Ile jeszcze patchy potrzeba, aby naprawić grę? Cyberpunk 2077 1.22 dostępny

cyberpunk 2077 1.22

CD Projekt RED udostępnili kolejną aktualizację gry. Tym razem nie jest to duża łatka, a mniejszy hotfix. Gracze zaczynają zadawać pytania – ile jeszcze tego będzie?

Cyberpunk 2077 w warsztacie

W niedawnym artykule zatytułowanym „Zaczynam wierzyć, że Cyberpunk 2077 na PS5 i XSX oczyści atmosferę” pochyliłem się nad kilkoma kwestiami dotyczącymi stanu gry. Chętnych oczywiście zachęcam do zapoznania się ze wpisem. Analiza stanu produkcji i wszystkiego, co dzieje się wokół niej sprawiła, że naprawdę zacząłem wierzyć, że jeszcze Cyberpunk 2077 nie będzie się kojarzył z czymś, co pozostawia niesmak.

Swoje stanowisko podtrzymuję. Nawet jeśli jestem przekonany, że wiele z zapowiadanych mechanik pewnie nie pojawi się w grze czy jej dodatkach. Najważniejsze teraz to jednak to, aby grę spatchować i przygotować ją do drugiego wydania na nowej generacji konsol. Poprzednim razem nie zwróciłem jednak uwagi na jedną rzecz. Liczbę aktualizacji gry. Bo z jednej strony super – gra otrzymuje regularne aktualizacje. Problem jednak w tym, że patrząc po komentarzach graczy, łatki nie budzą pozytywnych emocji. Jeśli ktoś już teraz z problemami przechodzi grę lub ją skończył i nie może zrobić 100%, bo misje są zbugowane, a żadna z wielu łatek nie naprawia wszystkiego, to też ciężko się dziwić, że emocje są negatywne. Sytuacja bez wyjścia?

Czytaj też: PlayStation Plus na maj 2021 wycieka, a gry na PS5 dają do myślenia

Od premiery Cyberpunk 2077 otrzymaliśmy już kilkanaście większych i mniejszych aktualizacji. Słynny patch 1.2 naprawił masę rzeczy, ale dalej tytuł walczy z problemami. Bo chyba policja pojawiająca się w samochodzie, który prowadzimy, nie jest finalną wersją tego, jak ona działa.

Cyberpunk 2077 hotfix 1.22

Dziś za to wyszedł kolejny hotfix. Wersja gry 1.22 wprowadza następujące zmiany:

Zadania i otwarty świat

  • Terminal przy Metro: Memorial Park powinien teraz prawidłowo zaliczać się na poczet osiągnięcia Bywalec.
  • Naprawiono błędy w wyglądzie Johnny’ego występujące po kupieniu nomadzkiego samochodu od Lany.
  • Naprawiono błąd w Kontrakcie: Dopóki śmierć nas nie rozłączy, który uniemożliwiał użycie windy.
  • Naprawiono błąd w zadaniu Delamain: Readmisja, który sprawiał, że gracz mógł utknąć w garażu, jeśli zamiast podążania za dronem wbiegł do pomieszczenia kontroli.
  • Dodano poprawkę wsteczną dla błędu naprawionego w aktualizacji 1.21, który sprawiał, że Takemura mógł utknąć w dokach Japantown w zadaniu Stary znajomy. U graczy, którzy doświadczyli tego błędu przed aktualizacją 1.21 i kontynuowali grę do aktualizacji 1.22, Takemura przeteleportuje się teraz do przybytku Wakako.
  • Naprawiono błąd uniemożliwiający graczowi otworzenie telefonu w mieszkaniu na początku zadania Nowy świt gaśnie.
  • Naprawiono problem, przez który gracz nie mógł używać broni i przedmiotów po wejściu w interakcję z panelem konserwacyjnym w zadaniu Kto sieje wiatr.

Efekty wizualne

  • Naprawiono różne problemy związane z przycinaniem ubrań NPC-ów.

Interfejs

  • Naprawiono błąd sprawiający, że napisy w języku arabskim były nieprawidłowo wyrównane.

Stabilność i wydajność

  • Wprowadzono różne usprawnienia zarządzania pamięcią (co zmniejsza liczbę awarii), a także inne optymalizacje.
  • Poprawiono wydajność karty graficznej przy renderowaniu modeli i tkanin.

Konsole

  • Optymalizacja i usprawnienia obsługi jednostek GPU oraz ESRAM na konsoli Xbox One.
  • Poprawki w zarządzaniu pamięcią na PlayStation 5.

Stadia

  • Gra nie będzie się już blokowała w menu przypisania klawiszy kiedy klawiatura nie jest dostępna.

Hotfix a reakcja graczy

Reakcja graczy? Największą popularnością cieszą się wpisy wyśmiewające działanie gry.

Wciąż wiele graczy czeka np. na minimapę, która sprawi, że na zakrętach nie będzie trzeba hamować do zera, bo nie oddala się ona wraz z naszą prędkością. Każdy kolejny patch czy hotfix przynosi setki komentarzy na temat kolejnych błędów zgłaszanych przez graczy. Widać, że CD Projekt RED regularnie pracuje, ale może 20 procent oryginalnego zespołu, to jednak za mało, aby poradzić sobie z negatywnymi opiniami?

Czytaj też: Metro Exodus na PS5 w 4K/60fps, ale co z tego, skoro odechciewa się grać

Pamiętać musimy też o jeszcze innej sprawie. To zazwyczaj ci, którzy narzekają, są najgłośniejsi. Miliony zwrotów Cyberpunk 2077 okazało się być bujdą, więc może sprawa wygląda od strony REDów trochę inaczej i widzą oni te kolejne miliony klientów, którzy czekają na naprawienie gry oraz premierę edycji nextgenowej. Z drugiej strony… Sony dalej nie uznało, że produkcja CD Projekt RED jest gotowa, aby powrócić do ich cyfrowego sklepu PlayStation Store.

Twórcy we mgle?

Niepokoi tylko jedna sprawa. W ostatnim artykule, o którym wspominałem na początku tego wpisu, podkreślałem to, iż widać w twórcach pasję. Widać, że chcą naprawić grę. Od tamtej pory pojawiła się kolejna transmisja Lead Quest Designera gry i jego wypowiedź mogła trochę zaskoczyć.

Nawet nie komentuje bzdurnego tytułu wpisu na Reddicie, bo oglądając całość materiału, można zobaczyć, że deweloper wcale nie zachowuje się tak, jak to sugeruje autor nagrania.

Warto jednak pochylić się nad tym, co Paweł Sasko mówi – jego zdaniem gracze i dziennikarze nie do końca rozumieją, jak ciężko było stworzyć tak ambitną grę. Zaznacza, że nie uważa, iż gracze powinni bardziej docenić Cyberpunk 2077, ale brakuje zrozumienia, co do tego, jaki był to projekt. Możliwe, że rzeczywiście większość osób, nie do końca jest w stanie poprawnie określić skalę produkcji, jednakże… co z tego? Cytując samego autora słów – gracze mają pełne prawo żądać produkcji w odpowiednim stanie. To, że ktoś rzuca się na głęboką wodę i nie dostarcza w pełni tego, co chciał, nie obchodzi odbiorców.