Była tylko jedna scena w Infinity War, której nasi bohaterowie mieli realną szansę pokonania Thanosa. Było to na Tytanie, gdy wspólnymi siłami unieruchomili Thanosa i niemal odebrali mu rękawicę. Wiemy, że im się nie udało i Szalony Tytan zaatakował ich. Niektórzy oberwali nawet Kamieniem Mocy, mimo to przeżyli. I tu pojawia się nowa teoria odpowiadająca na pytanie: Dlaczego Strażnicy Galaktyki nie umarli przed pstryknięciem?

Star Lord, Drax i Nebula byli tymi, którzy oberwali od Thanosa Kamieniem Mocy. Świadczyła o tym fioletowa poświata, mamy więc pewność, którego kamienia użył. I co? No właśnie nic. Wiadomo było, że Kamień Mocy jest fizycznie najsilniejszy ze wszystkich, potrafi niszczyć planety i generalnie wszystko co znajdzie się na jego drodze. Jednak po tym, jak Thanos zaatakował Strażników przy jego pomocy nie stało się w sumie nic. Trójka bohaterów, choć ogłuszona, ponownie stoi na nogach.

Teoria tłumaczy to na różne sposoby.

Pamiętamy, że w pierwszej części Strażników Galaktyki, bohaterowie ujarzmiają wspólnie siłę Kamienia Mocy by pokonać Ronana. Można więc tłumaczyć, że zdobyli pewną odporność. Jednak to nie wyjaśnia dlaczego Nebuli nic się nie stało. Podczas walki z Ronanem była wrogiem Strażników, nie mogła więc zdobyć odporności. Wygląda więc na to, że Thanos specjalnie posłał słaby atak w stronę bohaterów.

Dlaczego Strażnicy Galaktyki nie umarli przed pstryknięciem?

Jest to bardzo ciekawe, bo w filmie widać, że Tytan był wyraźnie wściekły chwilowym unieruchomieniem, a także niedawną utratą Gamory. Wydawałoby się też, że nie ma żadnego powodu by oszczędzić Strażników. W końcu pokazał już, że Nebula niewiele go obchodzi. Reddit spieszy z logicznym wyjaśnieniem dlaczego Strażnicy Galaktyki nie umarli przed pstryknięciem. Według ich teorii Thanos powstrzymał się przed uwolnieniem pełnej mocy Kamienia Mocy aktywując Kamień Duszy. Ma to sens, gdyż zaraz po fali fioletowego światła widzimy pomarańczową poświatę Kamienia Duszy. Oznacza to, że został użyty. Do tej pory o Kamieniu Duszy było niewiele w MCU. Jego moc jest nam nieznana, ale z tej krótkiej sceny można spekulować jakie ma zastosowanie. Możliwe, że tłumi on moce pozostałych kamieni, a także pozwala łatwiej ich używać. Miałoby to sens patrząc na to, że Thanos uśmiercił tylko połowę życia we wszechświecie.

Tylko to nadal nie wyjaśnia, dlaczego Thanos nie uśmiercił wówczas Strażników Galaktyki.

Jedynym wyjaśnieniem jest szacunek Tytana do pojedynczego ludzkiego życia, jaki się w nim zrodził po otrzymaniu Kamienia Duszy. Wcześniej, gdy zbierał poszczególne Kamienie takich skrupułów nie wykazywał (masakra Asgardczyków). Jednak później Thanos stroni od zabijania pojedynczych jednostek. Możliwe, że wynika to po prostu z faktu, że uznał bezsensownym działanie na tak małą skalę, bo wiedział, że i tak połowa z nich zaraz zginie.

Dlaczego Strażnicy Galaktyki nie umarli przed pstryknięciem?

Możliwe również, że ta okazana łaska wynikała z żalu po stracie Gamory. Dlatego Thanos oszczędził jej chłopaka, siostrę i przyjaciela.  Pojawiła się również hipoteza, że kiedy Gamora została złożona w ofierze stała się czymś w rodzaju strażniczki kamienia, a może nawet została w nim uwięziona. Dzięki temu mogłaby sprawować nad nim częściową kontrolę i w kluczowym momencie uaktywnić go, by oszczędzić bliskie sobie osoby.

W tym wszystkim najlepsze jest to, że Thanos to niezwykle złożony antagonista, który nie robi czegoś „bo tak”. Jego zachowania są przemyślane i przyświeca mu pewna idea. I choć popełnia niewyobrażalne ludobójstwo nie robi tego z egoistycznych pobudek i chęci władzy. Cóż, nie wiadomo, czy oszczędzenie Strażników było wówczas celowe, ale istnieje szansa, że w Avengers: Endgame się tego dowiemy.

Czytaj też: Showrunnerka serialu zapewnia, że Wiedźmin nie będzie dla dzieci

Źródło: cbr.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!