“Coś” o największej opowieści grozy wszech czasów | Sensbook #6

Coś, Frozen Hell, Piekielny Lód, Sensbook, Coś Vesper, John Campbell

Zapraszam Was na małe rendez-vous z “[…] największą opowieścią grozy wszech czasów”, o której tak czytamy w przedmowie. Jest to nic innego, jak Coś Johna W. Campbela.

Rozpocznę może od tego, że wydawnictwo Vesper postarało się z wydaniem Coś Campbella. Mam przez to na myśli nie tylko przyciągającą wzrok okładkę świetnej jakości, ale też bogate pod kątem merytorycznym wnętrze, utrzymaną w podobnym tonie zakładkę oraz ciekawe ilustracje Macieja Kamudy. Całość dopina dobrej jakości papier oraz zszywany grzbiet.

Coś, Piekielny Lód i Kim jesteś – można się w tym pogubić

Przechodząc do tego, co najważniejsze, a więc treści, książka Coś jest cholernie ciekawa pod kątem samych kuluarów powstania. Jej najważniejsza część pochodzi z 1938 roku z czasopisma Astounding Science Fiction, gdzie główne opowiadanie zostało zatytułowane Istota z innego świata [z ang. Thing from Another World].

Wybrany na tę książkę tytuł Coś nieco kuje w oczy, ponieważ nawiązuje do filmu Coś Johna Carpertera z 1982 roku. Był to swoisty, choć tak różny remake Istota z innego świata z 1951 roku, ale w szczegóły nie będę się zagłębiał. Dokonał tego bowiem Piotr Goćk w ramach dodatku “posłowie” do tego wydania.

Coś, Frozen Hell, Piekielny Lód, Sensbook, Coś Vesper, John Campbell

Wydawnictwo – przynajmniej moim zdaniem – dało nieco ciała z tytułem, który zdecydowanie powinien zostać zaczerpnięty z oryginału (Frozen Hell), aby nie wprowadzać zamętu do tak zawiłej historii, jaka spotkała to dzieło.

Oryginał z 1938 roku był bowiem niepełną wersją opowiadania Campbella, która została skrócona, aby zyskać na jakości. Dlatego też wersja zawarta w tym wydaniu jest tak szczególna, bo zawiera oryginał, dodający kilka początkowych rozdziałów do całości. Ten zresztą odnalazł w 2017 roku Alec Neval-Lee, pracujący nad biografią Campbella, przeszukując archiwa na Uniwersytecie Harvarda.

Coś Campbella jest warte naszego czasu

Samo główne opowiadanie czyta się przyjemnie, szybko, a przede wszystkim z zaciekawieniem, ale nie sposób nie odczuć, że nawet jak na przedstawiciela fantastyki naukowej, jest dosyć archaiczny pod kątem prowadzenia historii, a to zresztą może być jego urokiem.

Zalecam, żebyście od razu przeszli do opowiadania, jeśli nie macie pojęcia, co na Was czeka. Ja nie wiedziałem, ale wcześniej przegryzłem się przez 30-stronicowe wprowadzenie i przedmowę, a to zdecydowanie zepsuło niektóre momenty lektury. Gdybym z kolei miał wystawić tej pozycji ocenę, powiedziałbym po prostu, że jak na taką klasykę – po prostu szkoda, żebyście tego nie znali.

Coś, Frozen Hell, Piekielny Lód, Sensbook, Coś Vesper, John Campbell

Zwłaszcza w tym wydaniu, które to przybliża nam całą historię nie tylko powieści, ale też samego autora. Dodatkowo, wydawnictwo Vesper postarało się o fragment kontynuacji pod tytułem Istoty z innego świata, które jest ukłonem do wspomnianego wyżej filmu i powoli zyskuje na treści, aby wreszcie zadebiutować pod finalną formą. Fabuła jest w nim ściśle związana z oryginalnym opowiadaniem.