Zakończone już targi CES okazały się dla firmy Mercedes-Benz idealną okazją na dokonanie dwóch światowych premier. Prezentacje opiewały więc w masę „ochów” i „achów” sprowadzając się do nowego CLA Coupe i koncepcją autonomicznego minibusa Vision Urbanetic, do której dorzucono również krótki pokaz interaktywnego oświetlania zewnętrznego. 

Zacznijmy może od tego bardziej przyszłościowego projektu, jakim jest cały system Urbanetic. Mercedes może i nie odkrył tutaj Ameryki, zapowiadając sieć autonomicznych minibusów, kreślących i przebudowujących swoje trasy zgodnie z potrzebami zmieniających się pasażerów, ale z ich wyglądem zdecydowanie zaszalał. Co tu dużo mówić, futuryzm pełną parą, który dopełnia równie przyszłościowy system oświetlenia, dający znać pieszym i innym uczestnikom ruchu drogowego, że ich „widzi”. Jest to oczywiście rozwiązanie popularnego już problemu, wedle którego nadal mamy problemy z zaufaniem autonomicznym pojazdom. I to w sumie tyle, jeśli chodzi o koncepty – swoje pięć minut otrzymało również nowe coupe CLA.

Dłuższy, szerszy i „bardziej dojrzały” niż poprzedni CLA, nowy model ma poprawiony współczynnik oporu, co w połączeniu z wydajnym 4-cylindrowym silnikiem benzynowym o mocy 225 koni mechanicznych z przekładnią opartą o podwójne sprzęgło ma utrzymywać zużycie paliwa na poziomie 6,3l/100 km. Modyfikacje nie ominęły również wnętrza, a dokładnie oprogramowania odpowiadającego za sterowanie głosem i gestem MBUX. Od teraz oba te systemy będą się uczyć, aby radzić sobie z coraz większą liczbą pytań i próśb w języku naturalnym. Podane przykłady to: „Hej Mercedes, szukam azjatyckiej restauracji w Las Vegas, bez sushi, ale z co najmniej czterogwiazdkowym ratingiem” i „Hej Mercedes, jaka jest zawartość tłuszczu w awokado?”

Czytaj też: Lamborghini Huracan Evo przenosi miano supersamochodu na nowy poziom

Źródło: NewAtlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!