Amazon powoli nie wie, w którą branżę może się jeszcze wcisnąć. Dowodem na to mogą być plotki mówiące o tym, że gigant ten zamierza uruchomić swoją własną sieć lokalnych sklepów spożywczych. Nadchodzi konkurent Biedronki? Na to wychodzi.

Wall Street Journal napisał ostatnio u siebie, że Amazon może mieć w planach uruchomienie kilku sklepów, w których klienci mogliby zakupić wszelakie artykuły spożywcze i inne drobne rzeczy dające się łatwo zabrać do domu. To całkiem zabawne, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że Amazon od lat kreował się na „zabójcę” fizycznych zakupów.

Firma jednak odróżniłaby się nieco od konkurencji przy pomocy jednej prostej funkcjonalności, którą obsługiwałyby te małe markety. Otóż klienci mogliby korzystać z interfejsów dotykowych, gdzie wybieraliby produkty, których nie potrzebują natychmiastowo. Te dostarczone zostałyby później do domu, co oszczędziłoby miejsca w bagażniku auta oraz wysiłku przy taszczeniu masy toreb. Usługa ta miałaby być jednak dostępna jedynie dla subskrybentów usługi Fresh. Nie zabraknie również możliwości zamówienia artykułów online i zapłacenia za nie, by potem bez problemu je odebrać zaraz przy wejściu do sklepu.

Pierwsze markety mają zostać otwarte w Seattle, czyli rodzinnym mieście korporacji, w ciągu dosłownie kilku tygodni. I choć źródła Wall Street Journal są dość pewne, to radzę traktować tę informację z przymrużeniem oka, bo jakby nie patrzeć jest to niepotwierdzona jeszcze przez Amazon plotka.

źródlo: digitaltrends.com | zdjęcie: glassdoor.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej