne i nie wymaga dokupowania podstawowych elementów potrzebnych do złożenia komputera. Nie znajdziemy tutaj jednak żadnych bardziej rozbudowanych dodatków, takich jak dodatkowy wspornik karty graficznej czy akcesoria ułatwiające montaż – zgodnie z charakterem całej konstrukcji producent skupił się na tym, co rzeczywiście potrzebne.

panel przedni
Montowany na klasyczne zatrzaski przedni panel obudowy DeepCool MATREXX 55 MESH V4 C został wykonany z drobnej metalowej siatki, która zajmuje niemal całą powierzchnię frontu. To rozwiązanie ma przede wszystkim poprawić przepływ powietrza i pozwolić trzem fabrycznym wentylatorom 140 mm na swobodne zasysanie chłodnego powietrza do wnętrza obudowy.
Producent właśnie na takim rozwiązaniu opiera tutaj konstrukcję układu chłodzenia, podkreślając wysoki przepływ powietrza przez przednią część obudowy. Dlatego osobnego klasycznego filtra tutaj nie uświadczycie.

Sama siatka jest bardzo drobna, dzięki czemu skutecznie ogranicza przedostawanie się większych zanieczyszczeń do wnętrza, a jednocześnie nie sprawia wrażenia elementu przesadnie ograniczającego przepływ powietrza. Za nią umieszczono trzy duże wentylatory 140 mm, które wypełniają praktycznie całą dostępną wysokość frontu.
Ciekawym elementem konstrukcji jest również wąski, pełny panel biegnący wzdłuż prawej krawędzi frontu. Umieszczono na nim logo DeepCool oraz charakterystyczny pasek LED, dzięki czemu obudowa nie jest całkowicie pozbawiona akcentów dekoracyjnych. Całość prezentuje się dość klasycznie, ale jednocześnie zdecydowanie bardziej praktycznie niż konstrukcje wykorzystujące pełny szklany front.

Za frontem przewidziano miejsce dla maksymalnie trzech wentylatorów 120 lub 140 mm. Można tutaj również zamontować chłodnicę AiO o długości do 360 mm, co daje użytkownikowi sporą swobodę w wyborze układu chłodzenia. patrzysz na kawałek sprzętu zaprojektowanego z głową, a nie tylko ramkę na wentylatory RGB.
panele boczne
DeepCool MATREXX 55 MESH V4 C wykorzystuje dwa różne panele boczne. Od strony głównej komory zastosowano panel z hartowanego szkła, natomiast prawą stronę obudowy zamyka klasyczny panel wykonany z blachy stalowej. Bez filtra.

Szklany panel boczny mocowany jest przy pomocy czterech osobnych śrub umieszczonych w narożnikach. Jest to rozwiązanie dość klasyczne, wręcz archaiczne już, i charakterystyczne dla naprawdę tanich konstrukcji. Trochę szkoda bo w tej cenie na luzie znajdziemy na rynku konstrukcje które ów panel montują w inny sposób, znacznie wygodniejszy. Samo szkło prezentuje się dobrze, jednak sposób jego mocowania ma pewną praktyczną wadę.
Po odkręceniu ostatniej śruby panel nie jest już w żaden sposób zabezpieczony przed samoczynnym odpadnięciem, dlatego podczas demontażu zalecam cały czas przytrzymywać go drugą ręką. W przeciwnym razie szkło może po prostu odsunąć się od obudowy i spaść. A w najgorszym scenariuszu, zbić się po prostu.

Nie jest to więc rozwiązanie szczególnie wygodne podczas częstego zaglądania do wnętrza, choć przy sporadycznym serwisowaniu nie będzie stanowi większego problemu. Same śruby są z kolei ładnie wykonane, dobrze pomalowane, dobrze widoczne i pozwalają na pewne zamocowanie panelu po ponownym założeniu.

Drugi panel boczny to klasyka. Wykonano go z pełnej, giętkiej (ekhm, budżetowa obudowa to i blacha cienka) blachy stalowej. Po jego zdjęciu uzyskujemy dostęp do tylnej części tacki płyty głównej, gdzie znajduje się przestrzeń przeznaczona do prowadzenia i organizacji przewodów. W tym przypadku również zastosowano klasyczne mocowanie, bez rozwiązań znanych z bardziej rozbudowanych i droższych konstrukcji.

Pod względem estetyki zestawienie szkła z pełnym, stalowym panelem klasycznie wpisuje się w charakter obudowy. MATREXX 55 MESH V4 C nie próbuje w żadnym stopniu udawać konstrukcji premium – sposób mocowania paneli jasno pokazuje, że mamy do czynienia z rozwiązaniem nastawionym przede wszystkim na funkcjonalność i utrzymanie rozsądnej ceny. Która o dziwo i tak nie jest rozsądna ale o tym dalej.


panel górny
Górna część DeepCoola MATREXX 55 MESH V4 C została niemal w całości pokryta „kwadratową” perforacją, dzięki czemu może pełnić zarówno funkcję dodatkowego wlotu, jak i wylotu powietrza. Kwadratowe owory zajmują sporą powierzchnię panelu, co jest szczególnie istotne przy montażu wentylatorów lub chłodnicy, ponieważ nie tworzą tutaj niepotrzebnej bariery dla przepływu powietrza.

Na perforowanej części znalazł się magnetyczny filtr przeciwkurzowy. Jest to zdecydowanie wygodniejsze rozwiązanie niż filtr mocowany na plastikowych zaczepach czy śrubach. Wystarczy go po prostu unieść, aby uzyskać dostęp do powierzchni montażowej, a podczas czyszczenia można go szybko zdjąć bez używania żadnych narzędzi.
Pod filtrem przygotowano miejsce na dodatkowe wentylatory. Możemy zamontować tutaj dwa wentylatory 120 lub 140 mm, a w przypadku chłodzenia cieczą obudowa pozwala maksymalnie na instalację chłodnicy o długości 240 / 280 mm.
Warto jednak pamiętać, że przy montażu większego radiatora znaczenie będzie miała również grubość całego zestawu oraz zastosowana płyta główna, szczególnie w okolicy górnej krawędzi laminatu i modułów pamięci.


panel wejść – wyjść
MATREXX 55 MESH V4 C jest wyposażony w szereg portów i elementów sterujących ARGB na panelu I/O który mamy na górze frontu – jest to chyba najlepsze rozwiązanie pod względem ergonomiki, o ile komputer stawiamy na podłodze / dywanie. W zasięgu ręki znajdziemy wtedy łatwo dostępne porty: 1x USB 3.0 Type-C, 1x USB-A, hybrydowy port audio, a także przycisk kontrolera ARGB LED oraz Power.

tył budowy
Tył obudowy DeepCool MATREXX 55 MESH V4 C został zaprojektowany w klasyczny dla konstrukcji typu Middle Tower sposób. Stref perforacyjnych ogólnie jest tu dość mało. W górnej części znalazło się miejsce na fabryczny wentylator 120 mm, którego zadaniem jest usuwanie rozgrzanego powietrza z głównej komory obudowy.
Jego położenie można regulować w pionie w zakresie wynikającym z podłużnych otworów montażowych, co ułatwia dopasowanie wentylatora do konkretnej konfiguracji.

Poniżej znajdziemy standardowy otwór na tylny panel płyty głównej oraz siedem wyłamywalnych gniazd rozszerzeń PCIe. Zaślepki są wyłamywane, a więc po ich usunięciu nie ma możliwości ponownego wykorzystania. W tej klasie cenowej nie jest to szczególnie zaskakujące, choć przy częstych zmianach podzespołów rozwiązanie to wypada mniej praktycznie od przykręcanych zaślepek.
Producent nie zastosował tutaj również dodatkowego wspornika karty graficznej, dlatego cięższe GPU trzeba oprzeć wyłącznie na standardowym mocowaniu do obudowy.
Dolna część tylnego panelu została przeznaczona na zasilacz. Jednostka montowana jest poziomo, od strony tylnej obudowy, natomiast właściwa komora PSU znajduje się pod pełną osłoną w dolnej części konstrukcji. Producent przewidział dla zasilacza ATX maksymalną długość 170 mm.

Całość jest więc dość klasyczna i pozbawiona bardziej rozbudowanych rozwiązań konstrukcyjnych, ale jednocześnie wystarczająco dobrze przemyślana pod kątem typowego zestawu ATX.
Siedem slotów PCIe pozwala bez problemu wykorzystać pełnowymiarową płytę główną, a osobny tylny wentylator uzupełnia przepływ powietrza tworzony przez trzy jednostki 140 mm zamontowane z przodu.

spód obudowy
Na spodzie obudowy znalazły się cztery nóżki, które zapewniają odpowiedni prześwit pomiędzy konstrukcją a powierzchnią, na której ustawimy komputer. Dzięki temu zasilacz może swobodnie pobierać powietrze od spodu obudowy.
W miejscu przeznaczonym dla wentylatora zasilacza zastosowano filtr przeciwkurzowy. Nie jest on jednak mocowany magnetycznie, jak filtr znajdujący się na górze obudowy. Producent wykorzystał tutaj bardzo prosty system oparty na wypustkach, w które filtr jest osadzany. Szkoda.
Rozwiązanie jednak jest skuteczne i pewnie utrzymuje filtr na miejscu, choć jego demontaż wymaga więcej pracy niż w przypadku konstrukcji magnetycznej. Jest wręcz upierdliwe.

Poza otworem wentylacyjnym zasilacza dolna część obudowy jest w zasadzie zamknięta i nie znajdziemy tutaj dodatkowych miejsc przeznaczonych do instalacji wentylatorów. Jest to zresztą zgodne ze specyfikacją MATREXX 55 MESH V4 C, która przewiduje dodatkowe wentylatory na osłonie zasilacza, a nie bezpośrednio na spodzie obudowy.

Całość jest więc prosta i funkcjonalna. Najważniejszym elementem od strony użytkowej pozostaje filtr chroniący zasilacz przed kurzem. Szkoda jedynie, że producent nie zastosował tutaj równie wygodnego mocowania magnetycznego jak na panelu górnym.



WNĘTRZE OBUDOWY
| Obsługiwane formaty płyt głównych | ATX / microATX / mini-ITX |
| Maksymalna długość karty graficznej | 370 mm |
| Maksymalna długość chłodzenia AiO | 360 mm (przód) 280 mm (góra) |
| Maksymalna wysokość chłodzenia powietrznego | 165 mm |
| Maksymalna długość zasilacza ATX | 170 mm (z zainstalowanym koszykiem na nośniki danych) |
| Miejsce na nośniki danych | 2 + 1 x 2.5 cala (SSD) 2 x 3.5 cala (HDD) |
tacka montażowa / serwisowa
Wnętrze DeepCoola MATREXX 55 MESH V4 C reprezentuje klasyczny układ konstrukcyjny charakterystyczny dla obudów ATX tego segmentu.
Tacka montażowa została przygotowana z myślą o płytach głównych w formatach Mini-ITX, Micro-ATX oraz ATX, a jej konstrukcja zapewnia stosunkowo dużo miejsca na montaż podzespołów.

Centralną część tacki zajmuje duże wycięcie w miejscu procesora, które pozwala na montaż lub demontaż backplate’u chłodzenia bez konieczności wyjmowania płyty głównej z obudowy.
Wokół laminatu rozmieszczono liczne otwory przepustowe (bez ogumowania), umożliwiające wyprowadzenie przewodów zasilających oraz przewodów od panelu I/O w odpowiednich miejscach.

Na uwagę zasługuje również duże wycięcia po prawej stronie tacki. Zostały one przygotowane z myślą o prowadzeniu głównych przewodów, przede wszystkim wiązki 24-pin ATX, dzięki czemu przewody można poprowadzić możliwie blisko krawędzi płyty głównej i ukryć za tylnym panelem.
Dolna część tacki pozostaje częściowo otwarta na przestrzeń nad tunelem zasilacza. W połączeniu z otworami rozmieszczonymi w dolnej części pozwala to na wygodne doprowadzenie przewodów do płyty głównej, karty graficznej oraz dodatkowych wentylatorów.

Sama konstrukcja tacki jest prosta, ale funkcjonalna. Producent nie zdecydował się tutaj na rozbudowane rozwiązania znane z droższych konstrukcji, takie jak dodatkowe osłony przewodów czy system szybkiego montażu płyty głównej.
Nie oznacza to jednak problemów podczas składania komputera – układ otworów jest przemyślany, a dostęp do poszczególnych elementów pozostaje dobry.



W tylnej części tacki – obok frontu, przewidziano również miejsca montażowe dla nośników 2,5 cala. Dzięki temu część przestrzeni za płytą główną może zostać wykorzystana nie tylko do prowadzenia przewodów, ale również do instalacji dysków SSD.



Istotnym elementem konstrukcji jest także tunel zasilacza (170 mm max), który oddziela główną komorę od dolnej części obudowy. Jego górna powierzchnia została perforowana, dzięki czemu może zostać wykorzystana również do montażu dodatkowych wentylatorów. Producent przewidział tutaj miejsce na maksymalnie dwa wentylatory 120 mm.

tył tacki montażowej / sekcja serwisowa
Po zdjęciu prawego panelu bocznego otrzymujemy dostęp do klasycznej sekcji serwisowej, w której producent wygospodarował miejsce na prowadzenie przewodów oraz montaż części nośników danych. Przestrzeń za tacką nie jest przesadnie rozbudowana, ale przy prawidłowym poprowadzeniu przewodów okazuje się wystarczająca do uporządkowania typowego zestawu ATX.

Wzdłuż tacki rozmieszczono liczne otwory i punkty montażowe przeznaczone do mocowania przewodów za pomocą opasek zaciskowych. Pozwala to poprowadzić główne wiązki możliwie blisko tacki i ograniczyć ich przemieszczanie się podczas zakładania panelu bocznego. Do dyspozycji mamy również kilka większych otworów przepustowych, przez które wyprowadzane są przewody w kierunku płyty głównej.


W górnej części sekcji serwisowej umieszczono kontroler odpowiedzialny za obsługę podświetlenia wentylatorów. W jego kierunku zbiegają się przewody od przednich wentylatorów oraz panelu I/O, dlatego właśnie w tym miejscu gromadzi się ich największa liczba. Nie jest to szczególnie eleganckie rozwiązanie, ale przy wykorzystaniu punktów montażowych i opasek można skutecznie uporządkować całą wiązkę.
Po prawej stronie tacki znajduje się dodatkowy uchwyt przeznaczony do montażu nośników 2,5 cala. Dzięki takiemu rozwiązaniu dyski SSD mogą zostać ukryte za płytą główną i nie zajmują przestrzeni w głównej komorze obudowy.

Dolna część sekcji serwisowej pozostaje otwarta w kierunku komory zasilacza. To właśnie tędy można poprowadzić przewody zasilające oraz przewody przeznaczone dla urządzeń zamontowanych w dolnej części obudowy. Jednocześnie znajduje się tutaj klatka na dyski 3,5 cala, która częściowo zajmuje dostępną przestrzeń.
Ogólnie zaplecze tacki prezentuje typowe dla tego segmentu podejście do zarządzania okablowaniem. Nie znajdziemy tutaj rozbudowanego systemu kanałów z dedykowanymi osłonami, ale liczba otworów i punktów mocowania jest wystarczająca, aby odpowiednio ułożyć przewody.

Trzeba jedynie pamiętać, że przy wykorzystaniu wszystkich fabrycznych wentylatorów oraz dodatkowych urządzeń liczba przewodów szybko rośnie, dlatego warto uporządkować je jeszcze przed próbą założenia panelu bocznego.
montaż nośników danych
DeepCool zastosował tutaj dość elastyczny system montażu nośników danych. Dwa nośniki 3,5 cala trafiają do klasycznej klatki umieszczonej w dolnej części obudowy, zaś dodatkowe miejsce na dyski 2,5 cala przygotowano za tacką płyty głównej. Takie rozmieszczenie pozwala ukryć mniejsze SSD poza główną komorą i nie zajmować nimi miejsca przeznaczonego na pozostałe podzespoły.
Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość całkowitego demontażu klatki na dyski twarde. Jej usunięcie zwiększa ilość miejsca dostępnego w komorze zasilacza, co może być przydatne przy instalacji dłuższej jednostki lub przy bardziej rozbudowanym okablowaniu.

System nie jest więc szczególnie wyszukany, ale daje Wam sporą swobodę w wyborze konfiguracji pamięci masowej. Przy obudowie tej klasy trudno oczekiwać beznarzędziowych mechanizmów znanych z droższych modeli, natomiast sama liczba dostępnych miejsc jest w pełni wystarczająca dla typowego komputera domowego lub gamingowego.

montaż zasilacza
Zasilacz montowany jest w dolnej części obudowy, w wydzielonej. mocno uginającej się u góry komorze oddzielonej od głównej części konstrukcji pełnym tunelem. Takie rozwiązanie pozwala ukryć większość przewodów zasilających i utrzymać bardziej uporządkowany wygląd głównej komory.
Samo miejsce montażowe jest klasyczne i nie wymaga stosowania żadnych dodatkowych uchwytów. Zasilacz opiera się na kilku gumowanych punktach znajdujących się na dnie obudowy, dzięki czemu jego obudowa nie styka się bezpośrednio z blachą.
W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się duża perforowana powierzchnia, przez którą jednostka może pobierać powietrze z zewnątrz.

DeepCool przewidział tutaj miejsce na standardowe jednostki ATX o długości do 170 mm. W praktyce dostępna przestrzeń zależy jednak również od wykorzystania znajdującej się przed zasilaczem klatki na dyski oraz sposobu poprowadzenia przewodów.
Producent zastosował przy tym praktyczne rozwiązanie – całą klatkę HDD można zdemontować, zwiększając tym samym prześwit przeznaczony na dłuższy zasilacz.

Na zdjęciu dobrze widać również, że pod zasilaczem pozostawiono odpowiedni prześwit oraz dużą powierzchnię wentylacyjną. Dzięki temu wentylator jednostki nie jest bezpośrednio zasłonięty przez podłogę obudowy, a zastosowany na spodzie filtr przeciwkurzowy dodatkowo ogranicza przedostawanie się zanieczyszczeń do wnętrza zasilacza.

okablowanie
Przestrzeń za tacką płyty głównej została przygotowana przede wszystkim z myślą o klasycznym prowadzeniu przewodów. Do dyspozycji otrzymujemy kilka większych otworów przepustowych oraz liczne punkty, przy których można spiąć wiązki opaskami zaciskowymi.
Główne przewody, takie jak 24-pin ATX czy przewody zasilające procesor, można poprowadzić za tacką i wyprowadzić bezpośrednio przy odpowiednich krawędziach płyty głównej. Dzięki temu w głównej komorze pozostaje stosunkowo niewiele okablowania, co pozytywnie wpływa zarówno na estetykę, jak i przepływ powietrza.

Nie jest to jednak konstrukcja nastawiona na maksymalną wygodę zarządzania przewodami. Producent nie zastosował rozbudowanego systemu kanałów z osłonami czy dużej liczby fabrycznych rzepów. Przy podstawowej konfiguracji nie stanowi to problemu, ale przy wykorzystaniu wielu wentylatorów, kilku dysków oraz dodatkowych akcesoriów liczba przewodów szybko rośnie i trzeba poświęcić trochę czasu na ich uporządkowanie.
Warto też zwrócić uwagę na przewody fabrycznych wentylatorów. Każdy z nich wykorzystuje osobne połączenia zasilające oraz ARGB, dlatego za tacką szybko pojawia się większa wiązka przewodów. Producent przewidział jednak odpowiednią liczbę punktów mocowania, dzięki czemu można ją uporządkować i zabezpieczyć przed przemieszczaniem się.
Ogólnie system prowadzenia okablowania jest więc typowy dla budżetowej obudowy ATX. Nie oferuje szczególnie zaawansowanych rozwiązań, ale zapewnia wystarczającą ilość miejsca i odpowiednie punkty montażowe, aby poświęcając kilka minut na uporządkowanie przewodów uzyskać schludny efekt.

