Normalnie spoglądanie w głąb kosmosu pozwala astronomom dostrzec odległą przeszłość, ale nowe odkrycie pozwoliło nam teraz spojrzeć w przyszłość Układu Słonecznego. Projekt prowadzony przez NASA odkrył białego karła otoczonego dużymi pierścieniami, który podważa nasze zrozumienie tego, jak powstają takie systemy.

Oficjalnie znany jako LSPM J0207 + 3331, biały karzeł znajduje się około 145 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Koziorożca. Badacze szacują, że gwiazda ma około 3 miliardów lat. Ale najciekawszą rzeczą są w tym przypadku jej pierścienie. Badacze odebrali silny sygnał podczerwony występujący wokół J0207, który stanowi znak rozpoznawczy dwóch dysków otaczających gwiazdę. Chociaż nie jest pierwszym białym karłem, który ma system pierścieniowy, jest najstarszym i najzimniejszym z dotychczas poznanych.

Czytaj też: Astronomowie zaobserwowali rzekę liczącą nawet 4000 gwiazd

Dotychczas mówiło się, że biały karzeł rozwija swoje pierścienie zanim w ogóle stanie się białym karłem. Gdy główna gwiazda, jak np.  Słońce zużyje całe paliwo, staje się czerwonym olbrzymem. Niszczy orbitujące wokół niego planety lub asteroidy, a te znajdujące się dalej „uciekają”. Rdzeń gwiazdy, który pozostaje, to biały karzeł. Są one niesamowicie gorące i gęste, ale ponieważ proces fuzji w środku został zatrzymany, stopniowo schładzają się przez miliardy lat i ciemnieją, by stać się tak zwanym czarnym karłem – przynajmniej teoretycznie. Chaos grawitacyjny wywołany przez wszystkie planety uciekające od gwiazdy może powodować, że niektóre asteroidy i komety kierują się w stronę białego karła, gdzie są rozrywane przez siły pływowe. W ten sposób powstają pierścienie.

Ale te dyski z pyłu nie istnieją wiecznie, nawet Saturn pochłania własne pierścienie. Odkrycie nienaruszonego układu pierścieniowego J0207 (która liczy 3 mld lat!) może wymagać zaktualizowania istniejących modeli ewolucji systemów gwiezdnych. Układ słoneczny prawdopodobnie przejdzie podobny proces za jakieś 5 mld lat.

[Źródło: newatlas.com; grafika: NASA]

Czytaj też: Latające obserwatorium odkryło rolę wiatrów gwiazdowych w tworzeniu gwiazd

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!