Szwajcarski ANYbotics, a więc odłam ETH Zurich w ramach ulepszenia swojego czworonożnego robota ANYmal, stworzyło jego nowy model – ANYmal C. Ten zachowuje pierwotne założenia, ale w miejsce kół, na których się poruszał, trafiły cztery robotyczne łapy. 

Czytaj też: Android głosi buddyjskie prawdy w japońskiej świątyni

Nie jest to głupim rozwiązaniem, bo dzięki temu ANYmal C może poruszać się po nierównym terenie, utrzymywać stabilności po zderzeniu, a nawet wspinać się po schodach. Może więc zwiedzić znacznie większą część naszego świata, niż swój poprzednik i to na dodatek w lepszym stylu. To ważne, bo ANYbiotics chciało stworzyć robota do kontroli obiektów przemysłowych, takich jak elektrownie gazowe.

Dlatego też ANYmal C może być obsługiwany za pomocą pilota, pozwalając użytkownikom ręcznie sprawdzać obszary, które mogą być niebezpieczne dla ludzi. Posiada jednak tryb autonomiczny, ale w obu przypadkach korzysta z szereg u czujników z radarem LiDAR na czele, kamerom i masie czujników. Dlatego też ten robot o masie 50 kilogramów może zorientować się w terenie i sprawdzić problemu pokroju wycieków gazu, czy innych awarii przy jednoczesnym unikaniu przeszkód.

Jego mózg napędzają procesory Intel i7, które dodatkowo pomagają w kontroli ruchu, mapowaniu w czasie rzeczywistym i autonomicznej nawigacji. ANYmal C działa przy tym do trzech godzin na jednym ładowaniu, które trwa jakieś dwie godziny w stacji dokującej, do której ten sam podchodzi w trybie autonomicznym. Jest swoją drogą już dostępny do kupienia, ale dla firm i partnerów branżowych.

Czytaj też: Francuski myśliwiec Dassault Rafale prosi o chwilę atencji

Źródło: New Atlas

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej