Zwłaszcza na początku swojej przygody z planszówkami pojawia się pewien problem – jaką grę kupić? Na to pytanie starałem się odpowiedzieć TUTAJ. Wraz z wsiąknięciem w hobby teoretycznie coraz łatwiej jest nam wybrać odpowiedni tytuł… a może wręcz przeciwnie? W końcu zapytania o polecane gry dla “XYZ osób” pojawiają się niemal codziennie. Z tego też powodu zapytałem znajomych recenzentów o to, jakie planszówki najczęściej wyciągają z szafek i proponują do gry w danym składzie osobowym (nie więcej niż 3 tytuły na skład). Zapraszam do zabawy!

Solo

Co proponuję (Piotr Kędzierski, whatnext.pl)?

Gildie Londynu

Nie jestem fanem grania solo w planszówki. Zamiast tego wolę po prostu odpalić sobie jakąś grę na PCcie. Jeśli jednak miałbym wybierać, to zaproponowałbym Gildie Londynu. Oczywiście rozgrywka z “botem” po jakimś czasie jest już mocno schematyczna, jednak na początku potrafi sprawić problem. Pewnie dlatego, że “bot” ma dużo łatwiej :-)

Gildie Londynu plansza

Kamil Wilk (GameBy.pl)

Komiksy Paragrafowe FoxGames

FoxGames oszalał i wprowadził coś nietypowego na polski rynek. Komiksy paragrafowe, które wyglądają jak książka, używa się ich jak książka, lecz są one niebanalnymi łamigłówkami, w których jesteś bohaterem, który musi sobie poradzić w danej historii. uwielbiam tą całą zabawę, gdzie czytasz początek książki, by potem wrócić do samego jej końca, by na końcu być na początku…

Rafał Kociniewski (Okiem PowerMilka)

Onirim/Sylvion/Shadows over Camelot: The Card Game

No cóż, jakby mi się chciało, to bym grał więcej solo i to w mozgożerne tytuły od Rosenberga. Jednak uważam, że planszówki powinno grać się w gronie znajomych, to samemu rzadko rozgrywam partię. Głównie coś szybkiego – po to, aby poznać zasady lub posypały się plany na wieczór. Do tego nadają się świetnie gry z oniverse – szczególnie Onirim (prosta i przyjemna pasjansowa rozgrywka, polecam grać tuż przed snem, kiedy umysł jest zawieszony między jawą a Krainą Morfeusza) oraz Sylvion (swoisty tower defense, w którym jako siły natury bronimy lasu przed atakiem żywiołaków ognia). Jestem też fanem Bruna Cathali, więc nie może zabraknąć Shadows over Camelot: The Card Game, prostej i szybkiej karcianej wersji hitu tego autora, oparta na szacowaniu i pamiętaniu.

Sylvion karty
Sylvion

Wiktor Szafranowicz (Planszówki we dwoje)

Komiksy paragrafowe 

Nie grywam w planszówki solo, ale komiksy paragrafowe to w sumie też gry bez prądu. Możliwość prowadzenia bohatera przez różne historie połączona z dedukcją i spostrzegawczością? Bomba! Polecam nie tylko fanom klasycznych komiksów!

Michel Sorbet (WojennikTV)

Nightfighter (poziom trudności: średni)

Najlepsza gra wojenna, jaka kiedykolwiek powstała. Przenosimy się w czasy drugiej wojny światowej i siadamy za sterami nocnego myśliwca, którego zadaniem jest przechwycenie i strącenie możliwie jak największej liczby wrogich bombowców. Fenomenalnie zaprojektowany silnik gry, wzorowo napisane zasady, niesamowity klimat rozgrywki i nieskończona regrywalność. Co ciekawe gra powstałą pierwotnie, jako tytuł dla dwóch graczy, a do rozgrywki solo miała zerowy poziom przydatności. Do czasu, gdy został zaprojektowany dedykowany tej grze wariant dla jednego gracza. Majstersztyk!

Nightfighter plansza

D-Day at Omaha Beach (poziom trudności: wysoki)

Gra traktująca o lądowaniu w Normandii. Pomimo wysokiego poziomu trudności (sporo zasad i dodatkowo ciężko jest wygrać) uzależniająca i wciągająca jak mało który, inny tytuł. Genialny, nowatorski sposób „zarządzania” naszym wirtualnym przeciwnikiem (gramy Aliantami, gra steruje Niemcami), wyśmienita korelacja mechaniki z tematyką i bardzo przystępny czas trwania rozgrywki. W kategorii gier wojennych dla jednego gracza jedna z najlepszych gier w historii, propozycja idealna.

