Dlaczego niektóre kraje zawieszają szczepionkę od AstraZeneca?

koronawirus

Kilkanaście krajów Starego Kontynentu czasowo zawiesiło szczepienia z wykorzystaniem preparatu produkowanego przez firmę AstraZeneca. Czym są podyktowane tego typu decyzje?

Cała sprawa zaczęła się od doniesień z Danii i Norwegii, gdzie u części zaszczepionych wystąpiły zakrzepy krwi. Sęk w tym, że nigdy nie było dowodów na to, by szczepienia w jakikolwiek sposób wpłynęły na wystąpienie tych dolegliwości. Takie właśnie stanowisko zaprezentowały Europejska Agencja Leków jak i Światowa Organizacja Zdrowia.

Czytaj też: Izrael wychodzi z epidemii. Rekordowo niski wskaźnik transmisji koronawirusa
Czytaj też: AstraZeneca próbowała wysłać szczepionki do Australii. Europa zablokowała transport

W poniedziałek norwescy lekarze ogłosili, że jedna z osób hospitalizowanych po otrzymaniu szczepionki od AstraZeneca zmarła. Niemieckie władze zapowiedziały wczoraj zawieszenie stosowania tego preparatu, a w ślad za nimi poszli Francuzi.

Nie ma dowodów na to, że szczepionka od AstraZeneca prowadzi do zakrzepów krwi

Przedstawiciele firmy AstraZeneca przeanalizowali dane dotyczące 17 milionów ludzi, którzy przyjęli już szczepionkę. W tym gronie udokumentowano 37 przypadków zakrzepów krwi, lecz nie odbiegało to od normy. W żadnym kraju nie odnotowano również zwiększonej częstotliwości tego zjawiska.

W Wielkiej Brytanii, gdzie podano 11 milionów dawek szczepionki od AstraZeneca, pojawiły się doniesienia o 11 osobach, u których wystąpiły zakrzepy krwi po tym, jak zostały one zaszczepione. W żadnym z przypadków nie znaleziono dowodów na występowanie korelacji pomiędzy szczepieniem a zakrzepami we krwi.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News