Analiza Cyberpunk 2077 na PS5. Czy taka gra spełniłaby oczekiwania?

cyberpunk 2077

W sieci pojawiają się pierwsze techniczne analizy tego, co udało się przygotować w patchu 1.5 do Cyberpunk 2077. Pozostaje pytanie – czy taka gra dalej nie byłaby oskarżana o bycie niedokończonym produktem?

Cyberpunk 2077 po patchu 1.5

Jak sprawuje się gra CD Projekt RED ponad rok od premiery? Aktualizacja 1.5 w końcu była momentem, w którym twórcy zdecydowali się o wydaniu gry na aktualną generacje konsol. Zadanie wymagało wiele pracy, a efekt? Znamy już szczegóły tego, co udało się osiągnąć!

Zacznijmy od podstawowych liczb. Patch 1.5 to kolejne optymalizacje tytułu na każdej konsoli. Jak zatem wygląda rozdzielczość i płynność gry? W przypadku PlayStation 4 teoretycznie powinniśmy mieć rozdzielczość 1080p i 30 klatek na sekundę. W rzeczywistości gra zwykle działa w 720p i widoczne są spadki klatek na sekundę. Jest to jednak i tak stan o wiele lepszy, niż to co działo się w momencie premiery gry. PlayStation 4 Pro podnosi poprzeczkę, oferując teoretycznie 1224p i 30 klatek na sekundę. O ile klatkarz raczej jest bez zarzutów, to rozdzielczość spada jednak do 1080p.

Czytaj też: Nowy sezon Call of Duty Warzone. Co nowego?

Jak tytuł wygląda na PS5? CD Projekt RED przygotował dwa tryby graficzne. Pierwszy to „Performance”. CD Projekt RED mówi o dynamicznym 4K i 60 klatkach na sekundę. W rzeczywistości gra zwykle działa w 1440p, ale 60 klatek rzeczywiście jest. Drugi tryb „Ray-Tracing” ponownie chwali się dynamicznym 4K, ale znów – gra działa w 1440p. Zapowiadane w tym trybie 30 klatek na sekundę rzeczywiście jest utrzymywane.

Ogólnie w produkcji zauważyć można na PlayStation 5 o wiele lepsze cienie czy oświetlenie. Ray-tracing w Cyberpunk 2077 na konsolach odnosi się jednak tylko do cieni, ponieważ odbicia dalej pozostają sztuczne. Lepiej wypada również doczytywanie się tekstur czy ładowanie lepszych modeli obiektów. Niestety, szybka jazda pojazdem dalej ujawnia problemy silnika.

Z innych szczegółów – udało się poprawić tekstury, tytuł działa stabilniej, a zasięg rysowania obiektów został podkręcony. Lepiej wypada także wygładzanie krawędzi. Edycja gry na PS5 oferuje więcej NPC chodzących po mieście, jednakże dalej nie jest to to, co przedstawiały materiały wideo.

Na to czekaliśmy z Cyberpunk 2077?

Pojawiają się głosy na temat tego, że gra w takim stanie powinna zadebiutować na premierę. Dziś odbiór produkcji mógłby być o wiele lepszy, gdyby opóźniono jej wydanie. Czy tak by rzeczywiście było? Cóż, na pewno nie mielibyśmy aż tylu kompilacji wideo prezentujących błędy w grze, czy jej paskudny wygląd na PlayStation 4 i Xbox One.

Czytaj też: To koniec Bloodborne od From Software. Studio nad niczym nie pracuje

CD Projekt RED wciąż jednak nie skończyło swojej pracy. W końcu grę reklamowano też jako RPG, a elementów tego typu jest tutaj zdecydowanie mniej, niż nam to zapowiadano. Z czasem twórcy zaczęli prezentować grę jako coś pokroju GTA, podczas gdy do tej pory nie zobaczymy tu pościgów, sztuczna inteligencja wariuje w otwartym świecie, a miasto świeci pustkami.