D-Day at Omaha Beach

Hostage Negotiator (poziom trudności: niski)

Gra, w której jesteśmy policyjnym negocjatorem, a naszym zadaniem jest unieszkodliwienie porywacza i uwolnienie, przetrzymywanych przez niego zakładników. Wyjątkowy temat, świetny klimat rozgrywki, rewelacyjny czas trwania partii (do 30 minut) – gra w sam raz na te wieczory, gdy mamy mniej czasu lub chcemy usiąść do czegoś lżejszego, ale bardzo intensywnego. Wysoka regrywalność i kilka rozszerzeń, które sprawiają, że żadna rozgrywka nie będzie taka sama.

Arek Lewandowski (Kostkarnia)

Star Trek: Frontiers

Miała się tu znaleźć karcianka Arkham Horror, jednak pojawiły się nowe szaty Mage Knight’a. Trudny wybór, gdyż ograłem sporo świetnych solówek, jednak to właśnie dzięki ST: Frontiers zaliczyłem nie tylko długie godziny na odkrywaniu nowych galaktyk, ale i powtórzyłem cały sezon przygód kapitana Jean-Luca Picarda! Miłośnicy eksploracji, deckbuildingu i przeróżnych kombinacji będą czuć się jak w niebie (dosłownie i w przenośni).

Star Trek Frontiers solo

NAJWIĘCEJ GŁOSÓW SOLO: Gry paragrafowe

2 osoby

Co proponuję (Piotr Kędzierski, whatnext.pl)?

Hanafuda

Zaskoczenie prawda? Nigdy nie ukrywałem, że uwielbiam klasyczne gry karciane (może poza pokerem i makao). Dlatego nikogo, kto mnie zna, nie powinno dziwić moje uwielbienie dla Hanafudy. Piękne karty, sporo losowości, blef, proste zasady (gram głównie koi-koi)… czego chcieć więcej? Fakt, trzeba przyzwyczaić się do zupełnie innych kart i opanować zestawy, ale jeśli je ogarniemy to trafimy na naprawdę przyjemny tytuł.

Hanafuda zawartość

Kamil Wilk (GameBy.pl)

Gobblety – Wiem, że dość infantylny tytuł, ale to bodajże najlepszy Tic Tac Toe w jaki mi przyszło zagrać. Dlaczego? Tu wszystko może się zdarzyć, bo wszystko jest możliwe, gdyż każdy ruch jest dozwolony. Trochę to dziwne, bo dziwne to jest. Przekładamy, zakrywamy, przesuwamy…

Monopoly deal – karciana edycja gry Monopoly, która moim zdaniem pasuje genialnie na 2 osoby. Ja tam czuje większe emocje i zabawę kiedy robimy pojedynek Jeden na jednego. Szybkie to i daje do myślenia. Mój nieśmiertelny faworyt i zaskoczenie

Patchwork – Trochę tetrisa, Trochę zarządzania swoim budżetem i mamy grę która jest inspiracją do innych gier i grę która jest absolutnym hitem. Perfekcyjny przypadek gry, która pozwoli kupić Amatorów.

patchwork zawartość

Rafał Kociniewski (Okiem PowerMilka)

W gry dwuosobowe gram jeszcze rzadziej niż solo.

Patchwork – moim zdaniem najlepsza dwuosobówka, gdzie pod przykrywką szycia koca mamy zgrabną grę ekonomiczną, w której zarządzamy punktami zwycięstwa (będącymi też walutą), wirtualnym czasem gry oraz przestrzenią.

7 cudów świata: Pojedynek – nie mógłbym się nazwać fanem Cathali bez wspomnienia tego tytułu. Zgrabna wariacja na temat 7 cudów świata, która podbiła moje serce.

7 cudów świata pojedynek zawartość

Star Realms

Dość nowa gra na polskim rynku, ale trzaskałem elektroniczną wersję wcześniej. Spodobała mi się tutaj “combogenność” rozgrywki.

Wiktor Szafranowicz (Planszówki we dwoje)

7 Cudów świata: Pojedynek (dla początkujących i średnio zaawansowanych) – prosta i szybka, ale uzależniająca. Świetna pozycja dla miłośników raczej pokojowej rywalizacji, bez bezpośredniej interakcji. Zbieranie zestawów ładnie ilustrowanych kart jest naprawdę przyjemne!

Pola Arle (dla zaawansowanych) – świetna gra o uprawie roli i handlu surowcami. Mechanika rozmieszczania robotników i angażująca, dająca sporo możliwości zabawa sprawiają, że to jedna z moich ulubionych gier.

Pola Arle zawartość

Michel Sorbet (WojennikTV)

Commands & Colors: Napoleonics

(pozom trudności: niski) Epoka napoleońska to mój ulubiony okres historyczny, a ta gra jest moją ulubioną, która o nim traktuje. Piękna wizualni , z masą dodatków, pozwalających na rozegranie olbrzymiej liczby bitew, solidna mechanicznie i z bardzo przystępnym czasem trwania partii (do dwóch godzin). To jest dodatkowo świetny wybór, jeżeli chcemy wprowadzić kogoś w świat gier wojennych.

Semper Fidelis: Bitwa o Lwów 1918-1919

(poziom trudności: średni) Bardzo świeży tytuł bo wydany dopiero w październiku tego roku. Gra polskiego autora (Łukasz Wrona), traktująca o batalii o Lwów z lat 1918-1919. Fascynujący temat, w ogóle wcześniej nie dotknięty w grach, genialnie „ugryziony” mechanicznie i niezwykle klimatyczny. Gra posiada olbrzymi walor edukacyjny, a jednocześnie stanowi istny powiew świeżości na polskiej scenie gier wojennych. To nie jest klon czegoś już znanego, tylko gra z autorskimi, ciekawymi rozwiązaniami i doskonałą korelacją tematyki z mechaniką.

Semper Fiedlis bitwa o lwów

Fields of Despair: France 1914-1918

(poziom trudności: średni) Jeżeli lubicie I wojną światową i lubicie gry bloczkowe, to ten tytuł powinien Was wciągnąć tak samo jak mnie. To jest jedna z najlepszych gier wojennych 2017 roku, a patrząc wstecz, jestem zdania, że w ogóle najlepsza, jaka traktuje o I wojnie. Komponenty wyglądają fantastycznie, rozgrywka jest dynamiczna i intensywna, a zmagania toczymy zarówno na płaszczyźnie militarnej, jak i ekonomicznej. Pełna chromu, bardzo elegancka mechanicznie i zapewniająca świetne flow. Aż trudno uwierzyć, że to gra debiutującego autora (Kurt Lewis Keckley).

Arek Lewandowski (Kostkarnia)

Hero Realms

Zdecydowanie postawię na szybką, pięknie zilustrowaną karciankę Hero Realms, czyli usprawnionego kuzyna Star Realms. Ta gra to dla mnie kult i miłość od pierwszego wejrzenia. Jeśli lubicie Star Realms i nie gardzicie fantasy, powinniście pokochać jej ulepszoną wersję.

Hero Realms karty

NAJWIĘCEJ GŁOSÓW NA DWIE OSOBY: 7 Cudów Świata: Pojedynek/Patchwork


3 osoby

Co proponuję (Piotr Kędzierski, whatnext.pl)?

Beasty Bar

Jedna z pierwszych gier jakie zrecenzowałem i pokochałem niemal od pierwszego wejrzenia. A właściwie od przeczytania instrukcji. Staramy się wprowadzić zwierzątka do baru, w którym odbywa się całonocna impreza. Zasady są banalnie proste – zagraj kartę, rozpatrz umiejętność, rozpatrz co się stało – ale możliwości jest sporo, a podłych zagrań nie brakuje. Skład 3 osobowy jest zdecydowanie najbardziej optymalny dla tej gry. Zachowujemy wtedy odpowiedni balans pomiędzy losowością a planowaniem.

Lords of Waterdeep

Nie jestem jakimś ogromnym fanem gier typu worker placement. Głównie dlatego, że zajęcie pola innemu graczowi to dla mnie bardzo słaby przejaw negatywnej interakcji. Z Lords of Waterdeep jest inaczej, dzięki super przyjemnemu systemowi kart Intryg. Dzięki nim możemy wbijać noże w plecy niczego nie spodziewających się współgraczy. Kapitalna gra z prostymi zasadami.

lords of waterdeep pudło

Wojna Narodów

Dość nowa pozycja na mojej liście. Odsyłam to mojej recenzji jeśli chcecie dowiedzieć się więcej. W skrócie – jest to dość szybka (jak na ten gatunek) gra cywilizacyjna, przypominająca dość mocno popularną Cywilizację: Poprzez Wieki. Trzy osoby to skład idealny. Właśnie w takim składzie świetnie sprawdza się mechanika wojen i najłatwiej nam zaplanować odpowiednie działania.

Kamil Wilk (GameBy.pl)

Bananagrams – Trefl mi pokazał grę, która uważa się za grę słowną, która nie wymaga punktów, ołówka kartki ani żadnej skomplikowanej matematyki.Mamy bogaty bank płytek, który mamy wykorzystać do jak najszybszego ułożenia krzyżówki. Szybka gra, która bada nasz zasób słownictwa i daje sporą dawkę zabawy.

Banananagrams

Pass The Pigs – Nie sądziłem, że 2 świnki pokażą mi pełny wymiar gry, gdzie rzucamy świnkami, sprawdzamy punkty i… albo ryzykujemy i rzucamy dalej, albo zapisujemy by tych punktów nie stracić. pewności nie ma żadnej, bo zapisane punkty też można stracić jednym rzutem. Emocje, ryzyko zabawa. Tego szukam w grach.

Ubongo – kolejny tetris, kolejne puzzle, które są idealne w wariancie 3 osobowym. Mamy układankę, którą musimy ułożyć za pomocą wymaganych elementów. każdy sukces to diamenty na nasze konto a każdy diament jest innej wartości. Szybki mózgożer, który daje równe szanse innym, bo ja doświadczony w planszówkach sam mam kłopoty z niektórymi układankami.

Rafał Kociniewski (Okiem PowerMilka)

Red7

Chwilę się zastanawiałem, czy jest jakiś tytuł, który jest zawsze grany w takim wariancie osobowym, ale z mojej historii zarejestrowanych partii wynika, że wtedy wyciągam Red7. Pozycja nie jest skomplikowana, a grono zwolenników jest większe niż przeciwników (choć znam paru osób, którym ta gra nie podeszła, a nawet są wrogo nastawieni).

Wiktor Szafranowicz (Planszówki we dwoje)

Lords of Waterdeep (dla średnio zaawansowanych) – gra w stylu euro osadzona w znanym niemal wszystkim świecie Dungeons & Dragons. Od innych pozycji tego typu odróżnia się bezpośrednia interakcja pozwalająca dowalić przeciwnikom!

Uczta dla Odyna (dla zaawansowanych) – Pola Arle dla większej liczby graczy ;). Uczta również wykorzystuje mechanikę rozmieszczania robotników, jednak dodaje do tego elementy układanki rodem z Tetrisa. Pozycja wymagająca, ale niewątpliwie satysfakcjonująca.

uczta dla odyna

Zamki szalonego króla Ludwika (dla początkujących i średnio zaawansowanych) – śliczna i wciągająca gra kafelkowa! Budowanie własnego zamku to coś niezwykle przyjemnego, tym bardziej, że indywidualne oraz grupowe cele dodają rywalizacji pikanterii.

Michel Sorbet (WojennikTV)

Conquest of Paradise (poziom trudności: średni)

Gra z rodziny 4x o eksploracji Pacyfiku i o budowie imperium na oceanicznych wyspach. Rywalizacja jest szybka i zacięta, a sama rozgrywka wyjątkowo klimatyczna. Świetnie zaprojektowany model eksploracji i jednocześnie tworzenia planszy, na której toczy się partia. Grę cechuje dzięki temu gigantyczna regrywalność. Mocną stroną tego tytułu jest też czas trwania partii – znając zasady bez problemu można zmieścić się w dwóch godzinach.

Space Empires (poziom trudności: wysoki)

Fantastyczna gra z rodziny 4X, tym razem przenosząca nas w przestrzeń kosmiczną. Bardzo rozbudowany model rozwoju technologicznego sprawia, że budowane przez nas imperium, każdorazowo może specjalizować się w zupełnie innym rodzaju śmiercionośnych okrętów. Ekstremalnie wysoka regrywalność, świetnie zaprojektowane mechanizmy i bardzo wysoka jakość komponentów. Gra, wymagająca jednak sporej uwagi i jednocześnie prowadzenia, momentami żmudnej buchalterii dotyczącej naszego imperium.

Space Empires 4x

March of the Ants (poziom trudności: niski)

Ponownie gra z kategorii 4x, tym razem przenosząca nas do… mrowiska. Każdy z graczy rywalizować będzie o kontrolę nad jego korytarzami i nad umiejscowionymi w nim zasobami. Przy okazji, ewoluując i mnożąc się w taki sposób, aby zalać liczbowo swoich rywali. Gra bardzo dynamiczna, szybka i z bardzo przyjemnym silnikiem. Przy okazji okraszona rewelacyjnymi, klimatycznymi ilustracjami.

March of the Ants plansza

Arek Lewandowski (Kostkarnia)

Wsiąść do Pociągu: Kraje Północy

Będzie niespodzianka i zaskoczenie. Ram-tata-tam! Wsiąść do Pociągu: Kraje Północy – idealna na Święta 3-osobówka, świetnie sprawdzająca się jako gra familijna. Śliczne wydanie, szybkie rozgrywki i prościutkie zasady. Frajda przy stole gwarantowana

Wsiąść do pociagu kraje nordyckie

NAJWIĘCEJ GŁOSÓW NA TRZY OSOBY: Lords of Waterdeep

*zdjęcia gier proponowanych przez moich znajomych pochodzą z serwisu BoardGameGeek

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!