WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Chińskie lasy zaczęły wreszcie odrastać.

Naukowcy z uniwersytetu w Michigan donoszą, że po wielu latach ogromnego wylesiania w Chinach, sytuacja uległa zmianie.

Błyskawiczny rozwój tego azjatyckiego państwa jest okupiony stratami w środowisku naturalnym. Drewno służyło głównie jako paliwo i materiał budowlany, jednak tysiące hektarów lasów wycięto również w celu zrobienia miejsca dla pól uprawnych. Wylesianie wiązało się z licznymi problemami, z jakimi borykali się z ostatnich latach mieszkańcy Chin. Jednym z najpoważniejszych z nich jest oczywiście smog, który pojawia się nad miastami.

Rząd podjął szereg działań, mających na celu przeciwdziałanie procesowi wylesiania. Zalicza się do nich, m.in. zakaz wycinania drzew w konkretnych obszarach, a także nakładanie surowych kar na osoby praktykujące nielegalną wycinkę. To z kolei przełożyło się na widoczną poprawę – według badaczy, w ostatnich latach odrodziło się ok. 1,6% z lasów o powierzchni prawie 160 tysięcy kilometrów kwadratowych.

Niektórzy zauważają, że poprawa może się wiązać z przeniesieniem wycinki do innych krajów, choćby w Ameryce Południowej czy Afryce. Ważne jest jednak to, że Azjaci zauważyli problem i próbują go rozwiązać.

[Źródło i grafika: gizmodo.com]