WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Czy dla klimatu lepsze jest chronienie lasów czy sadzenie nowych drzew?

Rola roślin w ograniczaniu zmian klimatu wydaje się nawet ważniejsza niż pierwotnie sądzono. Pochłaniają one bowiem dwutlenek węgla, który w przeciwnym razie trafiłby do atmosfery, potęgując efekt cieplarniany.

Pojawiły się dwie publikacje mające na celu określenie, ile węgla może zostać wchłonięte w skali świata dzięki ochronie istniejących i odradzających się lasów oraz jak wyglądałaby sytuacja, gdyby sadzić nowe drzewa.

Aby zebrać wymagane dane, międzynarodowy zespół pod kierownictwem Susan Cook-Patton zebrał dane dot. ponad 13 000 wcześniej wylesianych miejsc, w których naukowcy mierzyli tempo odrastania młodych drzew. Następnie badacze przeszkolili algorytm uczenia maszynowego na tych danych i dziesiątkach zmiennych, takich jak klimat i rodzaj gleby. Oprogramowanie miało później przewidywać, jak szybko drzewa mogą rosnąć na innych wylesianych obszarach.

Czytaj też: Spadły przychody Lasów Państwowych

Naukowcy doszli do wniosku, że odrastające lasy mogłyby zająć obszar ok. 680 milionów hektarów, co stanowi powierzchnię bliską rozmiarom Australii. Lasy na takim terenie mogłyby zapewnić pochłanianie 1/4 emisji związanych z paliwami kopalnymi w ciągu następnych 30 lat. Niestety, tereny leśne są łatwym celem dla rolników czy firm związanych z wydobyciem surowców. Problem ten dotyczy m.in. Ameryki Południowej, gdzie powszechne jest wypalanie lub wycinka lasów pod powstające pastwiska, uprawy bądź kopalnie.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Jeśli chodzi o sztuczne nasadzenia, naukowcy widzą sens w tego typu działaniach, choć zdają się preferować sytuacje, w których natura sama się odradza. Samoczynna regeneracja lasów (przy jednoczesnej ochronie ze strony ludzi) zapewnia większą różnorodność gatunków i jest znacznie tańsza. Zdaniem ekspertów, jeśli las może się odrodzić w naturalny sposób, to my – jako ludzkość – powinniśmy mu to umożliwić.