Niektóre plany chińskich liderów wydają się wręcz niedorzeczne, ale przecież to właśnie takie pomysły w przeszłości finalnie okazywały się sukcesami. Rzecz jasna nie zawsze, ale całkiem często. Tym razem Chiny chcą zastąpić oświetlenie ulic trzema satelitami.

Podczas gdy nam wystarcza jeden księżyc, zarządcy chińskiego miasta Chengdu chcą czterech i są gotowi wydać na nie sporą ilość pieniędzy. Cały plan polega na umieszczeniu na orbicie trzech małych, ale silnie odbijających światło satelitów około roku 2020. Satelity te mają odbijać światło w nocy od słońca, bo jak zapewne wiecie, księżyc „świeci” właśnie dzięki promieniom słonecznym. Wybaczcie za tak prozaiczne wyjaśnienie, ale w dzisiejszych czasach do takich tematów trzeba podchodzić naprawdę ostrożnie. Sztuczne księżyce mają przewyższać ten naturalny, bo będą ośmiokrotnie lepiej odbijać światło.

Chiny chcą zastąpić oświetlenie ulic trzema satelitami

To ma wystarczyć do rozjaśnienia ulic Chengdu bez wydawania budżetu na elektryczne oświetlenie. Taki plan (o ile zadziała) może pozwolić miastu na zaoszczędzenie nawet 250 milionów dolców w skali rocznej. Jest to więc wystarczające, aby uzasadnić koszt satelitów. Plan uwzględnia wprawdzie trzy satelity, ale tylko jedna z nich ma zapewniać światło w tym samym czasie. Specem od astronomii nie jestem, choć wydaje mi się, że jest to spowodowane samym poruszaniem się obiektów na orbicie. Jedna satelita ma wystarczać przynajmniej na rozświetlenie centrum miasta, choć w dogodnych warunkach może sobie poradzić z całym obszarem metropolitalnym. Umożliwią również oświetlanie obszarów pokroju wsi, czy miejsc katastrof naturalnych. Ciekawe co na to mieszkańcy miasta, w którym będzie nieustannie panować dzień.

Czytaj też: Naukowcy chcą zrobić dziury w chmurach

Źródło: Popularmechanics
Zdjęcia: Popularmechanics

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej