Reklama

Artystycznie wykończony Alpine A110S może osiągnąć cenę supersamochodu

Artystycznie wykończony Alpine A110S, Alpine A110S, Alpine A110S x Felipe Pantone

Oto coś dla prawdziwych kolekcjonerów i miłośników francuskiej marki, którzy w samochodach chcą widzieć sztukę, a nie kawał blachy z silnikiem. Takim właśnie unikalnym dziełem jest Alpine A110S x Felipe Pantone.

Alpine A110S doczekało się specjalnego wydania, w ramach to którego marka rozpoczęła współpracę z argentyńskim artystą Felipe Pantone. Ten zadbał o wyjątkowe nadwozie tego modelu, które trudno jednoznacznie określić, choć powiedzieć, że przyciąga wzrok, to jakby nie powiedzieć nic. Cały wygląd bazuje po części na swojego rodzaju czerwono-niebieskich pikselach, rozciągających się po panelach nadwozia razem z szeregiem lin oraz szachownicą na bocznych elementach.

Czytaj też: Jeszcze wydajniejsze Porsche Cayenne Coupe nadchodzi wielkimi krokami

Alpine A110S x Felipe Pantone, czyli jak przyćmić ostatnie Alpine A110 Legende GT 2021

Wprawdzie lakier jest wyróżnikiem dla tego wyjątkowego Alpine A110S, ale nie można zapominać, że sam w sobie ten francuski kawał motoryzacji jest unikalny na swój własny sposób. Wszystko przez wręcz francuskie kształty, podzielone światła z dodatkową “okrągłą” sekcją rodem z modeli Mini i zrywny charakter, jako że model ten jest lżejszym i mocniejszym A110S. Napędza go bowiem 1,8-litrowy czterocylindrowy silnik modelu A110S z turbodoładowaniem o mocy 292 koni mechanicznych i momencie obrotowym na poziomie 320 Nm.

Całość zaprzęgnięto do siedmiobiegowej dwusprzęgłowej skrzyni biegów, co zapewnia modelowi sprint do setki w 4,4 sekundy i rozwijanie maksymalnej prędkości 249 km/h. Osiągi, to jednak jedno, bo choć na nie w tym modelu nie można narzekać, to zapewne i tak nie będziecie mieli okazji zobaczyć tego modelu nigdy w akcji poza wojażami na tegorocznym Grand Prix Monako.

Czytaj też: TG 500, czyli jeden z najszybszych mikrosamochodów trafi na aukcję

Alpine planuje stworzenie tylko czterech egzemplarzy Alpine A110S x Felipe Panton, z czego na sprzedaż trafią jedynie trzy w oszałamiającej, jak na taki samochód cenie. Mowa bowiem o aż 125000 euro i choć tę wartość zapewnia zarówno artystyczny sznyt modelu, jak i jego unikalność, to trudno pominąć fakt, że w tej cenie można kupić m.in. solidny supersamochód.

Czytaj też: Elektryczny motocykl Voge ER10 w Europie. Chiński, drogi, ale wyjątkowy

Cenowo to wydanie przewyższa nawet ogłoszone niedawno Alpine A110 Legende GT 2021, czyli ostatnie 300 egzemplarzy A110, które powstaną. Te czerpią wprawdzie garściami również z A110S, ale ich cena wynosi nie 560000 zł, a około 325000 zł.