Visual novel Echo Tokyo: Phoenix zabierze nas do cyberpunkowego świata. Produkcja przeznaczona jest dla osób dorosłych.

Znacie tę sytuację, gdy wydaje Wam się, że gdy nagle zainteresujecie się pewnym tematem, to widzicie go wszędzie, choć wcześniej był niedostrzegalny? Coś jak auta w serii Grand Theft Auto – znalezienie najlepszego graniczy z cudem, ale kiedy już w nie wsiądziemy, to nagle jest ono wszędzie. Taki właśnie „problem” mam teraz z cyberpunkiem. Jeszcze kilka lat temu miałem wrażenie, że czasem gdzieś natrafię na tego typu produkt, a teraz wydaje mi się, że jest wszędzie. Efekt Cyberpunka 2077 czy moja ignorancja?

Czytaj też: Noob Saibot rozsadzi Was od środka w Mortal Kombat 11

Co by jednak nie było odpowiedzią na moje pytanie – oto kolejna gra, której wydarzenia dzieją się w cybepunkowym świecie. Tym razem jest to produkcja skierowana dla dorosłych, więc nie czujcie się zgorszeni widząc nagie, rysowanie ciała. Visual novel od Dharker Studio jak wszystkie tego typu produkcje nie przejmuje się ograniczeniami. Chociaż na pewno też nie jedzie po bandzie jak Rape Day.

W nowej produkcji nie doświadczymy zupełnie nowych i rewolucyjnych rozwiązań w gatunku. To tradycyjna novelka z wyborami moralnymi, w której przebijamy się przez strony tekstu. To, co jednak ma być motorem napędowym produkcji to ciekawa historia. Świat gry to bowiem ostatni bastion ludzkości. Brak w nim prawa i porządku, więc przetrwanie w tym cyber-mieście nie należy do najłatwiejszych.

Gracze w Echo Tokyo, Phoenix mają odkryć mroczne i ukryte tajemnice, które skrywają się w tym dystopicznym mieście. To od graczy zależeć będzie jaki los czeka mieszkańców, a po drodze czekać ma na nas sporo trudnych wyborów z mrocznymi konsekwencjami.

Echo Tokyo: Phoenix dostępne jest w serwisie Nutaku. Tytuł przeznaczony jest na komputery z systemami Windows, MacOS oraz Linux. Gra jest w angielskiej wersji językowej i aktualnie dostępna jest w promocyjnej cenie – $11,90.

Czytaj też: Chamstwo w Overwatch spadło o 40 procent

Źródło: thegg.net

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!