Już niedługo film Alita: Battle Angel zakończy swoją podróż po światowych kinach. Ile zarobiła adaptacja mangi od Jamesa Camerona ? Czy film się opłacał?

Czytaj też: Znamy oficjalny tytuł filmu Terminator 6

Z połączenia sił Roberta Rodrigueza i Jamesa Camerona wyszedł całkiem fajny film osadzony w cyberpunkowej przyszłości. Czy ich świat zaciekawił widzów do tego stopnia, że chcieli tłumnie uderzać do kin? Cóż, raczej nie. Alita: Battle Angel to całkiem fajna, rozrywkowa i bardzo dopracowana produkcja. Jednak nie zachwycała, a co za tym idzie nie przyciągnęła tylu widzów, ile zakładali twórcy.

Od początku lutego Alita zarobiła około 400 milionów dolarów. 316, 2 mln na rynku zagranicznym, a tylko 83.8 mln dolarów w samych Stanach Zjednoczonych. Nie jest to mała kwota, ale patrząc na to, ile film kosztował – nie jest też duża. Zgłoszony budżet  wynosił 170 milionów dolarów. Według analityków, by produkcja Camerona w ogóle się opłacała, musiałby on zarobić przynajmniej 350 milionów. I to zrobił.

Jednak biorąc pod uwagę koszty marketingu i dystrybucji Alicie potrzebne byłoby 500 milionów, by całkowicie pokryć wydatki i jeszcze zarobić. Od premiery minęły prawie dwa miesiące. Do kin w międzyczasie weszła Kapitan Marvel, a niedługo Shazam!, jest więc nieprawdopodobne, by adaptacja mangi Yukitto Kishiro mogła znacząco zwiększyć swoje zyski.

Czy w takim kontekście można marzyć o kontynuacji? Nie wiadomo, ani Cameron, ani Rodriguez nic na ten temat nie wspominają. Jednak zakończenie pozostawione przez twórców jest otwarte na kolejne części. Być może postanowią za jakiś czas, że chcą opowiedzieć nam dalszą historię Ality.

Czytaj też: Najnowszy spot telewizyjny Detektywa Pikachu

Źródło: cbr.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej