Firmy takie jak Tesla czy Nikola pracują w pocie czoła nad zelektryzowanie półciężarówek w całej Ameryce. W tym samym czasie firma Bosch zastosowała inne podejście i opracowała silnik elektryczny, który pasuje do większości naczep.

Nowy silnik odzyskuje energię kinetyczną podczas hamowania i przekazuje ją do akumulatorów. Gdy pojazd zaczyna się poruszać to jest ona przekierowywana na osie, co pozwana na zmniejszenie zużycia paliwa. Silniki włączają się także, gdy ciężarówka potrzebuje więcej mocy – np. podczas wjeżdżania na strome wzniesienie. Dzięki takiemu rozwiązaniu samochody ciężarowe powinny stać się cichsze, emitować mniej spalin oraz pobierać mniej paliwa.

Firma wyliczyła, że instalując takie silni, można zaoszczędzić około 8 tysięcy dolarów rocznie. Oprócz tego zebraną energię kinetyczną można wykorzystać w innych celach, choćby chłodzenia przewożonego towaru. Bosch zaznacza także, że idealna konfiguracja obejmuje obie osie, ale możliwe jest także ograniczenie tego do jednej.

W Rosji rozpoczęto publiczne testy autonomicznego auta

Źródło: https://www.digitaltrends.com/

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej