WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Czerń niemal jak z czarnej dziury – zobacz najczarniejszą farbę świata

Najmroczniejszymi obiektami we wszechświecie są czarne dziury. Żadne światło które na nie padnie nie zostanie odbite – każdy foton, który trafi na horyzont zdarzeń otaczający czarną dziurę już na zawsze tam pozostanie. Jednak czarne dziury nie nadają się do praktycznego zastosowania kiedy chcemy stworzyć najczarniejszy z czarnych lakier.

Gdyby chcieć pokryć jakąś powierzchnię czarnymi dziurami, to musiałyby być albo tak małe, że zaraz by, dzięki promieniowaniu Hawkinga, wyparowały albo na tyle duże, że po kilku chwilach „wyżarłyby” sobie drogę do jądra naszej planety i po kilku następnych chwilach pożarłyby ją zamieniając w czarną dziurę. Dlatego chcąc stworzyć bardzo ciemną farbę nie możemy polegać na czarnych dziurach.

Dlatego też jesteśmy skazani na substancje pochłaniające tylko część widma elektromagnetycznego. Czarna farba musi oczywiście pochłaniać jak największą część fal w zakresie widzialnym, czyli fal o długości od około 380 do około 780 nm. Oczywiście materiał taki, pod wpływem dostarczanej mu energii, może emitować fale elektromagnetyczne o innej długości (np. podczerwień), ale dla ludzkiego oka taka emisja będzie niezauważalna. W tym wąskim zakresie fal elektromagnetycznych, które nazywamy światłem widzialnym, można jednak stworzyć czerń nie dającą się łatwo odróżnić od czarnej dziury.

Firma Surrey NanoSystems, która niecałe dwa lata temu stała się sławna dzięki opracowaniu materiału Vantablack, który odbijał tylko 0,036% padającego nań światła, postanowiła udoskonalić swój produkt. Teraz Surrey NanoSystems nie podaje dokładnej ilości światła odbitego przez materiał, ponieważ urządzenia (spektrometry) użyte do jego pomiaru nie były już w stanie go wykryć.

Materiał zbudowany jest z węglowych nanorurek. Fotony padające na Vantablack odbijają się pomiędzy nanorurkami tak długo, aż nie zostaną pochłonięte. Ilość fotonów, które odbiją się pod kontem pozwalającym im na wydostanie się z materiału, jest tak mała, że – jak pisaliśmy – trudno ją w ogóle zmierzyć. Jak działa Vantablack nowej generacji zobaczyć można na poniższym, krótkim, filmie pokazującym promień lasera trafiający na najnowszy materiał.

[źródło i grafika: gizmodo.com]