Diabeł tkwi w szczegółach. Zwłaszcza w przypadku obudów o cenie rzędu 1000 złotych. Na szczęście Be Quiet! nie pozostał głuchy na opinie użytkowników i testerów, dlatego wziął na warsztat Dark Base Pro 900, poprawił kilka elementów i wydał Dark Base Pro 900 rev. 2.

Dark Base Pro 900 rev. 2 zachował modularność znaną z pierwszej wersji. Teraz np. tacka na płytę główną jest możliwa do zainstalowania w sześciu pozycjach – od najmniejszych, do największych wersji płyt. W kwestii magazynów danych możemy liczyć na czternaście miejsc dla dysków półprzewodnikowych, siedem dla tradycyjnych talerzowców i aż dwie zatoki dla napędów optycznych. Te dwie ostatnie pozycje posiadają oczywiście stosowne zaślepki w widocznych miejscach. Ich ilość została odrobinę zmniejszona, bowiem nowa wersja obudowy posiada upragnioną „piwnicę”.

Dark Base Pro 900 rev. 2

Poprawie uległy również trzy wbudowane wentylatory Silent Wings 3 140mm PWM. Ich maksymalne obroty zwiększono do 1600 RPM, co w połączeniu z wyłożeniem izolującymi piankami powinno zapewniać błogą ciszę. Zarządzanie śmigłami będzie realizowane za pomocą bezstopniowego kontrolera do 8 wentylatorów PWM. Jego kontroler został ukryty w przednim panelu w formie dwóch przełączników odpowiadających za konfigurowalne tryby chłodzenia.

Dark Base Pro 900 rev. 2

Poprawie uległy również aspekty wizualne. Mowa o przyciemnianym panelu z hartowanego szkła, która w tej wersji otrzymała stosowne (czarne) paski w miejscach montażu śrub. Możemy również liczyć na oświetlenie w postaci dwóch pasków LED RGB. Ci, którzy kupili pierwszą wersję Dark Base Pro 900 będą mogli nabyć dodatki w postaci piwnicy, nowego okna, zaślepek oraz dodatkowych tac na dyski – jednak dopiero w następnym miesiącu. Dark Base Pro 900 rev. 2 będzie kosztować około 1000 złotych i już jest w sprzedaży.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej