Anulowane gry, które powinny zostać wydane

anulowane gry, pt

Czasem wydawca podejmie decyzję o anulowaniu danego projektu. Gracze zostają wtedy z zapowiedziami i fragmentami rozgrywki, które na próżno rozpalają wyobraźnię.

Przed Wami anulowane gry, które powinny zostać wydane. O jednych wiemy więcej, o innych mniej, ale łączy je jedno – masa graczy chciała, aby miały one swoje premiery.

Czytaj też: Najlepsze premiery gier – kwiecień 2021

Days Gone 2

Zacznijmy od niedawnych informacji. Sony miało nie zaakceptować produkcji Days Gone 2 po tym, jak Bend Studio przedstawiło prezentację tytułu. Powód? Produkcja pierwszej części trwała za długo i była bardzo problematyczna. Bend musi teraz zająć się czymś innym. Co wiemy o DG2? W grze miał znaleźć się oddzielny tryb kooperacji pozwalający nam, wraz ze znajomymi, starać się przetrwać w świecie z nieumarłymi, jednocześnie budując znaczenie naszego motocyklowego gangu. Czy jest jakakolwiek szansa na to, że projekt zostanie kiedyś wydany? Były deweloper twierdzi, że w momencie jego odejścia produkcja nad grą jeszcze trwała. Problem w tym, że Bend Studio należy do Sony, więc deweloperzy nie mogą sobie pozwolić na wydanie tytułu z innym wydawcą. Chyba że po kryjomu pracują nad grą, aby udowodnić swoje możliwości, a takie przypadki miały już miejsce w historii…

Star Wars 1313

No skandal. Nie da się inaczej skomentować anulowania tego projektu. Zawirowania związane z restrukturyzacją studia sprawiły, że projekt zamknięto, ku zaskoczeniu deweloperów, którzy kompletnie się tego nie spodziewali. Nam pozostaje jeden materiał z rozgrywki, który wygląda tak dobrze, że wszyscy chcieliśmy w Star Wars 1313 od razu zagrać.

Czytaj też: Symulacja świata Watch Dogs Legion, czyli co stało się po moim wypadku

P.T./Silent Hills

Pozdrawiam z tego miejsca kolegę, który kupił PlayStation 4 specjalnie dla dema P.T. i pełnej wersji nowego Silent Hills. Z tego, co czytałem w sieci – nie był on jedyny. Ciężko się dziwić, bo który horror w ostatnich latach potrafił tak przerazić gracza? Do tego jego przejście wymagało współpracy tysięcy graczy, którzy kombinowali jak ukończyć tytuł. Przerażające doświadczenie do dziś jest analizowane przez graczy, a nadzieja umiera ostatnia. Może kiedyś?

Scalebound

Microsoft lubił podejmować niezrozumiałe decyzje w początkowych latach Xbox One. Cenę tego płacą do dziś, ale nowa ekipa zarządzająca marką radzi sobie o wiele lepiej i Xbox powoli wraca do dawnej świetności. Ale jeszcze w 2017 roku Microsoft potrafił anulować takie Scalebound, które wygląda jak typowe „Sony The Game” zarabiające miliony dolarów. W tej grze wszystko wydawało się być na swoim miejscu. Satysfakcjonujący gameplay z nutką azjatyckich klimatów, to coś, za co kochamy PlatinumGames i nic nie wskazywało na to, że gra się nie sprzeda.

Deep Down

Niektórzy dalej czekają. Produkcja, która w 2013 roku zachwyciła miliony graczy swoim klimatem oraz nieprawdopodobną (jak na tamte czasy) grafiką do dziś żyje w sercach graczy. Kooperacyjny dungeon crawler co jakiś czas jednak powraca. Capcom przedłuża stale prawa do marki, a przecieki nie wskazują na kompletne pogrzebanie projektu. Może na PS4 się nie udało, ale na PS5 już tak?

Czytaj też: Sprawdziłem Logitech Trueforce. Rewolucja kierownic do gier wyścigowych?

Agent

Gra, która do tej pory znajduje się na stronie Rockstar Games z datą premiery „do ogłoszenia”. Obok znajduje się jednak informacja o tym, że platforma docelowa to PS3, więc dobrze widać, jak to jest z tym projektem. Dlaczego gracze napalili się na Agenta i dalej o nim pamiętają mimo upływu tylu lat? Po pierwsze – mieliśmy trafić do zimnowojennego świata lat 70. pełnego szpiegów i innych agentów… Po drugie – za tytuł miała odpowiadać ekipa, której główne dzieła to kolejne odsłony Grand Theft Auto. Dziś Rockstar jest inną firmą, zespoły współpracują razem, a do tego włodarze mają zadbać o to, aby ich pracownicy przestali stale crunchować. Takie zmiany raczej wykluczają pracę nad wieloma projektami naraz.

The Order 1887

Czy tak mogłaby się nazywać kontynuacja The Order 1886? Oficjalnie tego nie wiemy, ale mimo tego, że gra była krótka i prosta mechanicznie – nie sposób było się w niej nie zakochać. Fabuła intrygowała, a jej zakończenie wprost wskazywało na kontynuację. I tak czekamy. Nie wydaje się jednak, że Ready At Dawn stworzy jeszcze kontynuację dla Sony, szczególnie że jest teraz studiem Facebooka, które zajmuje się ekskluzywnymi grami na wirtualną rzeczywistość.