Technologia AMD FreeSync była swoistą odpowiedzią na konkurencyjne moduły G-Sync, ale cena jej zaimplementowania była znacznie niższa, niż rozwiązanie Nvidii. Mało tego! Doczekała się ulepszonej wersji, z której nazewnictwem były małe problemy.

Firma planuje to jednak zmienić. Pierwsza wersja technologii FreeSync była z założenia prosta – miała uwolnić ekrany od niepożądanych zjawisk pokroju rozrywania ekranu i zacinania. Wszystko to ku chwalę idealnej jakości obrazu, co polegało na z pozoru prostym rozwiązaniu, czyli zsynchronizowaniu częstotliwości odświeżania monitora z generowanymi przez kartę graficzną klatkami na sekundę.

Jednak druga edycja FreeSync, określona enigmatycznie mianem FreeSync 2 nadała tej technologii odrobinę smaczku. Mowa bowiem o wsparciu dla HDR, którego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać oraz LFC. Ten ostatni skrót wziął się od Low Framerate Compensation i poprawia płynność gry przy niskiej liczbie klatek na sekundę. Teraz jednak AMD postanowiło zmienić nazwę z FreeSync 2 na FreeSync 2 HDR, żeby z miejsca wyjaśniać najważniejszy dodatek. Zmiana ta zostanie wprowadzona w najbliższym czasie.

Źródło: guru3d

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej