Reklama

Test zasilacza be quiet! Pure Power 11 FM 750W

test be quiet! Pure Power 11 FM 750W, recenzja be quiet! Pure Power 11 FM 750W, opinia be quiet! Pure Power 11 FM 750W

Be quiet! Pure Power 11 FM 750W to jedna z nowości na rynku. 80 Plus Gold, w pełni modularne okablowanie oraz spora liczba zabezpieczeń sprawiają, że jest to jedna z ciekawszych propozycji w swojej cenie. Jak wypadnie ona w testach?

Akcesoria i specyfikacja be quiet! Pure Power 11 FM 750W

Ilość dodatków jest bardzo standardowa. Mamy więc instrukcję, śrubki oraz kabel zasilający. Szkoda, że nie ma kilku opasek zaciskowych, ale nie są one wymagane jako dodatek do zasilacza. Gwarancja wynosi 5 lat.

Be quiet! Pure Power 11 FM 750W wygląda jak typowa konstrukcja – nie ma tutaj żadnego zaskoczenia. Wyróżnia ją tylko ciekawy grill, ale on i tak nie będzie widoczny w obudowie z oknem. Na jednym z boków jest wytłoczona nazwa firmy, a na drugim tabliczka znamionowa.

Zasilacz ma wymiary 160 x 150 x 86 mm i waży 1,69 kg. Z tyłu znajdują się otwory w kształcie plastrów miodu, włącznik oraz wejście na kabel zasilający. Tak jak wspomniałem tabliczka znamionowa umieszczona jest z boku. Do dyspozycji mamy dwie linie +12 V: 36 A oraz 32 A (łączna moc 750 W).  Linia +3,3V i +5V mogą oddać po 20 A, łącznie 120 W. Moc szczytowa zasilacza to 820 W.

Czytaj też: Test zasilacza be quiet! Dark Power 12 750W

test be quiet! Pure Power 11 FM 750W, recenzja be quiet! Pure Power 11 FM 750W, opinia be quiet! Pure Power 11 FM 750W

Dopisek FM w nazwie oznacza pełną modularność okablowania. Dostępne wiązki wraz z ich długościami najlepiej przedstawia poniższy screen.

Ilość wtyczek oceniam pozytywnie. Są dwie 8 pinowe do zasilania procesora oraz sporo SATA. Nie zabrakło też mieszanych wiązek SATA + Molex, które czasami mogą okazać się niezastąpione. Okablowanie w większości ma płaski profil, co jest kolejnym plusem. Niestety wyjątkiem jest wiązka ATX, która jest okrągła. Szkoda, że i tutaj be quiet! nie zdecydował się na zastosowanie płaskiego profilu.

Wnętrze be quiet! Pure Power 11 FM 750W

Za chłodzenie odpowiada 120 mm wentylator o maksymalnej prędkości 1800 RPM. Producent deklaruje głośność 9,1 dBA przy 20% obciążeniu, 9,7 dBA przy 50% oraz 24,8 dBA przy 100%. Śmigło oparte jest o łożysko Rifle. Wszystko wskazuje więc na to, że rzeczywiście zasilacz będzie cichy pod obciążeniem.

Największe kondensatory są produkcji Teapo (Tajwan) i mają parametry 400 V, 390 uF. Mogą one pracować w temperaturze do 85°C. Samo wnętrze jest też wykonane bez większych uwag – nie mam do czego się przyczepić. Be quiet! pomyślał o przetwornicy DC-DC, aktywnym PFC, LCC oraz prostowniku synchronicznym (SR). Jest też sporo zabezpieczeń:  zabezpieczenie nadprądowe (OCP), zabezpieczenie nadnapięciowe (OVP), zabezpieczenie podnapięciowe (UVP), zabezpieczenie przed zwarciem (SCP), zabezpieczenie przed nadmierną temperaturą (OTP) i zabezpieczenie nadmocowe (OPP).

Platforma testowa
Procesor
Intel Core i9-10900K
Chłodzenie
Cooler Master MasterLiquid ML360R RGB
Pasta
Noctua NT-H1
Płyta główna
ASRock Z590 Taichi
Karta graficzna
Gigabyte GeForce RTX 3080 Gaming OC 12G
Pamięć RAM
XPG Spectrix D50 4x 8 GB 3600 MHz CL18
Dysk
AORUS NVMe Gen4 SSD 1 TB
Dysk
Samsung 970 Evo NVMe 1 TB
Zasilacz
FSP Aurum PT 1000W
Obudowa
SilentiumPC Signum SG7V TG
Monitor
AOC G2868PQU

Testy be quiet! Pure Power 11 FM 750W

Spoczynek polegał tylko na wyświetlaniu pulpitu. Obciążenie to FurMark + Cinebench R23. W testach temperatury wykorzystałem moduł termowizyjny smartfonu CAT S61.

Zasilacz wypadł świetnie w testach. Napięcia są bardzo dobre i pod obciążeniem praktycznie wcale się nie zmieniają. Warto zwrócić uwagę na linię +12V, które tylko lekko spada i cały czas jest w okolicy idealnej. Be quiet! Pure Power 11 FM 750W jest też naprawdę cichą konstrukcją – na pewno nie usłyszycie jej w spoczynku ani pod obciążeniem. Także zbyt mocno się ona nie nagrzewa. Testowany model ma odznaczenie 80 Plus Gold. Dla obciążenia 10% sprawność wynosi 85,37%, dla 20% – 90,29%, 50% – 91,61%, a dla 100% – 88,60%.

Czytaj też: Test zasilacza Enermax MarbleBron 550W

Podsumowanie testu be quiet! Pure Power 11 FM 750W

Be quiet! Pure Power 11 FM 750W kosztuje ok. 520 zł. Uważam, że w tej cenie jest to świetna propozycja, która powinna zadowolić większość osób. Szkoda tylko, że nie ma wersji 850 W, która za niewiele większą cenę również była by warta rozważenia.

Zasilacz ma w pełni modularne okablowanie, które w większości ma płaski profil. Wyjątkiem jest wiązka ATX i szkoda, że ona też nie jest płaska. Plusem jest za to obecność mieszanych wiązek SATA + Molex. W testach konstrukcja wypadła znakomicie. Zmierzone napięcia są bardzo dobre, a całość działa cicho nawet przy dłuższym obciażeniu. Warto też pamiętać o dużej ilości zabezpieczeń czy wysokiej sprawności potwierdzonej certyfikatem 80 Plus Gold.

Be quiet! Pure Power 11 FM 750W będzie więc na pewno często kupowaną konstrukcją, bowiem jej jakość jest naprawdę bardzo dobra. W związku z tym z pewnością należy jej się nasza rekomendacja.