ZAINSTALOWANE WENTYLATORY
| Górne wentylatory | – |
| Przednie wentylatory | 3 x 140 mm |
| Boczne wentylatory | – |
| Tylny wentylator | 1 x 120 mm |
| Dolne wentylatory | – |
| Wymiary (D x S x G) | 25 x 25 x 140 mm 25 x 25 x 120 mm |
| Prędkość obrotowa na 100% PWM / 12V (RPM) | 0 – 1200 RPM (±10%) |
| Przepływ powietrza na 100% PWM / 12V (CFM / m3/h) | b.d. |
| Ciśnienie powietrza na 100% PWM / 12V (mm H2O) | b.d. |
| Poziom hałasu na 100% PWM / 12V (dB(A) | b.d. |
DeepCool wyposażył MATREXX-a 55 MESH V4 C w cztery fabrycznie montowane wentylatory. Z przodu znalazły się trzy jednostki 140 mm, natomiast z tyłu pracuje dodatkowy wentylator 120 mm. Wszystkie zostały wyposażone w podświetlenie ARGB, a wentylatory przednie obsługują również regulację obrotów PWM. Producent podaje taką konfigurację jako standardowe wyposażenie tego modelu.


Zastosowanie trzech dużych wentylatorów 140 mm z przodu dobrze pasuje do konstrukcji z przewiewnym, siatkowym frontem. Ich zadaniem jest dostarczenie chłodnego powietrza do głównej komory, podczas gdy tylna jednostka 120 mm odpowiada za jego usuwanie.
Fabryczne wentylatory pracują w zakresie od 0 do 1200 RPM. W przypadku testowanego egzemplarza maksymalna rzeczywista prędkość wyniosła 1167 RPM, więc deklarowane 1200 RPM nie jest wartością, którą udało się osiągnąć w praktyce.
Zakres pracy rozpoczynający się od 0 RPM oznacza również możliwość całkowitego zatrzymania wentylatorów przy niskim obciążeniu, o ile pozwala na to ustawiona przez użytkownika krzywa PWM. Przy wyższym obciążeniu wentylatory mogą natomiast zwiększać obroty, zapewniając większy przepływ powietrza.


Warto zaznaczyć, że producent nie zastosował tutaj jednej dużej, zintegrowanej ramki łączącej wszystkie trzy przednie wentylatory. Każdy wentylator jest osobnym elementem, co daje większą swobodę przy ewentualnej wymianie, ale jednocześnie oznacza większą liczbę przewodów do uporządkowania za tacką.


Jeśli myślisz o chłodzeniu wodnym, obudowa ta daje Ci kilka sensownych opcji:
- Przód: 120/240/280/360 mm
- Góra: 120/240/280 mm
- Tył: 120 mm

kontroler obrotów
W Matrexxie 55 Mesh V4 C wszystkie fabryczne wentylatory i pasek LED w podstawie są spięte w jeden układ przez wbudowany hub ARGB. Krux deklaruje, że ten kontroler obsługuje do ośmiu urządzeń – czyli bez problemu zmieścisz tu cztery dołączone wentylatory, pasek LED i jeszcze kilka dodatkowych elementów, jeśli później zechcesz rozbudować oświetlenie.
Hub jest schowany za tacką płyty głównej, w tej samej przestrzeni, gdzie ląduje zasilacz i większość kabli. Fizycznie wygląda to tak, że do kontrolera podpinasz:
- zasilanie z zasilacza (zazwyczaj przez wtyk SATA)
- sygnał ARGB z płyty głównej (jedno złącze 5 V)
- wszystkie wentylatory i ewentualne dodatkowe paski LED
W efekcie całe podświetlenie w obudowie działa jako jedna, zsynchronizowana strefa – zmieniasz tryby i kolory z poziomu oprogramowania płyty, a hub w Atronie zajmuje się resztą. Nie potrzebujesz żadnych zewnętrznych pilotów ani dodatkowych kontrolerów, o ile nie przekroczysz limitu ośmiu urządzeń.
Dla typowego użytkownika, który zostaje przy czterech fabrycznych wentylatorach i ewentualnie dorzuci jeden–dwa dodatkowe elementy, to w zupełności wystarcza. Jeśli natomiast planujesz rozbudowany układ z wieloma paskami, wentylatorami na górze, dole i w innych miejscach, to wtedy faktycznie możesz dojść do limitu i potrzebować drugiego kontrolera lub drugiej linii ARGB z płyty.

MONTAŻ / ARANŻACJA PODZESPOŁÓW W OBUDOWIE
Kultura montażu i instalacja płyty głównej
Składanie zestawu w tej obudowie zasadniczo nie wymaga sporej gimnastyki, co jest bezpośrednim efektem mocno ograniczone przestrzeni roboczej. Przy płytach formatu ATX kluczowa okazuje się bezwzględna dyscyplina w kolejności montażu.
Wiązkę zasilania procesora (8-pin EPS) należy wpiąć do płyty głównej przed jej przykręceniem do tacki. Przestrzeń w górnym narożniku jest na tyle ciasna, że manewrowanie dłonią przy zamontowanym laminacie jest niemal niemożliwe i kończy się koniecznością ponownego demontażu całej płyty.
Chłodzenie CPU oraz karta graficzna
W przypadku chłodzenia powietrznego ograniczenie wysokości wynosi 165 mm. Zestawy AIO zmieszczą się w rozmiarze maksymalnie 360 mm i 280 mm, z tym, że producent nie przewidział wsparcia dla chłodnic 360 mm na górze obudowy. Przy montażu układu cieczowego warto pamiętać o wcześniejszym wpięciu kabli od bloko-pompki i wentylatorów, bo po dokręceniu radiatora dostęp do górnych gniazd płyty stanie się utrudniony.
Przestrzeń na GPU w zależności od konfiguracji chłodzenia:
- Konfiguracja bez AIO na froncie: Do dyspozycji mamy 370 mm długości, co bez problemu pomieści większość dwu- i trójwentylatorowych układów na rynku.
- Konfiguracja z AIO na froncie: Zestaw chłodnica + wentylatory (ok. 53 mm grubości) ogranicza miejsce na kartę graficzną do ~ 308 mm maksymalnie.
Piwnica i montaż zasilacza
Sam montaż zasilacza przebiega bezproblemowo. Tunel oferuje od 170 do 250 mm przestrzeni (po usunięciu koszyka na dyski), co pozwala na wygodne upchnięcie naciągu kabli w przypadku jednostek niemodularnych.
Aranżacja okablowania i zaplecze
Zaplecze oferuje około 25 mm głębokości. Główna wiązka 24-pin oraz kabel EPS dają się poprowadzić na tyle sprawnie, że prawy panel boczny domyka się bez konieczności używania siły.
Sama organizacja przewodów jest jednak mocno budżetowa:
- Brak gumowych przepustów (grommetów) oraz opasek na rzep: W segmencie cenowym poniżej 250 złotych to częsty kompromis, jednak wciąż warty odnotowania brak.
- Brak rynienek prowadzących: Prace ograniczają się wyłącznie do klasycznych przetłoczeń i plastikowych opasek zaciskowych (trytytek). Jakakolwiek późniejsza modernizacja komputera czy wymiana kabla oznacza konieczność rozcinania opasek i układania całej wiązki od zera.












efekty ARGB




