Test Bose QuietComfort Earbuds. Tylko cisza i muzyka

Test Bose QuietComfort Earbuds. Tylko cisza i muzyka
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bose jest przez wiele osób uważana za markę premium, a jej sprzęt grający chwalony za wysoką jakość dźwięku. Dlatego też po słuchawkach QuietComfort Earbuds spodziewałem się wiele. Przede wszystkim bardzo dobre izolacji od otoczenia i działania ANC oraz wysokiej jakości dźwięku. Czy faktycznie tak było?

Specyfikacja Bose QuietComfort Earbuds

  • słuchawki douszne o wymiarach 39 x 26 x 27mm, masa 8,5 gramów (każda słuchawka), wodoszczelne zgodnie z normą IPX4,
  • wymiary etui 89 x 51 x 32mm,
  • łączność Bluetooth 5,1m zasięg do 9 metrów,
  • kodeki SBC, AAC,
  • 4 mikrofony, ANC,
  • akumulator słuchawek o pojemności 122 mAh, akumulator etui 881 mAh, ładowanie przez port USB-C,
  • cena: 1 199 zł.
Test Bose QuietComfort Earbuds

W zestawie ze słuchawkami znajdziemy komplet wymiennych, gumowych końcówek oraz kabel USB-C o długości ok 30 centymetrów.

W Bose QuietComfort Earbuds wszystko jest… duże

Test Bose QuietComfort Earbuds

Wśród producentów słuchawek dousznych, którzy niekoniecznie są firmami zajmującymi się sprzętem grającym (Huawei, Samsung) mamy obecnie modę na miniaturyzację. Patrząc na QuietComfort Earbuds mam wrażenie, że Bose jest ponad to. Słuchawki nie są małe, podobnie jak pokrowiec ładujący. Mając je w uszach zdecydowanie raczej mało kto przegapi, że faktycznie ich używamy. Czy można nazwać to wadą? W żadnym wypadku. W pierwszej kolejności słuchawki mają grać, dopiero później wyglądać.

Test Bose QuietComfort Earbuds

Etui jest bardzo dobrze wykonane. To solidny, gruby plastik pokryty matową powłoką. Nie jest to klasyczna biel, a już nawet delikatna szarość. Nie mniej wygląda to bardzo dobrze, bo nie rysuje się i w przeciwieństwie do błyszczących pokrowców trudniej go pobrudzić. Z jednej strony obudowy znajdziemy diody sygnalizujące stan naładowania akumulatora, z drugiej port USB-C. W środku został umieszczony przycisk nawiązywania połączenia Bluetooth oraz diodę sygnalizującą jego stan.

Warto też zwrócić uwagę na to, że sufit pokrowca jest gumowy, tak aby lepiej chronić słuchawki.

Test Bose QuietComfort Earbuds

Złego słowa nie można też powiedzieć o wykonaniu samych słuchawek. Z zewnątrz obudowa jest matowa i szara. Szare są też wymienne, gumowe końcówki w moim ulubionym układzie -ze skrzydełkami! Reszta jest w kolorze etui i pokryta błyszczącą farbę.

Na słuchawkach znajdziemy styki ładowania, czujniki zbliżeniowe wykrywające, czy mamy słuchawki w uszach oraz otwory mikrofonów. Całość prezentuje się naprawdę ładnie i efektownie.

Czytaj też: Test Samsung Galaxy Note20. Tani Note to dobry Note

Bose QuietComfort Earbuds są bardzo wygodne

Test Bose QuietComfort Earbuds

Jak wielokrotnie podkreślałem, douszne słuchawki bezprzewodowe zdecydowanie nie są dla mnie. A raczej moje uszy nie są dla nich stworzone. Dopiero niedawno kształt takich słuchawek coraz częściej zaczyna mi pasować. W przypadku Bose QuietComfort Earbuds raczej nikt nie będzie miał problemu z odpowiednim dopasowaniem ich w uchu.

To zasługa gumowych skrzydełek, które łatwo można zaczepić o wnętrze ucha i trzymają się w nich perfekcyjnie. Nawet przy wielogodzinnym korzystaniu ani na moment nie czułem dyskomfortu, a przy tym cały czas byłem pewny tego, że ich nie zgubię.

Parowanie Bose QuietComfort Earbuds ma pewien haczyk, a aplikacja Bose Music mały błąd

Test Bose QuietComfort Earbuds

Raczej nie będzie to problem wielu użytkowników, bo raczej mało kto paruje słuchawki z innym urządzeniem co kilka dni. Ale jeśli tak się zdarza, to musimy pamiętać o naładowaniu etui. To ono odpowiada za nawiązanie połączenia Bluetooth. Nawet jeśli słuchawki są naładowane, a etui nie, o połączeniu możemy zapomnieć. Złapałem się na tym biorąc ze sobą nowy telefon i słuchawki, za parowanie biorąc się już poza domem. Mała rzecz, a potrafi zdenerwować.

Czytaj też: Test monitora Asus ROG Swift PG259QNR

Jeśli korzystamy ze słuchawek łączonych z wieloma urządzeniami, to pomocny jest komunikat głosowy, który mówi nam, z czym aktualnie jesteśmy połączeni. Nie zawsze robotyczny lektor jest w stanie prawidłowo wypowiedzieć nazwę, ale jest w stanie nas nakierować na odpowiedni sprzęt.

Test Bose QuietComfort Earbuds

Aplikacja Bose Music pozwala na sterowanie podstawowymi funkcjami słuchawek. To tutaj ustawimy siłę działania redukcji szumów, ustawimy skrót aktywowany dotknięciem lewej słuchawki, czy też automatyczne zatrzymywania odtwarzania po wyjęciu słuchawki z ucha.

Programiście nie ustrzegli się przy tym małego błędu. Pasek regulacji głośności ma problem z dopasowaniem się do ekranu smartfonów o rozdzielczości wyższej niż FullHD+. Nawet jeśli mamy ustawiony maksymalny poziom głośności, skala nie jest do końca zapełniona. To irytujące, bo odruchowo próbujemy na siłę ustawić maksymalną głośność, a tutaj… nie działa.

Małe słuchawki, ale ANC potężne

Test Bose QuietComfort Earbuds

Bose potrafi robić słuchawki z aktywną redukcją hałasu, ale zazwyczaj są to duże, nauszne konstrukcje będące pod tym względem absolutną rynkową czołówką. Inżynierowie firmy byli jednak w stanie przenieść te wysokie możliwości do znacznie mniejszych QuetComfort Earbuds.

Test Bose QuietComfort Earbuds

W przypadku całkowitego wyciszenia ANC, przy wyłączonej muzyce w słuchawkach słyszymy szum. Zapewne mikrofonów. Przekazują one do nas wszystkie dźwięki otoczenia. Co ważne, są one do nas przekazywane kierunkowo. Nie ma tutaj sytuacji, w której ktoś mówi do nas stojąc po naszej prawej, a my go słyszymy idealnie równo w obu słuchawkach. Po aktywacji ANC w uszach słyszymy… ciszę. Bardzo głęboką ciszę. Słyszeć będziemy tylko własne myśli i pojedyncze, bardzo ciche dźwięki najbliższego otoczenia. Jeśli dołożymy do tego muzykę, usłyszymy praktycznie tylko muzykę. Odgłosy ulicy, czy komunikacji miejskiej pozostają bardzo skutecznie odgrodzone.

Ciekawą funkcją dostępną podczas rozmów jest możliwość słyszenia własnego głosu. Możemy ją całkowicie wyłączyć, albo skorzystać z jednego z trzech dostępnych poziomów głośności.

Czytaj też: Test monitora Gigabyte G27FC

Krystaliczne brzmienie Bose QuietComfort Earbuds

Test Bose QuietComfort Earbuds

Gdybym miał jednym wyrazem określić brzmienie słuchawek Bose QuietComfort Earbuds byłoby to – piętrowe. Mamy tutaj rzadko spotykaną separację poszczególnych tonów. Można odnieść wrażenie, że bas słyszymy nieco bliżej środka głowy. Jakby poszczególne uderzenie odbywały się gdzieś w głębi ucha. Im wyższe są dźwięki, tym bardziej wychodzą na zewnątrz.

Daje to świetny przekrój brzemienia utworów praktycznie bez względu na gatunek. Każdy z tonów jest przy tym bardzo dobrze odwzorowany. Bas jest głęboki, ale nieprzesadzony. Tony wysokie krystalicznie czyste, ale nie wwiercające się w uszy. Całość ma zdecydowanie cyfrowy charakter, momentami wręcz bardzo sterylny.

Test Bose QuietComfort Earbuds

Do tego dochodzi bardzo wysoka głośność. Na tyle duża, że w cichym otoczeniu maksymalna skala często jest przesadą. Przy tym nawet przy końcu skali jakość brzmienia pozostaje na wysokim poziomie.

Bateria w rynkowej średniej

Test Bose QuietComfort Earbuds

Przy aktywnym ANC cały zestaw Bose QuietComfort Earbuds pozwoli nam na maksymalnie ok 18 godzin słuchania muzyki. Przy tym mamy ok 6 godzin zapewnione przez akumulatory słuchawek oraz dwa pełne cykle ładowania w pokrowcu. Przy tych rozmiarach zarówno słuchawek jak i pokrowca, można było spodziewać się czegoś więcej.

Pokrowiec naładujemy do pełna w ok dwie godziny.

Bose QuietComfort Earbuds to jedne z najlepszych słuchawek w swojej klasie

Test Bose QuietComfort Earbuds

W kategorii małych słuchawek z ANC, Bose QuietComfort Earbuds to zdecydowanie rynkowa czołówka. Jeden z najlepszych sprzętów w swojej klasie. Dostajemy bardzo skuteczną i dobrze działającą izolację od dźwięków otoczenia. Bez dyskomfortu i wrażenia podnoszenia ciśnienia w uszach. Obok tego mamy bardzo wysoką jakość brzmienia. Czysty i bardzo dobry dźwięk z bardzo wysoką głośnością.

Do tego Bose QuietComfort Earbuds są świetnie wykonane oraz bardzo wygodne. Czasami mam wrażenie, że producenci słuchawek w pierwszej kolejności stawiają na ich miniaturyzację, a dopiero później myślą nad tym, czy taka konstrukcja będzie wygodna.

Minusy słuchawek nie są dyskwalifikujące. Trzeba do nich zaliczyć przeciętny czas pracy. Przy tych wymiarach przydałby się przynajmniej jeszcze jeden cykl ładowania zapewniany przez pokrowiec. Trochę rozczarowujący jest też brak możliwości pełnego sterowania odtwarzaniem za pomocą pól dotykowych na słuchawkach.

Podsumowując, jeśli dysponujesz dużym budżetem i szukasz topowych słuchawek dousznych, Bose QuietComfort Earbuds to zdecydowanie powinna być jedna z pierwszych opcji wyboru.