WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Chińczycy zmieniają okładki gier, aby obejść nowe regulacje

Chińczycy zmieniają okładki gier. Chętni zapolować na Demonbuddy w Tristsam?

Chiński rynek gier wideo jest… specyficzny. To, co tam możemy zobaczyć, z jednej strony przeraża, a z drugiej bawi. Nikt jednak na pewno nie chce żyć w kraju, gdzie trzeba uciekać do tak dziwnych pomysłów. O co chodzi tym razem? Przez regulacje wprowadzone przez komunistyczny rząd nie można sprzedawać gier, które mogą być nieodpowiednie dla odbiorców.

Czytaj też: Chiny usunęły prawie 8 tysięcy złośliwych aplikacji

Co więc robią mniejsi sprzedawcy handlujący przez Internet? Wystawiają do sprzedaży zbanowane gry, ale nie używają oni oryginalnych okładek czy nazw. Osoby znające się na branży growej bez problemu zrozumieją, że Demonbuddy to zapewne Diablo 3. Oto kilka innych przykładów okładek.

Czytaj też: Chiny w dalszym ciągu weryfikują gry wideo

Źródło: eteknix.com