WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Budżetowy robot Blue napędzany sztuczną inteligencją

Tak jak chińskie firmy oferują tańsze smartfony o nierzadko lepszych parametrach w porównaniu do marek premium, tak kiedyś znajdzie się zapewne firma, która budżetowym podejściem do tematu robotów sprawi, że każdy będzie sobie mógł na jednego pozwolić. Jednak na ten moment przyjdzie nam jeszcze czekać, choć już teraz inżynierowie eksperymentują ze znacznie bardziej skomplikowanymi, bo napędzanymi sztuczną inteligencją robotami. Jednym z nich w budżetowym wydaniu jest Blue.

Ten robot pochodzi z uniwersytetu w Berkeley, a dokładnie spod rąk zespołu kierowanego przez profesora Pietera Abbeela, doktora habilitowanego Stephena McKinleya i absolwenta Davida Gealy. Blue jest obecnie zdolny do opanowania nowych zadań albo poprzez głębokie uczenie w ramach prób i błędów, albo też po prostu będąc sterowanym przez operatora.

Ze względu na to, że Blue może popełniać błędy podczas procesu uczenia się, został zaprojektowany tak, aby przypadkowo nie zranić ludzi pracujących w pobliżu. Dlatego też jego dwa głównie plastikowe ramiona można z łatwością odepchnąć, jeśli zbliżą się do osób postronnych, a jeśli niedoszła ofiara zaśpi, to siłowniki ukryte w ramionach zostaną zatrzymane, jeśli te spotkają na swojej drodze coś zbyt ciężkiego. Na domiar wszystkiego Blue jest przepełniony zaokrąglonymi krawędziami i minimalną ilością miejsc, w które można np. wepchnąć palec.

Robota Blue cechuje też szeroki zakres ruchu podobno wręcz do ludzkiego, choć jego siła jest raczej mizerna, bo jest w stanie utrzymać na jednym ramieniu maksymalnie 2 kilogramy. Przy wytężonym wysiłku wszystkie mechanizmy muszą z kolei „odpocząć”, obniżając temperaturę wszystkich wrażliwych elementów. Komercyjnym rozwijaniem tego dzieła zajmuj się firma Berkeley Open Arms, która celuje w pułap cenowy 5000$ za jeden egzemplarz. To (wbrew pozorom) niewiele.

Czytaj też: Poznajcie ROMU – robota chroniącego środowisko przed erozją

Źródło: New Atlas